Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
-
Stary Pingwin
- Posty: 6039
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie, to był właściwy, ale tylko minutkę przed czasem jednak.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6039
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Szeregowy słusznie prawi- rozkład 26 jest niewykonalny. Poczynając od spieprzonych świateł przy Wileniaku( co by szkodziło puścić najpierw trama, a potem Jagiellońską, jak było przed zmianą?), następnie ograniczony dostęp do przystanku Synów Pułku(wysepka na jeden skład), kończąc na przejeździe przez plac budowy przy Ratuszu Bemowo- jak nie koparka łychą w szybę, to wanna z asfaltem zasila się z naszej sieci.
miłośnik 13N
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Tak po prawdzie, to światełko przy Ciepłowni też jest na jeden skład, więc dłuższa wysepka nie jest niby niezbędna. Tak ci pewnie zaraz ktoś wytłumaczy. A że czekanie całego cyklu przy Ciepłowni to dwie minuty to już mało istotny detal.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6039
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Cóż, gdyby komuś zależało, to przy Ciepłowni można dać dla trama zezwalające 2 razy na cykl, jak na Budowlanej czy Kieleckiej. Gdyby komuś zależało......................
miłośnik 13N
Na Budowlanej tylko w stronę Centrum działa drugi raz na cykl. W stronę Annopolu od jakiegoś czasu się już nie wzbudza. A przy ciepłowni to aż się prosi drugi raz bo ruch Centrum-Powstańców naprawdę nie jest wielki a równe dwie minuty trzeba stać, szczególnie kiedy czas przejazdu wg rozkładu to też dwie minuty.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Przy skręcie z Budowlanej w Rembielińską też wzbudza się tylko w stronę centrum. Jak masz pecha i stoisz w stronę Bródna, to możesz kwitnąć i 90 sekund, bo inaczej światełka nie dostaniesz. A światełko na jeden skład, z ograniczeniem do 10, bo szyny po napawaniu (czyli ktoś przyjechał, coś zrobił i napawa nas to nadzieją, że uda się przejechać i nie wypierdolić. Tekst nie mój, ale bardzo mi się spodobał).
-
Stary Pingwin
- Posty: 6039
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Budowlana padła? Kurwa, grubo ponad tysiąc motorowych, a dowiaduję się z forum...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6039
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Glonojad- motorowi zgłaszają problemy ze światłami do CR. Głos z CR poleca opisać temat w raporcie, a po zjeździe nie każdemu się chce. Kiedyś dokładnie opisałem O. Górczewska( temat 26 wzbudzającej zwrotnicę 10), temat po jakimś czasie został załatwiony. Najdziwniejsze jest to, że awaria sterownika sygnalizacji świetlnej zawsze pogarsza tramwajom.
Już się boję świateł na przebudowanej Wołoskiej.
Już się boję świateł na przebudowanej Wołoskiej.
miłośnik 13N
Ja już kilkukrotnie zgłaszałem na CR problemy ze światłami i nigdy reakcji nie było a parę razy otrzymałem odpowiedź "widocznie tak musi być". A więc jak musi to musi. A jeśli chodzi o Budowlaną to miałem na myśli skrzyżowanie o którym pisze Szeregowy czyli Budowlana-Rembielińska. Tam przy Odrowąża jest ok.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ja raz zgłosiłem, że przed Rondem Waszyngtona, jadąc od Wiatraka, nie jestem w stanie wzbudzić światełka. Usłyszałem pytanie, czy przejechałem na czerwonym. Jak zełgałem, że nie (bo nie jestem oszołomiony, żeby w rejestrowanej rozmowie się przyznawać do popełnienia wykroczenia), tylko musiałem czekać 6 minut, to usłyszałem, że wszystko jest OK. To zniechęca do zgłaszania czegokolwiek,
W ostatnim czasie, jeżdżąc na odcinku Sokołowska<=>Os. Górczewska mierzyłem rzeczywiste czasy przejazdu. I faktycznie czasu jest za mało.
Kierunek: Górczewska
Należy dodać 1 minutę na Elekcyjną (bardzo rzadko zdarza się, że tramwaj przyjeżdża, następuje wymiana pasażerska i od razu ma sygnał jazdy). Kolejna rzecz to stanie przy Ciepłowni - sygnał jazdy jest krótki, a sygnał stój dosyć długi. Dlatego między Ciepłownią a Synów Pułku powinny być 3 minuty. Dalej: odcinka Czumy-Bemowo-Ratusz moim zdaniem nie da się przejechać w rozkładową minutę. Jeśli już to warto rozważyć rozszerzenie zawiasów z <6:30-20> do <5-23>.
