Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
Moderator: Szeregowy_Równoległy
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36193
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No ale jeszcze raz: Wesołowski oszukiwał Kościół jeszcze dłużej przecież. I do końca szedł w zaparte.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ale ja nie bronię Wesołowskiego. Wręcz przeciwnie, gdyby żył, powinien dostać najwyższą możliwą karę. Natomiast uważam, że to co robi ks. Charamsa, to jest zwyczajne oszukiwanie Kościoła. Zresztą także oszukiwanie innych duchownych, którzy wyrzekając się różnych swoich ziemskich przywiązań, świadomie idą za Bogiem. Tak, bo wbrew pozorom księża to nie tylko pedofile, chociaż niektórzy zdają się tego nie dostrzegać.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Wesołowski krzywdził innych ludzi, Charamsa nie. Ale to też bez różnicy, ważne jest to, że ten drugi się przyznał i popsuł opinię nieskalanej instytucji jaką jest KK. I za to, a nie za cokolwiek innego, zostanie wydalony. Gdyby siedział cicho to mógłby ze swoim partnerem dożyć późnej starości i nikt by nie miał pretensji. Chociaż niemożliwym jest, żeby nikt nic nie wiedział.
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Reserved, pomijając już słabość tej analogii - a może w drugim przypadku firma od 20 lat wiedziała o procederze i milcząco go akceptowała, bo sama miała z tego zyski, a jak się pracownik postanowił ujawnić to podnosi się larum? Idę o zakład, że włos by mu z głowy nie spadł, gdyby się nie ujawnił publicznie...
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
Moim zdaniem jest jedną rzecz która utrudnia pochwalanie księdza Charamsy. On nie tyle jest homoseksualistą co przyznał się też do życia w związku. A księdza związków zakładać nie powinni niezależnie od tego czy są hetero czy homo.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
No nie wiem. Moim zdaniem jest to też krzywda. Tylko innego rodzaju.Szeregowy_Równoległy pisze:Wesołowski krzywdził innych ludzi, Charamsa nie.
Oczywiście, że Charamsa krzywdził innych ludzi. Krzywdził ich duchowo i krzywdził ich mentalnie. Jak każdy kapłan, był dla nich wzorem wiary i wzorem postępowania, był ich kapłanem, przywódcą. Spowiadał ich. Odprawiał msze. Udzielał im ślubów, w imię miłości rodziny. To, czy jest gejem, nie ma aż tak wielkiego znaczenia jak to, że przez tyle lat krzywdził ich, bo ich oszukiwał, bo żył - a teraz publicznie obściskuje się - ze swoim partnerem, jeszcze w sutannie. Ja bym się czuł bardzo dotknięty, gdyby to był ktoś "z mojego środowiska". A poniekąd jest. I nie jest to żadne bohaterstwo. To jest po prostu odrażająca szopka, za którą powinien zostać zlinczowany, a nie wielbiony za charyzmę. Całości dopełnia tylko jego gejowski głos. A sprawa Wesołowskiego nie ma tu nic do rzeczy, nigdy nie broniłem i nie będę bronić księży i instytucji kościoła. Ale będę bronić wiary i zasad.Szeregowy_Równoległy pisze:Wesołowski krzywdził innych ludzi, Charamsa nie. Ale to też bez różnicy, ważne jest to, że ten drugi się przyznał i popsuł opinię nieskalanej instytucji jaką jest KK. I za to, a nie za cokolwiek innego, zostanie wydalony. Gdyby siedział cicho to mógłby ze swoim partnerem dożyć późnej starości i nikt by nie miał pretensji. Chociaż niemożliwym jest, żeby nikt nic nie wiedział.
ŁK
90 % kleru to homosie. Młodzi ludzie widząc, że jest coś nie tak z seksualnością idą do seminarium by uniknąć niewygodnych pytań.
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec
S.J.Lec
Szczyt prymitywizmu.Sindbad pisze:90 % kleru to homosie. Młodzi ludzie widząc, że jest coś nie tak z seksualnością idą do seminarium by uniknąć niewygodnych pytań.
ŁK
W przeciwieństwie do wyklinania księdza za jego orientację seksualnąŁukasz pisze: Szczyt prymitywizmu.
Jakie jest źródło tych 90%? Jeśli masz dane, to podziel się źródłem.Sindbad pisze:90 % kleru to homosie. Młodzi ludzie widząc, że jest coś nie tak z seksualnością idą do seminarium by uniknąć niewygodnych pytań.
Gdzieś to zrobiłem?adner pisze:W przeciwieństwie do wyklinania księdza za jego orientację seksualnąŁukasz pisze: Szczyt prymitywizmu.
ŁK
Tym bardziej, że warto pamiętać iż Kościół (mówię tu zarówno o hierarchii kościelnej, jak i o normalnych ludziach), nigdy nie potępia homoseksualisty, ponieważ nie wolno potępiać człowieka. Natomiast należy potępić i Kościół potępia grzech, czyli homoseksualizm. Jeśli człowiek (a także ksiądz) ma skłonności homoseksualne, ale ich nie wykorzystuje praktycznie, to wtedy nie ma żadnych przeszkód, żeby pełnił swoją rolę. Jeśli natomiast jest homoseksualistą czynnym (tak jak ks. Charamsa) to należy potępić Jego zachowanie. Warto też pamiętać, że w świetle nauki Kościoła, inaczej będzie traktowana osoba, która powie: jestem homoseksualistą, ale z całych sił staram się nie popełniać grzechu i żyć w czystości (czasem mi nie wyjdzie, ale wtedy obiecuję poprawę i wracam do życia w czystości), a inaczej osoba, która, przyznając się, że jest czynnym homoseksualistą, nie dostrzega swojej winy (grzechu) i zwala swoje zachowanie na błędną naukę Kościoła. Chociaż na pewno wielu ludzi by się ucieszyło, gdyby nauka Kościoła dostosowywała się do wiernych. Faceci współżyją ze sobą - akceptuje, aborcja (w państwach, gdzie jest legalna) - akceptuje. Jednak tak nie było i nie będzie.Łukasz pisze:Gdzieś to zrobiłem?adner pisze: W przeciwieństwie do wyklinania księdza za jego orientację seksualną
Ty nie, ale w poprzednich postach można o tym poczytać.Łukasz pisze:
Gdzieś to zrobiłem?
Moim zdaniem ksiądz dobrze zrobił, że powiedział o tym głośno. Wydostanie się z tego toksycznego bagna na pewno wyjdzie mu na zdrowie.
Moim zdaniem powiedzenie głośno to tylko szopka i show. Wyjść mógł bez tego. A nawet powinien był dawno temu.
ŁK