Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
Szybkie pytanie
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Umowa o pracę czasem oznacza pewną stabilizację, więc jest to na pewno jej plus. Ale i to nie zawsze niestety.
Ja po mniej więcej 10 latach pracy na różne umowy projektowe, zacząłem pracować na etat. Jeśli teraz ktoś podnieca się, że pracuje na zlecenie a nie o pracę, bo zarabiałby 400zł więcej, to jest większym debilem (ale nie martw się, też nim byłem, wolałem rozliczać projekty). Nie, nie pracuję dla emerytury, nie wierzę, że wielkość składki ją zwiększy. Ale 200 dni pracy w roku, 20 urlopu (na początek) to 10%. Później 13. Traf kolejne 20 dni zwolnienia i już się opłaca. No dawaj na tym zleceniu i bierz dzien wolny w kazdym tygodniu. Zarobisz nagle nie o 400 zł mniej. Bo mało kto w śmieciówce ma wpisane "30 dni nieobecności dowolnych", a jeśli już - to na b2b a nie na zleceniu.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
ŁK
Bardzo możliwe. W wieku ~30 lat też na pewno bym wolał pracować na etat.
Niemniej jednak teraz pracuję na zlecenie i przy moim trybie życia i poziomie zobowiązań jest to rozwiązanie dobre. I zarobienie 5 tys. PLN mniej rocznie oznacza, że mniej odłożę na konto oszczędnościowe. Wbrew niektórym, którzy mają nadzieję, że "państwo da", odkładam swoje pieniądze na swoją przyszłość (swój "biznes") i ciężko, żebym był zadowolony, że państwo chce mnie części pieniędzy pozbawić...
Niemniej jednak teraz pracuję na zlecenie i przy moim trybie życia i poziomie zobowiązań jest to rozwiązanie dobre. I zarobienie 5 tys. PLN mniej rocznie oznacza, że mniej odłożę na konto oszczędnościowe. Wbrew niektórym, którzy mają nadzieję, że "państwo da", odkładam swoje pieniądze na swoją przyszłość (swój "biznes") i ciężko, żebym był zadowolony, że państwo chce mnie części pieniędzy pozbawić...
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36266
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jeśli zamierzasz coś z tego konta oszczędnościowego wyjmować za pięć, dziesięć lat, to spoko. Ale jeśli liczysz na odłożenie na starość... Cóż, ile było kolapsów bankowych przez ostatnie sto lat? A system emerytalny na tej ziemi jakoś przetrwał dwie wojny światowe, by w ogóle nie wspomnieć, że na początek przejął zobowiązania trzech systemów zaborczych. Pożywiom, uwidim 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Nie liczę na odłożenie akurat dziś zarabianych pieniędzy na starość tylko na sytuację, w której nie muszę kupować telewizora czy pralki za pożyczkę i nie zaboli mnie specjalnie wydanie 2 czy 3 tys. na tego typu rzeczy.
Na starość najlepiej kupować ziemię. Nie straci na wartości, a zyskać może. Inna sprawa, że to wymaga uzbierania pewnej ilości środków, bo branie kredytu nie ma większego sensu. Chyba że będziemy brać kredyty, kupować ziemię, brać więcej kredytów... A na koniec zwiejemy z kasą do jakiejś bananowej republiki.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Mam czasem wrażenie, że żeby spieprzyć na wieś, musiałbyś z niej wcześniej wrócić. Bo momentami powinieneś dostawać miotełkę do zamiatania słomy, która sypie ci się z butów. Co z kolei pasuje do prezentowanego przez ciebie chłopskiego rozumu i w sumie dopasowanego szerokością horyzontu twojego świata.BJ pisze:No ale nic - dokończyć studia, odłożyć ile się da i spieprzać na wieś. Tam system nie obowiązuje.
Nie. Tak jest teraz i patologią są umowy na 50 zł miesięcznie z pełnym ZUSem i druga na 2000 zł miesięcznie już bez emerytalnego.Bywalec pisze:Tak. Chyba, że będziesz zatrudniowy w oparciu o dwie umowy zlecenie, to tylko jedna z nich będzie oZUSowana.
