Sygnalizacja świetlna (skrzyżowania bez tramwajów!)
Moderator: Wiliam
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
W ramach spowalniania tramów zwracam uwagę na sygnalizator w środku
Pl. Wilsona. 15 jadącej w kierunku Potoku jest on zbędny, bo przejazd jest bezkolizyjny. Jeżeli 15 stanie przed tym sygnalizatorem, 6 jadąca za nią nie zmieści się na wyspie.
W czasach słusznie minionych przez plac jeździły 6, 15, 15bis, 28, 31 i 36. Stary jestem, ale nie pamiętam żadnej kolizji w tym miejscu, mimo braku sygnalizacji.
Piszę to, bo zauważono zamaskowanych osobników kryjących się w krzakach przy rzeczonym sygnalizatorze. Być może są to spece od sygnalizatorów...........?
Pl. Wilsona. 15 jadącej w kierunku Potoku jest on zbędny, bo przejazd jest bezkolizyjny. Jeżeli 15 stanie przed tym sygnalizatorem, 6 jadąca za nią nie zmieści się na wyspie.
W czasach słusznie minionych przez plac jeździły 6, 15, 15bis, 28, 31 i 36. Stary jestem, ale nie pamiętam żadnej kolizji w tym miejscu, mimo braku sygnalizacji.
Piszę to, bo zauważono zamaskowanych osobników kryjących się w krzakach przy rzeczonym sygnalizatorze. Być może są to spece od sygnalizatorów...........?
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Proponuję założyć na nie w nocy worki.Stary Pingwin pisze:Piszę to, bo zauważono zamaskowanych osobników kryjących się w krzakach przy rzeczonym sygnalizatorze. Być może są to spece od sygnalizatorów...........?
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Tak jak sygnalizator przy Międzyparkowej do jazdy wprost okazał się zbędny. Boli trochę, że wydano nasze pieniądze na zbędną sygnalizację( vide zajezdnia Żoliborz). Już się boję, co będzie na Rondzie ONZ, a gdyby jeszcze zrobić Babkę po nowemu 
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Te światełka na Nowoursynowskiej tak mają działać? Nikt nie chce przejść, nikt nie chce wyjechać z drogi wewnętrznej, a Nowoursynowska stoi... 
Tak działa większość świateł wzbudzanych - po naciśnięciu przez pieszego jest minuta zwłoki niezależnie od wcześniejszego czasu trwania zielonego dla pojazdów.
I często w tym czasie jak nic nie jedzie pieszy przejdzie na czerwonym a za kilka chwil samochody/tramwaje stoją i przepuszczają powietrze.
Klinika - czerwone. Rektorat - czerwone. Biblioteka - czerwone. Na drogach wewnętrznych samochodów brak, pieszych też brak. Faktycznie, coś pobudza sygnalizację...
I z innej beczuszki. Kto wymyślił "zwalniacze" na Wale Miedzeszyńskim?
I z innej beczuszki. Kto wymyślił "zwalniacze" na Wale Miedzeszyńskim?
Są tam od początku więc szukaj w prehistorii rozbudowy.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Bezsens. Czerwone, które zapala się na sekundę. 
Mnie oduczyło nadmiernego rozpędzania tamże a i wariatów wielu nie widuje. Czyli działa.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Po prostu są tam w miare dobrze ustawione no i tak naprawde na Wale nie ma specjalnie po co jeździc >80 90. Przeciwieństwem byly spowalniacze na Lucerny ktore uczyly że trzeba jeździc szybciej aby zdążyc je przejechac bez zatrzymywaniapawcio pisze:Mnie oduczyło nadmiernego rozpędzania tamże a i wariatów wielu nie widuje. Czyli działa.
Wałem nie jeżdżę, w sumie Poleczki teraz też już nie, ale kiedy jeszcze tam jeździłem, to w nocy światła ustawione były domyślnie jako czerwone.pawcio pisze:Mnie oduczyło nadmiernego rozpędzania tamże a i wariatów wielu nie widuje. Czyli działa.
I nieważne, czy jechałeś 50 czy 90 km/h - zawsze zmieniało się na zielone tuż przed tobą. Lokalsi wiedzieli co i jak i rzadko kiedy ktoś w ogóle zwalniał.
Co dowodzi, że światła na samotnym przejściu dla pieszych są zupełnie bez sensu, skoro pieszy doskonale sobie bez nich radzi z przechodzeniem. A jak sobie nie radzi, to górą albo dołem go, żeby nie wstrzymywać ruchu.drobert pisze:I często w tym czasie jak nic nie jedzie pieszy przejdzie na czerwonym a za kilka chwil samochody/tramwaje stoją i przepuszczają powietrze.