Nie no, zamysłem jest raczej koordynacja świateł tramwajowych z przejściem przez ulicę.Wiliam pisze:Chyba że jakimś cudem to będzie wzbudzane przez tramwaj.
Sygnalizacja świetlna (skrzyżowania bez tramwajów!)
Moderator: Wiliam
Czyli jak teraz Banacha/Żwirki nie jest specjalnie zakorkowanym miejscem, to niebawem będzie.
Ciekawe co będą kombinować na KENie, bo wiele bardziej rozregulować i pozbawić jakiejkolwiek przewidywalności świateł na tej ulicy się nie da.
Ciekawe co będą kombinować na KENie, bo wiele bardziej rozregulować i pozbawić jakiejkolwiek przewidywalności świateł na tej ulicy się nie da.
E tam, Żwirki od centrum dostanie zakaz zawracania, a faza prosto chyba jest i tak skracana.BJ pisze:Czyli jak teraz Banacha/Żwirki nie jest specjalnie zakorkowanym miejscem, to niebawem będzie.
Z Rostafińskich zrobią jeszcze dodatkowe miliard linii ciągłych (bo ostatnio zrobili tylko 1) - i będzie po nowemu.
ŁK
Pisali o wydzielonej fazie do skrętu w lewo z południa na zachód. Jak mniemam, drugi lewoskręt (W
N) też dostanie własną fazę. I słusznie, te samochody jeżdżą bardzo szybko i dla pieszych (i rowerzystów) to niebezpieczne. A i dostosowanie do obowiązujących przepisów (własne lewoskręty przy przecinaniu kilku pasów).
I Żwirki to bardzo zakorkowana ulica.
I Żwirki to bardzo zakorkowana ulica.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Dziś jechałem Żwirkami tuż po 17 odebrać koleżankę z DwC i fakt - toczyliśmy się 20-30 km/h, ale generalnie jazda była płynna (nie wiem jak w kier. południowym). Może miałem szczęście.
Generalnie - przynajmniej moim skromnym zdaniem - głównym problemem są auta, które z Rostafińskich przebijają się - mimo ciągłej - na lewoskręt w Banacha. Gdyby nie one ruch byłby jeszcze bardziej płynny i na pewno byłoby bezpieczniej.
Może warto by tam postawić patrol policji praktycznie na stałe jak na Puławskiej przy S2. Tam od kilku miesięcy przez większą część dnia stoi radiowóz, czasami nawet dwa, i wyłapują cwaniaków skręcających w Puławską zamiast jechać prosto w Żołny. I mam wrażenie, że coraz mniej jest kierowców, którzy tak jeżdżą.
Generalnie - przynajmniej moim skromnym zdaniem - głównym problemem są auta, które z Rostafińskich przebijają się - mimo ciągłej - na lewoskręt w Banacha. Gdyby nie one ruch byłby jeszcze bardziej płynny i na pewno byłoby bezpieczniej.
Może warto by tam postawić patrol policji praktycznie na stałe jak na Puławskiej przy S2. Tam od kilku miesięcy przez większą część dnia stoi radiowóz, czasami nawet dwa, i wyłapują cwaniaków skręcających w Puławską zamiast jechać prosto w Żołny. I mam wrażenie, że coraz mniej jest kierowców, którzy tak jeżdżą.
Nie rozumiem, czemu ktoś w Polsce boi się nowych technologii. Postawić kamerkę, wysyłać potem hurtowo nagrania - natychmiast skończy się cwaniakowanie, a nie trzeba zajmować patrolu. To samo powinno być na buspasach.
noidea
Przy Żołny to akurat zrobili idiotyzm tysiąclecia, wiec zamiast patrolu, ktos powinien tam stanąć i sam płacić za swój pomysł. Tam zawsze zawracalo sporo samochodów, az nagle ktos postanowił zabronić. Obawiam sie, ze zawracanie miało jednak byc, pod wiaduktem, ale jest zamknięte - a tutaj ktos nie pomyślał i zrobił docelowy układ.
ŁK
Może zacznijmy od pytania - komu jest potrzebna zawrotka w tym miejscu?
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Ośmiołom, które z S2 chciały jechać do miasta, ale zjechały zjazdem na Piaseczno.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Jeśli tylko im, to niech sobie zawracają na Żołny.
Z natężenia ruchu na tej zawrotce wygląda, że nie tylko im - jest shell (po drugiej stronie też niby jest, ale gorszy), są jakieś punkty usługowe.
Chyba nawet do Decathlona itp. jeżdżą tędy. Jeśli to by tylko były pomylone ośmioły, to by były to marginalne przypadki.
Chyba nawet do Decathlona itp. jeżdżą tędy. Jeśli to by tylko były pomylone ośmioły, to by były to marginalne przypadki.
ŁK
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Są też mieszkańcy ul. Gruchaczy i następnej uliczki(kiedyś miała adres Puławska 431abcd), teraz nie wiem. O ile do Gruchaczy można dojechać przez parking Reala, to do uliczki trzeba(przepisowo) jechać do zawrotki w Pyrach, przy ABC, bądź parking Reala-Gruchaczy-droga pomocnicza.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Właśnie bardzo dobrze zrobili, bo tak potok na Ursynów właściwy jedzie sobie wiaduktem, a potok na Piaseczno i Ursynów Zielony skręca w prawo.Łukasz pisze:Przy Żołny to akurat zrobili idiotyzm tysiąclecia, wiec zamiast patrolu, ktos powinien tam stanąć i sam płacić za swój pomysł. Tam zawsze zawracalo sporo samochodów, az nagle ktos postanowił zabronić. Obawiam sie, ze zawracanie miało jednak byc, pod wiaduktem, ale jest zamknięte - a tutaj ktos nie pomyślał i zrobił docelowy układ.
Dzięki temu ten skręt jest do zniesienia nawet w szczycie.
Nikomu. Można sobie zawrócić przy Bogatki.MichalJ pisze:Może zacznijmy od pytania - komu jest potrzebna zawrotka w tym miejscu?
To niech jadą do Bogatki albo w Żołny i tam zawracają.Stary Pingwin pisze:Ośmiołom, które z S2 chciały jechać do miasta, ale zjechały zjazdem na Piaseczno.
Żeby skręcić w Kuropatwy trzeba jechać do Mysiadła.
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec
S.J.Lec
Co wielu kierowców ignoruje i jedzie pod prąd.
Lepiej niż jechać do Mysiadła jest zawrócić i tuż za salonem samochodowym koło Lukoila skręcić w prawo, raz jeszcze w prawo i jest się przepisowo na Kuropatwy.
Lepiej niż jechać do Mysiadła jest zawrócić i tuż za salonem samochodowym koło Lukoila skręcić w prawo, raz jeszcze w prawo i jest się przepisowo na Kuropatwy.