Czo?Łukasz pisze:Które donikąd nie prowadzą, bo przecież nie może być linii z osiedli do Centralnego - ergo i w przeciwną stronę też nie
Komunikacja miejska po M2C - plany, projekty
Moderator: Wiliam
Dokładnie. I dojście do Dw. Śródmieście i Centralnego w równych odległościach.MichalJ pisze:W moim matriksie M1 idzie pod Emilii Plater i wszystkie problemy rozwiązane.
I krzyżowanie z M2 gdzie?
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Pod Świętokrzyską, zapewne z odgięciem od linii E. Plater do Mariańskiej. Tylko że takich cudów PRL-owskie planowanie nie uwzględniało. Metro nie mogło wtedy przechodzić pod budynkami.
Moja wersja idzie pod E. Plater do pl. Grzybowskiego i dalej na Feliksplac. Wcale nie trzeba było pod budynkami (chociaż blisko niektórych)... Po drodze stacja Politechnika naprawdę przy Politechnice.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4536
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Wymagało by to zrobienia przystanku tramwajowego w alejach Jerozolimskich przy Emilii Plater. Bez sensu.
Taki przystanek już jest.
Tak samo blisko jak Metro Politechnika Ronda Jazdy Polskiej.MichalJ pisze:Taki przystanek już jest.
ŁK
Bez przesady. Tam jest blisko.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4536
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Poza tym taka linia metra była by dość kłopotliwa, rozbijanie potoku Marszałkowskiej na dwa oddzielne... Jeszcze musiały by zostać pośpiechy na Marszałkowskiej.
Ja w kwadracie Al. Jerozolimskie / Marszałkowska / Świętokrzyska / Al. Jana Pawła II widzę ogromny potencjał, jeśli chodzi o miejsca spacerowe wyciszone od samochodów, a nie chodniki między dużymi arteriami. I jeśli ładnie ten kwadrat zagospodarujemy, to nagle okaże się, że wszędzie jest blisko.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Niedawno 107 miałem. Jak popatrzyłem na Plac Powstańców Warszawy, który wyciszono od samochodów i generalnie wszystkiego, to nie wiem, czy nie opowiedziałbym się za opcją parkingu na środku wspomnianego placu. Gorzej nie będzie.
Jakie pospiechy, jakie rozbijanie? Patelnia jako cel sam w sobie?Autobus Czerwon pisze:Poza tym taka linia metra była by dość kłopotliwa, rozbijanie potoku Marszałkowskiej na dwa oddzielne... Jeszcze musiały by zostać pośpiechy na Marszałkowskiej.
Jak słyszę teksty w stylu: ,,oddzielenie Dw.Centralnego od metra jest dobre, bo inaczej ludzie właziliby sobie na głowy", to żal mi d... ściska jak przywykliśmy do paździerzu w Warszawie. Pewnie że taniej jest zostawić stary, niewydolny w nowej sytuacji, układ komunikacji pieszej. Wtedy pasażerowie przyjeżdżają, rozpełzają się po polu i powoli szukają co dalej ze sobą zrobić. Jakoś to działa, ale to jest właśnie paździoch komunikacyjny. Tak jak brak przejścia z metra na Dw. Śródmieście na przykład. Berliński Hauptbahnhof jakoś godzi ruch dalekobieżny, podmiejski i kolej miejską (S-bahn o sumarycznej częstliwości kursowania naszego metra). Pewnie że to kosztuje. Czy jednak na pewno nas nie stać na poszerzenie / podwojenie pewnych przejść? No ale nie, u nas dyskutuje się topienie kasy w budowanie Centralnego od nowa.
Ewentualny sens widzę za to w tym, że większe potoki powinien generować ruch aglo obsługiwany przez WŚ, który to istotnie jest blisko metra (z tym, że: ... - było). Dworzec ściśle dalekobieżny to mniejsze potoki i ewentualnie (ku uciesze zamiejscowych gości, naturalnie
) może pozostać na komunikacji tramwajowej.
Ewentualny sens widzę za to w tym, że większe potoki powinien generować ruch aglo obsługiwany przez WŚ, który to istotnie jest blisko metra (z tym, że: ... - było). Dworzec ściśle dalekobieżny to mniejsze potoki i ewentualnie (ku uciesze zamiejscowych gości, naturalnie