reserved pisze:Pytam nieprzypadkowo, gdyż ostatnio się zastanawiałem czy odpowiednie służby potrafią od razu zlokalizować przystanek jeśli podam jego nazwę z numerem od razu. No np. podam BERESTECKA 02 i czy oni od razu mają zlokalizowane na mapie w którym KONKRETNIE miejscu się ten przystanek znajduje?
Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Widzisz, ja dzięki jednemu zdarzeniu wysunąłem wnioski, Adam jeszcze nie dostał wpierdol i dalej uważa się za pana i władcę autobusuBJ pisze:Teraz taki cwany jesteś, bo ty już swoją porcję wpierdolu za bezsensowne kozaczenie dostałeś.Flash8222 pisze: Ja chciałbym zobaczyć jak Ty jako pasażer zwracasz uwagę łysym najebanym trepom jarającym szlugiNo chyba, że idziesz do kierowcy zgłosić to i popatrzeć jak bohaterski kierowca w razie czego dostaje wpierdol.
Pytanie, ile z takich pomyłek to prawdziwe błędy a ile to takie błędy "tradycyjne" - mylenie następujących po sobie ulic (nazwanie Solca - Czerniakowską, Paryskiej - Francuską, nie mówiąc o myleniu całego ciągu Prymasa - Trasa AK - Trasa Toruńska).MZ pisze:dostępu, ale widziałem zrzuty) zdarzają się wpisane skrzyżowania ulic, które nie istnieją albo ulic w dwóch różnych częściach miasta!
I dlatego można z niej korzystać, a nie wieszać szmaty. Ja nie wiem, jak z taką szmatą w ogóle można jeździć - nie wyobrażam sobie, że nie widzę co się dzieje w przestrzeni pasażerskiej.Pawel_ pisze:Przeszkadza. Nawet bardzo. To też wpływa na bezpieczeństwo... Dlatego chwała producentom za to, że jest opcja wyłączenia pierwszych światełek...
noidea
Też mnie to dziwi, ale... I, jak kto już gdzieś napisał, liderem w tym jest R-3. 
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... a_Warszawa

[...]Długo trzeba czekać na radiowóz?
- Raczej nie. Mamy podgląd na rozkład i możemy powiedzieć straży miejskiej, że np. za 8 minut autobus z awanturującymi się pasażerami będzie na określonym przystanku. Strażnicy tam podjeżdżają i wyprowadzają awanturników z autobusu. Właśnie dziś była informacja od kierowcy linii 517, który alarmował, że jedzie grupa, która pije alkohol.
I co się stało dalej?
- Straż miejska nie zdążyła dojechać, bo pasażerowie wysiedli.[...]
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 39374.html
Stało się, trudno tam. Motorniczy dobrze zrobił, za przechodzenie w tym miejscu dobrze że osobnik został potrącony Śmiertelnie i Zmarł, ulga, tak przechodzący powinni być przejeżdżani i zabijani za swoją głupotę, przechodzenie w niedozwolonym miejscu.
Ja swego podejścia nie zmienię, nie kasuję tego posta, ewentualne zbędne narzekacze, kierowca może przestraszony ale rozjechał tego kto był sam sobie winny.
Stało się, trudno tam. Motorniczy dobrze zrobił, za przechodzenie w tym miejscu dobrze że osobnik został potrącony Śmiertelnie i Zmarł, ulga, tak przechodzący powinni być przejeżdżani i zabijani za swoją głupotę, przechodzenie w niedozwolonym miejscu.
Ja swego podejścia nie zmienię, nie kasuję tego posta, ewentualne zbędne narzekacze, kierowca może przestraszony ale rozjechał tego kto był sam sobie winny.
nasza-klasa
maratonypolskie
radiopolska
wawkom.waw
facebook
fotka
sympatia
Randkologia
Apokalipsy.fora.pl
maratonypolskie
radiopolska
wawkom.waw
fotka
sympatia
Randkologia
Apokalipsy.fora.pl
Mam nadzieje ze nastepnym potraconym bedziesz ty albo Twoja matka.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4535
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Walić tego kto zginął, motorniczy będzie miał uraz do końca życia.
