Komunikacja miejska po M2C - plany, projekty
Moderator: Wiliam
Mam na myśli wybłaganie podziału na 160 i 260 oczywiście.
126: Nowodwory - Mehoffera - Modlińska - Klasyków - Czołowa - Marywilska!
Niestety, o dziwo, metro m2 nie dojedzie do Centralnego, jak bardzo by nie było z Targówka.
ŁK
M1 też nie dojedzie, a jednak autobusów z Kabat niet.
Zbieraczka rozkładów jazdy.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie ma w tym nic dziwnego, Warszawa to nie jest pięćdziesięciotysięczne miasteczko, by wszystko musiało do głównego dworca jeździć.Łukasz pisze:Niestety, o dziwo, metro m2 nie dojedzie do Centralnego, jak bardzo by nie było z Targówka.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Tylko że akurat metro nie podjeżdża do żadnego dworca, na którym na stałe zatrzymują się pociągi dalekobieżne. To poważny błąd przy planowaniu jego trasy.
M1 tez nie. I wszyscy żyją. A nawet sprawiają wrażenie szczęśliwych.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Mylisz się, brak stacji metra przy Dworcu Centralnym wcale nie jest ułatwieniem. Co było dobrze widać, gdy pociągi przyjeżdżały na Dworzec Gdański i wystarczyło zejść z peronu do korytarza prowadzącego do metra. Wielu pasażerów było b. zadowolonych.
A mi się wydaje, że fakt, że z Dw. Centralnego do obu linii metra trzeba przejść kawałek (choć nie jest on wg mnie duży) sprawia, że wszystko nie jest skupione w jednym miejscu. Gdyby był Centralny i metro w jednym, to tłum byłby nie do pomyślenia.
Ja bym się raczej zajął eliminacją meneli między Centralnym a Metrem Centrum. To naprawdę syfiasto wygląda.
Być może trzeba było pomyśleć o przystanku dalekobieżnym przy Stadionie. Nie ma przecież potrzeby "wsiadania na pętli".osa pisze:Mylisz się, brak stacji metra przy Dworcu Centralnym wcale nie jest ułatwieniem. Co było dobrze widać, gdy pociągi przyjeżdżały na Dworzec Gdański i wystarczyło zejść z peronu do korytarza prowadzącego do metra. Wielu pasażerów było b. zadowolonych.
Fakt, że to by pewnie odrobinę zmniejszyło przepustowość (bo jednak 2 minuty na taki postój to minimum),
ale pewnie większość i tak by wysiadała na Centralnym.
Natomiast w innym miejscu stacja przy M2 powodowałaby jakieś tam dublowanie średnicy - a o to też nie chodziło.
Ciekawe swoją drogą, czy kolmazy stwierdzą, że Wołomin-Wileński-Stadion-Środmieście jest szybszy od Wołomin-Śródmieście, jak to myśli ZTM w innych relacjach.
ŁK
Raczej odwrotnie.reserved pisze:A mi się wydaje, że fakt, że z Dw. Centralnego do obu linii metra trzeba przejść kawałek (choć nie jest on wg mnie duży) sprawia, że wszystko nie jest skupione w jednym miejscu.
ŁK
Które donikąd nie prowadzą, bo przecież nie może być linii z osiedli do Centralnego - ergo i w przeciwną stronę też nieemyl pisze:Poza tym, Centralny znajduje się u zbiegu dwóch najlepiej obłożonych ciągów tramwajowych, uzupełnianych licznymi liniami autobusowymi. Nie ma co robić tragedii.
ŁK
W moim matriksie M1 idzie pod Emilii Plater i wszystkie problemy rozwiązane.