Jest nawet bardzo dobrze jak na potoki o których mówimy. Staruszki wychodzące z kościoła zapełnią jeden kurs co jakiś czas, a co z pozostałymi?reserved pisze:Czytaj uważnie. Napisałem przecież, że mi się pokićkało i miałem na myśli święta i że w DŚ rzeczywiście nie jest najgorzej.
[KM] Górny Mokotów
Moderator: Wiliam
Dam Ci przykład. Tylko jeden. Z własnego doświadczenia. Nie dlatego, żeby Ci pokazać, że mnóstwo osób tak ma, ale żeby pokazać mój tok myślenia. Wspomniane Boże Narodzenie. Byłem w tym sanktuarium w kościele na 8:30. Wyszedłem z kościoła i czekałem 18 min na tę "17". Nie miałem tego dnia praktycznie nic więcej do roboty. Ale naprawdę nie chciałem spędzić pół dnia na przystanku, wolałem wrócić do domu do rodziny i świętować ten dzień z rodziną, a nie sterczeć na zimnie na przystanku. Ale tak jak wspomniałem, podałem przykład toku myślenia, który myślę, że starsi ludzie także mają. Nie spieszy im się, ale nie chce im się stać pół dnia na przystanku. Zwłaszcza jak są niesprzyjające warunki pogodowe.Autobus Czerwon pisze: To znaczy że sprawdzam sobie rozkłady, albo wybieram takie ciągi komunikacyjne żebym zbyt długo nie czekał. Od ludzi starszych naturalnie tego nie wymagam. Zresztą co senior ma do roboty w niedzielę? Rozumiem, w dzień roboczy, poczta, sklep, etc., ale w niedzielę?
Wybacz, ale na resztę argumentów Ci nie odpowiem, dlatego że Ty drążysz temat w kierunku konkretów, a ja wyciągam go w kierunku ogólników. Kompletnie różne kierunki.
Reserved, litości.
Ja wiem, że nie każda starsza osoba jest w pełni sprawna ruchowo, ale akurat ta grupa społeczna oprócz wybrania się raz w miesiącu na pocztę, parę razy do sklepu, apteki i lekarza nie ma nic do roboty i komu jak komu, ale im nic się nie stanie od poczekania 18 zamiast 12 min. na tramwaj. Dodajmy, że mam babcię i dziadka na Służewcu (ZP Gotarda) i bardzo sobie chwalą komunikację, choć do tramwaju muszą dojść lub podjechać.
To, że ktoś woli czekać 2 min. na tramwaj, a nie 15, jest zupełnie logiczne. Jakbym miał do wyboru w tej samej cenie latać do Śródmieścia helikopterem czy jeździć 709 to też bym wybrał helikopter, ale co z tego?
A jak za zimno to trzeba się cieplej ubrać.
Zupełnie inną sprawą jest to co się dzieje w DS (w DP pewnie też) na Jana Pawła. Tramwaje jeżdżą w ciągu dnia zatłoczone za bardzo jak na tę porę tygodnia...
Ja wiem, że nie każda starsza osoba jest w pełni sprawna ruchowo, ale akurat ta grupa społeczna oprócz wybrania się raz w miesiącu na pocztę, parę razy do sklepu, apteki i lekarza nie ma nic do roboty i komu jak komu, ale im nic się nie stanie od poczekania 18 zamiast 12 min. na tramwaj. Dodajmy, że mam babcię i dziadka na Służewcu (ZP Gotarda) i bardzo sobie chwalą komunikację, choć do tramwaju muszą dojść lub podjechać.
To, że ktoś woli czekać 2 min. na tramwaj, a nie 15, jest zupełnie logiczne. Jakbym miał do wyboru w tej samej cenie latać do Śródmieścia helikopterem czy jeździć 709 to też bym wybrał helikopter, ale co z tego?
A jak za zimno to trzeba się cieplej ubrać.
Zupełnie inną sprawą jest to co się dzieje w DS (w DP pewnie też) na Jana Pawła. Tramwaje jeżdżą w ciągu dnia zatłoczone za bardzo jak na tę porę tygodnia...
Trawniczek był: http://umapa.pl/6yd41michael112 pisze: Hm. Czyli jezdnię zwęzili, żeby zrobić to nowe torowisko?
Ale to nie jest Górny Mokotów.
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7134
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Dzisiaj na obiad jadłem makaron, więc w środę idę na łyżwy. Chłopie, czy ty czasem czytasz swoje teksty?reserved pisze:W godzinach szczytu tramwaj tu jest co chwilę. Zatem i w weekend nie powinno się na niego długo czekać.
Nie no jeśli tworzymy jakiś silny ciąg, to chyba na każdy dzień, a nie tylko na godziny szczytu? Silny ciąg, czyli zakładam, że o każdej porze przyjdę i w ciągu paru minut coś będzie jechało...
Pełna zgoda. Zatem jeśli tłum ludzi czeka na przystanku 18 min na tramwaj na silnym ciągu, to chyba jest coś nie tak?
Boże Narodzenie. Właśnie o tym dniu mówimy. W pozostałe dni - tak jak wspomniałem (pomyliłem się) - jest ok. Skoro drążycie ten temat dalej, to rozumiem, że rozmawiamy o Bożym Narodzeniu.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Dokładnie tak, masz rację.reserved pisze:Nie no jeśli tworzymy jakiś silny ciąg, to chyba na każdy dzień, a nie tylko na godziny szczytu? Silny ciąg, czyli zakładam, że o każdej porze przyjdę i w ciągu paru minut coś będzie jechało...
Problemem jest po prostu podejście do linii niegdyś silnych w niedziele rano. Wszystkich, nie tylko 17.
... w szczycie. Poza tym okresem zadanie jest dużo bardziej skomplikowane.Emyl pisze:Podaż powinna być po pierwsze dopasowana do popytu.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
No właśnie, z jednej strony w weekendy wozi się muchy, z drugiej w międzyszczycie bywa większy tłok niż w szczycie...
Aczkolwiek pierwszy dzień świąt to jeszcze inna para kaloszy a od tego zaczęła się ta beznadziejna dyskusja.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
A poza tym 17 i 33 należy wzmocnić w weekendowe poranki i wieczory.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Z wpisów reserveda na temat komunikacji w święta wynika, że tramwaj 17 nie jest skomunikowany z zakończeniem Mszy w Sanktuarium Rakowiecka. Mamy nadzieję, że w następne święta organizator usunie to niedopatrzenie.
Z historii pamiętam, że 164 przywoziło z Zawad i Kępy wiernych na pasterkę do Wilanowa, a potem odwoziło. Ale to było za tej złej komuny.
Ciekawe, co zrobią wierni po zamknięciu Wołoskiej dla tramów? Okaże się, że można iść do metra?
Z historii pamiętam, że 164 przywoziło z Zawad i Kępy wiernych na pasterkę do Wilanowa, a potem odwoziło. Ale to było za tej złej komuny.
Ciekawe, co zrobią wierni po zamknięciu Wołoskiej dla tramów? Okaże się, że można iść do metra?
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.