- panzerloud
- Posty: 212
- Rejestracja: 25 sie 2009, 15:08
@:ja0306:W gruncie rzeczy masz rację, może przykład pana mielone da ludziom do myślenia. Niech sobie przechodzą gdzie chcą, ale z głową. Siebie pozbawił życia - jego sprawa, ale ktoś tam chyba będzie go opłakiwał, nawet jeśli nikt go nie kochał, to z pewnością chociaż się przywiązał, choćby osoba przy której dorastał. A może i motorniczy jest z tych co mają sumienie i empatię.
@:Rhemek: A może ma na tyle wysokie mniemanie o swojej matce i sobie, że nie posądza ani jej, ani siebie o tak skrajną bezmyślność? Ja tam mu wierzę, w końcu dobrze zna tych ludzi.
@:Autobus czerwony: może tak, a może nie, każdy jest inny. Mam znajomego który został na ciągnikach siodłowych, tenże koleżka skasował rower z czymś człekopodobnym, pomimo że jedyne co go zmarrwiło to fakt że czas mu spierdziela, i będzie musiał się tłumaczyć, to u przełożonych schylał głowę. Mówił że nauczyło go doświadczenie. Podobno jak dasz po sobie poznać że nie zrobiło to na tobie wrażenia, to kierują Cię na badania.
@:Rhemek: A może ma na tyle wysokie mniemanie o swojej matce i sobie, że nie posądza ani jej, ani siebie o tak skrajną bezmyślność? Ja tam mu wierzę, w końcu dobrze zna tych ludzi.
@:Autobus czerwony: może tak, a może nie, każdy jest inny. Mam znajomego który został na ciągnikach siodłowych, tenże koleżka skasował rower z czymś człekopodobnym, pomimo że jedyne co go zmarrwiło to fakt że czas mu spierdziela, i będzie musiał się tłumaczyć, to u przełożonych schylał głowę. Mówił że nauczyło go doświadczenie. Podobno jak dasz po sobie poznać że nie zrobiło to na tobie wrażenia, to kierują Cię na badania.
To byl czlowiek. Moze mial zly dzien, moze cos go trapilo i ten jeden raz nie pomyslal. Zdarza sie. Nie wierze ze kazdy z Was jest swiety i nigdy niczego glupiego nie zrobil.
Gazeta jest w dobrej formie, więc jedziemy dalej... Na przystanku: "wsiadł pedał". Kierowca: "to go sobie weźcie" - gazeta.pl.
- panzerloud
- Posty: 212
- Rejestracja: 25 sie 2009, 15:08
Ten list wydaje się być pisany pod tezę, odnoszę wrażenie że autorka chce poprzeć swoje tezy sytuacją która się nigdy nie wydarzyła. No ale odnosząc się do postulatów tej Pani:
1. Jest dostępna informacja o numerze alarmowym, jeśli ktoś kiedykolwiek zamierza go użyć, zapisze go sobie w telefonie jako jeden z pierwszych na liście, i po problemie. Czego oczekuje ta Pani, płachty na szybach i komunikatów co przystanek?
2. To prawda, powiedziałbym że nasz porządek prawny stawia mnie zawsze na przegranej pozycji, takie mamy prawo, Ja mam przechlapane x2, bo znaleźć przeciętnego ziutka na podstawie monitoringu jest zdecydowanie ciężej, niż ustalić że osobą która spuściła agresorowi łomot jest kierujący pojazdem. jakby sprawy nie załatwić będzie źle
Spuszczę łomot - niezrównoważony kierowca pobił pasażera! (+ paragraf z kk)
Oleję sprawę / poprzestanę na wezwaniu służb - bezczynność kierującego doprowadziła do tragedii.
