Worek goli straconych w sparingach chyba znikąd się nie wziął. Pomysł był tak jak kiedyś z Ljuboją - dać piłkę Guilherme'owi i niech się martwi. Generalnie, po oglądaniu ostatnio głównie ligi angielskiej czułem się tak:Szeregowy_Równoległy pisze:Tylko mnie po Legii bolą zęby? I czy ktoś wie po jasną cholerę Berg uparcie robił z Ojamyy (tak się go odmienia?) napastnika, żeby wystawić go na lewym skrzydle? I czy ktokolwiek widział w grze Legii jakiś pomysł? A, co się stało defensywie? Kiedyś umieli bronić, teraz jest tylko Kuciak.

I zdaje się, że się odmienia "Ojamy". Zresztą, dziwię się, że nie napisałeś ani słowa o Gilu - sędziował elektrycznie, nie wyrzucił z boiska Markovicia, nad kartką dla Drwaliszwilego też można się zastanawiać.