Sygnalizacja świetlna (skrzyżowania bez tramwajów!)

Moderator: Wiliam

Autobus Czerwon
Posty: 4571
Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
Lokalizacja: Stary Mokotów
Kontakt:

Post autor: Autobus Czerwon » 22 lip 2014, 22:31

Jednak? :)

Stary Pingwin
Posty: 6085
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 23 lip 2014, 9:46

Mieszkańcy nie zaczną płakać o przystanek tramwajowy? Bo przecież i tak stoi na światłach.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Stary Pingwin
Posty: 6085
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 25 lip 2014, 9:16

Nowowiejska/Niepodległości stoją wysokie słupy pod sygnalizatory. Z wrodzonej ciekawości zapytałem ekipę montującą sygnalizatory i dowiedziałem się, że na całym skrzyżowaniu będzie całkiem nowa sygnalizacja świetlna, z sygnalizatorami tramwajowymi w trzech kierunkach, z każdej strony.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 25 lip 2014, 9:18

A o obietnicy przeniesienia przystanków to "się zapomniało".

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 25 lip 2014, 18:28

To nie jest inwestycja tramwajowa.

Aczkolwiek ciekawe, co jest w programie sygnalizacji...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 25 lip 2014, 18:29

Autobus Czerwon pisze:Jednak? :)
Nikt, kto przejrzał dokumentację, nie muał żadnych wątpliwości.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Stary Pingwin
Posty: 6085
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 25 lip 2014, 23:43

Myślałem, że nic mnie już nie zaskoczy w temacie sygnalizacji. Jest skręt z Zamoyskiego w Zieleniecką- łuk, dwie krzyżówki i zwrotnica(z włosem). Sygnał zezwalający świeci się TRZY sekundy. Czy naprawdę projektant sygnalizacji nie ma pojęcia, że tram to 30-metrowa zawalidroga, która w określonych warunkach pełza 15 km/h?
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 25 lip 2014, 23:48

Trzy to ciut krótko, ale to nie długość sygnału jest w tej sytuacji ważna, a długość międzyzielonego (czyli kiedy zielone dostanie kto inny, na kierunku kolizyjnym.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 26 lip 2014, 0:02

Przepis mówi, że nie mogę wjechać na skrzyżowanie, jeśli nie opuszczę go przed końcem nadawania sygnału zezwalającego. Rozporządzenie o znakach i sygnałach. Długość sygnału jest ważna.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 26 lip 2014, 0:09

Ha! A usiłowałem niebacznie posłużyć się logiką...

Swoją drogą - logiki w tym niewiele. Skąd zwykły kierujący ma wiedzieć, ile czasu potrwa jego zielone? Jak więc ma ocenić, czy zjedzie w czasie jego trwania?

Ech, te prawne buble... :twisted:
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 26 lip 2014, 0:11

Jak robię pierwsze kółko i zrobię "o, cholibka, to zielone takie krótkie", to przy drugim już wiem, że muszę uważać i np. obserwuję irytujący sygnalizator będąc w dość dużej odległości, jak jeszcze mnie nie dotyczy. I wiem, czy mam trzy sekundy, czy tyle, ile potrzeba. Jestem profesjonalistą, ode mnie wymaga się więcej ;P
No i jeszcze jedno: skoro można (a można) zebrać po dupie za przejazd na zabraniającym, to czemu ktokolwiek ma ryzykować? Nie piję do TW, u mojego pracodawcy też można stracić premię za przejazd na czerwonym.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Stary Pingwin
Posty: 6085
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 26 lip 2014, 0:42

W połowie zjazdu jest na wysepce drugi sygnalizator dla tego kierunku i na nim jest sygnał zabraniający, gdy go mijam. Mimo, że spod pierwszego sygnalizatora ruszam równo z zielonym. Zaczynam się bać nowych sygnalizacji.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 26 lip 2014, 6:05

Przy sygnalizacji adaptacyjnej zasada "raz jechałem,to wiem" nie dziala.

Dwa, ze zgodnie zprzepisami od projektowania sygnaluzacji NIE projektuje sie jej na przejazd skrzyżowania na zielonym. Ta kwestia jest w ogole w "Czerwonej Księdze" pominieta.

A co do Zamoyskiego - sygnalizator na wyspie to w zalozeniu powtarzacz... Zaprojektowany, zeby poprawic widocznosc sygnalizatora gliwnego gdyby trzy podjechalo zbyt daleko. Dlaczego kierowcy z powtarzaczami nie maja problemow a motorniczowie (zwłaszcza teoretyczni, czyli na permanentnym odddlegowaniu zwiazkowym) juz tak?

Może trzeba linie zatrzymania dodac?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 26 lip 2014, 8:44

Nie ma i nie może być przepisu, uzależniającego wjazd na skrzyżowanie od przyszłego czasu świecenia zielonego. Nie wiem i nie mogę wiedzieć, jak długo jeszcze będzie zielone. Zdążę wjechać na zielonym - choćby dwusekundowym - to jadę i jestem w prawie.

Inna sprawa to "powtarzacze". Kilkanaście lat temu zlikwidowano wszystkie powtarzacze dla samochodów "za jezdnią", z uzasadnieniem dla kierowców, że odtąd czerwonego nie wolno już przejechać, nawet zjeżdżając ze skrzyżowania. Ba, nawet skręt z bocznej drogi, mijający takie czerwone, podobno nie mógłby się już odbyć. Np. w Kielcach, przed likwidacją tych świateł był okres przejściowy, że powieszono na nich tabliczki "nie dotyczy skręcających w prawo". Na ile za tym stoi litera przepisu - nie wnikałem. Nie przypominam sobie istnienia obecnie powtarzaczy dla samochodów, takich, że mógłbym sobie powiedzieć "minąłem linię zatrzymania na zielonym, to jadę, choćby powtarzacz był czerwony".

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 26 lip 2014, 9:46

No jak? A sygnalizatory na wysięgnikach? Często są dopiero za przejściem dla pieszych, gdy linia zatrzymania jest dwa metry przed przejściem. To jest razem nawet kilkanaście metrów różnicy czyli sekunda jazdy.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

ODPOWIEDZ