Zwrócę uwagę - prowokacyjne zachowanie kierowcy spowodowało wybuch agresji!
Wygonię z autobusu - Kierujący autobusem wydał wyrok na pasażera.
3. Jak pomóc po chrześcijańsku? Zebrać się grupą i pogonić agresora. Tak postępuje społeczność katolicka. bezideowi nowocześni ludzie natomiast udają że sprawy nie ma, potem zlatują się jak muchy do gówna i zaczynają mądrzyć. Opowiadają jak to ktoś nie zainterweniował, albo poddają pod wątpliwość samą interwencję, podczas gdy w czasie zagrożenia Oni sami kładą uszy po sobie i nie widzą problemu. Nie podoba mi się że ktoś z góry traktuje mnie jak kryminalistę i debila, i zabrania posiadania broni palnej, tonf, noży bojowych, kubotanów i kastetów. dowiadywałem się jak to wygląda - jeśli mnie zabiją to moje szanse na uzyskanie pozwolenia na broń do celów obrony osobistej wzrastają do 50%, może pośmiertnie dostane pozwolenie które z urzędu unieważnią, a może nie. Ja prawdę mówiąc położyłem na to laskę, jak kogoś żul albo oprych zaszlachtuje to może coś do ludzi dotrze. To jest absurd że można odpowiadać za samo posiadanie broni, dobrze że nie każą mi płacić kary za posiadanie prawa jazdy, jeżdżę, a więc na pewno kogoś zabiję - to ma taki sam sens. Nie warto interweniować, raz że ponoszę ryzyko utraty życia i zdrowia - i żaden uścisk dłoni i goździk mi tego nie zrekompensuje, a dwa, że ludzie nabierają błędnego przekonania że obecny porządek prawny jest dobry, i broń nie jest im potrzebna. Jest to niemożliwe żeby ustawić policjanta co pięćset metrów, a ludzi nie stać na prywatną ochronę, sami natomiast bronić się nie mogą, bo jeszcze obroni się za dobrze, i nieumyślnie pozbawi męta życia.
Kiedy w autobusach nie było jeszcze monitoringu, można było „to i owo” przetłumaczyć na miejscu. Z monitoringiem już nie jest tak kolorowo, wszelkie cwaniaki czują się dzięki niemu bardzo pewnie, także ktoś świetnie się zatroszczył o rzezimieszków i meneli, zarobi taki w michę, to bardzo szybko poleci na komisariat, zgadnijcie z kogo zrobią potwora?
Ta Pani zarzuca jakiemuś politykowi że to jest konsekwencją piętnowania grup społecznych(jeśli dobrze pamiętam mówiła o homoseksualistach), ale z tego co ja się orientuje to władza dąży raczej do uprzywilejowania grupy podającej się za homoseksualistów, i nazywają to równouprawnieniem. Więc jeśli już, to raczej jest to konsekwencja nachalnej propagandy, i wyciągania ich ponad prawo. Myślę jednak że najzwyczajniej w świecie kilku chłystków szukało draki, może chcieli się dowartościować, kiedyś zamiast wyzywania kogoś od pedałów, nazywało się go frajerem(było takie standardowe pytanie(na huj się lampisz frajerze?!), też zazwyczaj gość nie miał tabliczki „frajer”.
Co do tęczy, mnie się nie podoba, ale to rzecz gustu, skoro już musi być to nie mogą zrobić jej z kwiatów w kolorze czerwonym i białym?
1. Jest dostępna informacja o numerze alarmowym, jeśli ktoś kiedykolwiek zamierza go użyć, zapisze go sobie w telefonie jako jeden z pierwszych na liście, i po problemie. Czego oczekuje ta Pani, płachty na szybach i komunikatów co przystanek?