Kierunek: Sokołowska
Odcinek Os. Górczewska-Klemensiewicza zależy od świateł. Jeśli dobrze się trafi, można być nawet w minutę. Jeśli któreś światło zawiedzie to robią się 3 minuty. I tu jeszcze uwaga: nie da się wyjechać na raz 2 składami z pętli w Górczewską - sygnał jazdy trwa dokładnie tyle ile przejazd jednego składu. Nie dałoby się jakoś tego zwiększyć? Dziś jechałem 26 o 20:34 (-5) - opóźnienie z poprzedniego kursu i odjechał za rozkładową 10. Przez to, że nie dało się przejechać razem z 10, na dzień dobry na Klemensiewicza był po 3 minutach (rozkładowo powinien przejechać w 1 minutę). Dlatego czas przejazdu w 1 minutę uważam za zbyt krótki. Dalej: Klemensiewicza-Bemowo-Ratusz są 2 minuty, w rzeczywistości (po przełożeniu ruchu na drugą nitkę PŚ) są 3 minuty. Odcinek Bemowo-Ratusz-Hala Wola zależy od świateł. W 3 minuty da się przejechać po warunkiem wszystkich pałek (co w przypadku HW jest bardzo trudne, bo pałka trwa tam bardzo krótko). Odcinek Bemowo-Ratusz-Czumy są 1-2 minuty w zależności od światła. Odcinek: Czumy-Hala Wola: 2 minuty (przy pałce na pl. Kasztelańskim i Hali Wola), 3 minuty do 4 minut (przy dwóch sygnałach stój i dużej wymianie pasażerskiej - szczyt). Hala Wola-Synów Pułku 1-2 minut (też w zależności od świateł). Synów Pułku-Ciepłownia 3 minuty do 4 w godzinach szczytu. Odjazd na Fort Wola zależy od świateł: jeśli trafi się pałka, to 1 minuta od P+R wystarczy, jeśli nie - to 2 minuty. Co ciekawe przejazd odcinka Ciepłownia Wola-Fort Wola w DP i DS (kiedy tramwaj nie staje po drodze) jest taki sam. Sowińskiego-Reduta Wolska - 1-2 minuty. Należy jednak dodać 1 minutę na odcinek Elekcyjna - Os. Wolska, bo tam się zapala niemal zawsze czerwone.
Czas przejazdu odcinka Os. Górczewska - Sokołowska wynosiło w różnych godzinach w różnych dniach od 23 do 27 minut. Jakoś nigdy nie mogłem złapać kursu jadącego rozkładowo czyli 20 minut.
Kierunek: Górczewska
Należy dodać 1 minutę na Elekcyjną (bardzo rzadko zdarza się, że tramwaj przyjeżdża, następuje wymiana pasażerska i od razu ma sygnał jazdy). Kolejna rzecz to stanie przy Ciepłowni - sygnał jazdy jest krótki, a sygnał stój dosyć długi. Dlatego między Ciepłownią a Synów Pułku powinny być 3 minuty. Dalej: odcinka Czumy-Bemowo-Ratusz moim zdaniem nie da się przejechać w rozkładową minutę. Jeśli już to warto rozważyć rozszerzenie zawiasów z <6:30-20> do <5-23>.
Kierunek: Sokołowska
Odcinek Os. Górczewska-Klemensiewicza zależy od świateł. Jeśli dobrze się trafi, można być nawet w minutę. Jeśli któreś światło zawiedzie to robią się 3 minuty. I tu jeszcze uwaga: nie da się wyjechać na raz 2 składami z pętli w Górczewską - sygnał jazdy trwa dokładnie tyle ile przejazd jednego składu. Nie dałoby się jakoś tego zwiększyć? Dziś jechałem 26 o 20:34 (-5) - opóźnienie z poprzedniego kursu i odjechał za rozkładową 10. Przez to, że nie dało się przejechać razem z 10, na dzień dobry na Klemensiewicza był po 3 minutach (rozkładowo powinien przejechać w 1 minutę). Dlatego czas przejazdu w 1 minutę uważam za zbyt krótki. Dalej: Klemensiewicza-Bemowo-Ratusz są 2 minuty, w rzeczywistości (po przełożeniu ruchu na drugą nitkę PŚ) są 3 minuty. Odcinek Bemowo-Ratusz-Hala Wola zależy od świateł. W 3 minuty da się przejechać po warunkiem wszystkich pałek (co w przypadku HW jest bardzo trudne, bo pałka trwa tam bardzo krótko). Odcinek Bemowo-Ratusz-Czumy są 1-2 minuty w zależności od światła. Odcinek: Czumy-Hala Wola: 2 minuty (przy pałce na pl. Kasztelańskim i Hali Wola), 3 minuty do 4 minut (przy dwóch sygnałach stój i dużej wymianie pasażerskiej - szczyt). Hala Wola-Synów Pułku 1-2 minut (też w zależności od świateł). Synów Pułku-Ciepłownia 3 minuty do 4 w godzinach szczytu. Odjazd na Fort Wola zależy od świateł: jeśli trafi się pałka, to 1 minuta od P+R wystarczy, jeśli nie - to 2 minuty. Co ciekawe przejazd odcinka Ciepłownia Wola-Fort Wola w DP i DS (kiedy tramwaj nie staje po drodze) jest taki sam. Sowińskiego-Reduta Wolska - 1-2 minuty. Należy jednak dodać 1 minutę na odcinek Elekcyjna - Os. Wolska, bo tam się zapala niemal zawsze czerwone.