2. To prawda, powiedziałbym że nasz porządek prawny stawia mnie zawsze na przegranej pozycji, takie mamy prawo, Ja mam przechlapane x2, bo znaleźć przeciętnego ziutka na podstawie monitoringu jest zdecydowanie ciężej, niż ustalić że osobą która spuściła agresorowi łomot jest kierujący pojazdem. jakby sprawy nie załatwić będzie źle
Spuszczę łomot - niezrównoważony kierowca pobił pasażera! (+ paragraf z kk)
Oleję sprawę / poprzestanę na wezwaniu służb - bezczynność kierującego doprowadziła do tragedii.
Zwrócę uwagę - prowokacyjne zachowanie kierowcy spowodowało wybuch agresji!
Wygonię z autobusu - Kierujący autobusem wydał wyrok na pasażera.
3. Jak pomóc po chrześcijańsku? Zebrać się grupą i pogonić agresora. Tak postępuje społeczność katolicka. bezideowi nowocześni ludzie natomiast udają że sprawy nie ma, potem zlatują się jak muchy do gówna i zaczynają mądrzyć. Opowiadają jak to ktoś nie zainterweniował, albo poddają pod wątpliwość samą interwencję, podczas gdy w czasie zagrożenia Oni sami kładą uszy po sobie i nie widzą problemu. Nie podoba mi się że ktoś z góry traktuje mnie jak kryminalistę i debila, i zabrania posiadania broni palnej, tonf, noży bojowych, kubotanów i kastetów. dowiadywałem się jak to wygląda - jeśli mnie zabiją to moje szanse na uzyskanie pozwolenia na broń do celów obrony osobistej wzrastają do 50%, może pośmiertnie dostane pozwolenie które z urzędu unieważnią, a może nie. Ja prawdę mówiąc położyłem na to laskę, jak kogoś żul albo oprych zaszlachtuje to może coś do ludzi dotrze. To jest absurd że można odpowiadać za samo posiadanie broni, dobrze że nie każą mi płacić kary za posiadanie prawa jazdy, jeżdżę, a więc na pewno kogoś zabiję - to ma taki sam sens. Nie warto interweniować, raz że ponoszę ryzyko utraty życia i zdrowia - i żaden uścisk dłoni i goździk mi tego nie zrekompensuje, a dwa, że ludzie nabierają błędnego przekonania że obecny porządek prawny jest dobry, i broń nie jest im potrzebna. Jest to niemożliwe żeby ustawić policjanta co pięćset metrów, a ludzi nie stać na prywatną ochronę, sami natomiast bronić się nie mogą, bo jeszcze obroni się za dobrze, i nieumyślnie pozbawi męta życia.
Kiedy w autobusach nie było jeszcze monitoringu, można było „to i owo” przetłumaczyć na miejscu. Z monitoringiem już nie jest tak kolorowo, wszelkie cwaniaki czują się dzięki niemu bardzo pewnie, także ktoś świetnie się zatroszczył o rzezimieszków i meneli, zarobi taki w michę, to bardzo szybko poleci na komisariat, zgadnijcie z kogo zrobią potwora?
Ta Pani zarzuca jakiemuś politykowi że to jest konsekwencją piętnowania grup społecznych(jeśli dobrze pamiętam mówiła o homoseksualistach), ale z tego co ja się orientuje to władza dąży raczej do uprzywilejowania grupy podającej się za homoseksualistów, i nazywają to równouprawnieniem. Więc jeśli już, to raczej jest to konsekwencja nachalnej propagandy, i wyciągania ich ponad prawo. Myślę jednak że najzwyczajniej w świecie kilku chłystków szukało draki, może chcieli się dowartościować, kiedyś zamiast wyzywania kogoś od pedałów, nazywało się go frajerem(było takie standardowe pytanie(na huj się lampisz frajerze?!), też zazwyczaj gość nie miał tabliczki „frajer”.
Co do tęczy, mnie się nie podoba, ale to rzecz gustu, skoro już musi być to nie mogą zrobić jej z kwiatów w kolorze czerwonym i białym?