Czas przejazdu odcinka Os. Górczewska - Sokołowska wynosiło w różnych godzinach w różnych dniach od 23 do 27 minut. Jakoś nigdy nie mogłem złapać kursu jadącego rozkładowo czyli 20 minut.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Przesadzasz. To, co przywoziłem do Bemowa - Ratusz miałem do Sokołowskiej. Nic nie nadrabiałem, nic nie dokładałem. Jak złapało mnie przy Czumy, to Halę Wola załatwiałem na raz. Jak stanąłem przy Synów Pułku, to przy Ciepłowni, jak się postarałem, nie stałem wcale. Na tym odcinku bym nic nie zmieniał. Natomiast między Sokołowską a Zajezdnią Wola jest faktycznie za mało. Przy Płockiej stoi się niemal zawsze, po obsłużeniu przystanku też stoi się niemal zawsze (za to 10 nie stoi w ogóle, rusza z przystanku i od razu ma światło do skrętu w Skierniewicką), a przy zajezdni w sposób przepisowy ciężko światło złapać. Problemem są najwyżej światła przy Elekcyjnej, gdzie przepisowo na drugiego nie ma szans przejechać. Jeden ciut fazę wyprzedzi, drugi ruszy na kocie i przejadą, ale chyba nie powinno chodzić o to, żeby łamać przepisy.
Bardziej mnie irytuje odcinek między Żelazną a Starym Miastem. Bez względu na porę dnia i nocy chyba nie dałem rady przejechać tego odcinka bez straty jednej minuty. A jak akurat miałem gorszy dzień, to i -3 szło złapać, bo któreś światło zawsze uciekło. No i ciekawi mnie, czemu przy zawrotce przy muzeum Lenina skręcające osobówki są ważniejsze od tramwaju. Jak ja jadę, a osobówki mają światło do skrętu, to mam się zatrzymać i poczekać cały (krótki bo krótki, ale zawsze) cykl. Jak nadjeżdża osobówka, to moment po tym, jak nadjedzie, ma światełko, a tramwaje i autobusy stoją.
Bardziej mnie irytuje odcinek między Żelazną a Starym Miastem. Bez względu na porę dnia i nocy chyba nie dałem rady przejechać tego odcinka bez straty jednej minuty. A jak akurat miałem gorszy dzień, to i -3 szło złapać, bo któreś światło zawsze uciekło. No i ciekawi mnie, czemu przy zawrotce przy muzeum Lenina skręcające osobówki są ważniejsze od tramwaju. Jak ja jadę, a osobówki mają światło do skrętu, to mam się zatrzymać i poczekać cały (krótki bo krótki, ale zawsze) cykl. Jak nadjeżdża osobówka, to moment po tym, jak nadjedzie, ma światełko, a tramwaje i autobusy stoją.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
@Georg: Tak się rozkładów nie robi. Liczysz z dokładnością do sekund (tak, średnią stratę w sygnalizacji też!) i zaokrąglasz na końcu. Dlatego, z całym szacunkiem, idiotyczny jest postulat 3 minut między Ciepłownią a Synów Pułku: na samą jazdę trzeba tam ok. 60 sekund (o ile pamiętam), zaś średnia strata na sygnalizacji to mniej, niz minuta (cykl 100s, otwarcie 7s). Innym przypadkiem jest odcinek Os. Wolska - Elekcyjna: tam jest koordynacja sygnalizacji, więc strata czasu tramwaju ma charakter niemal stały (różnicują ją jedynie czasy wymian pasażerów na 2 przystankach, w tym jednym strasznie słabym; wymiana może tram trwać łącznie od 0+5 do 10+15 sekund).
A samą trasę znam nieźle z autopsji i zdarzały mi się już asy, co w prosty jasny dzień 30 na godzinę się snuli. Takim, oczywiście, będzie czasu zawsze za mało.
A samą trasę znam nieźle z autopsji i zdarzały mi się już asy, co w prosty jasny dzień 30 na godzinę się snuli. Takim, oczywiście, będzie czasu zawsze za mało.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.