Po nowym roku mają być ozusowane wszystkie umowy zlecenia do wysokości minimalnego wynagrodzenia (ogłoszone na 2016 to 1850 zł), a po przekroczeniu tej kwoty reszta umów może być bez emerytalnej.
Ustawa art. 9 ust. 2-2c
Światopoglądu jakoby umowa cywilno-prawna była lepsza od etatu nawet nie będę komentował
Tak, tak, oczywiście. A jak dostaniesz raka, to wyleczysz się prywatnie <buhaha>. Jak złamiesz nogę, to za jej poskładanie też zapłacisz z odłożonych pieniędzy.BJ pisze:Wkurwia mnie niemiłosiernie to oZUSowanie zleceń, bo ja naprawdę lepiej wydam te kilkaset złotych miesięcznie od państwa Polskiego.
Ostatnio widziany 12.04.2018 w 522
Zawsze cieszą mnie takie opinie z ust ludzi twojego pokroju. Przynajmniej jest większa szansa, że nie będę miał z takimi osobami osobistej styczności.Szeregowy_Równoległy pisze:Mam czasem wrażenie, że żeby spieprzyć na wieś, musiałbyś z niej wcześniej wrócić. Bo momentami powinieneś dostawać miotełkę do zamiatania słomy, która sypie ci się z butów. Co z kolei pasuje do prezentowanego przez ciebie chłopskiego rozumu i w sumie dopasowanego szerokością horyzontu twojego świata.BJ pisze:No ale nic - dokończyć studia, odłożyć ile się da i spieprzać na wieś. Tam system nie obowiązuje.
Jak to mówią, chłop ze wsi wyjdzie, wieś z chłopa nigdy. 
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
I w dalszym ciągu, z rakiem i połamaną nogą, będzie pracował, bo przecież na zwolnienie nie pójdzie. To, że bardzo, ale to bardzo wiele osób w tym kraju chciałoby, żeby jakiekolwiek składki od ich wynagrodzenia odprowadzano, to, że aktualny stan systemu emerytalnego w tym kraju jest po części pochodną unikania płacenia składek ZUS przez wszystkich, którzy tylko mieli taką możliwość (oraz przez chorą reformę Buzka wprowadzającą OFE) też BJ'a nie obchodzi. BJ będzie miał 400zł mniej i nie rozumie, że na dobrą sprawę jeżeli się zarabia, to powinno się od tego mieć odprowadzane składki. Po prostu. On wyda te 400zł lepiej.yavorius pisze:Tak, tak, oczywiście. A jak dostaniesz raka, to wyleczysz się prywatnie <buhaha>. Jak złamiesz nogę, to za jej poskładanie też zapłacisz z odłożonych pieniędzy.BJ pisze:Wkurwia mnie niemiłosiernie to oZUSowanie zleceń, bo ja naprawdę lepiej wydam te kilkaset złotych miesięcznie od państwa Polskiego.
A sam BJ: Gość, który protestuje przeciwko przyjmowaniu muzułmańskich uchodźców, a sam, będąc chrześcijaninem, chce wyjechać do Dubaju i nie dostrzega pewnej analogii między swoimi zamiarami a tym, przeciwko czemu protestuje, jest na swój sposób groteskowy. Pojmowanie świata w innych kwestiach, także związanych z formami zatrudnień i składkami, które powinny być odprowadzane, ma najwyraźniej również wadliwe.
Jeśli nie dostrzegasz różnicy między emigrowaniem gdzieś, bo cię tam potrzebują (nawiasem mówiąc - mnie w Dubaju nie potrzebują, gdyż mój kierunek studiów można tam sobie wyrzucić do kosza - choć to prawda, że orientowałem się z dziewczyną w temacie - więc ograniczę się do wakacji tamże od czasu do czasu jak finanse pozwolą) a emigrowaniem gdzieś, bo zasiłki, to trudno.
Składki od zleceń powinny być odprowadzane i nie powinno być możliwości omijania tego poprzez podpisywanie umowy na 50 PLN i drugiej na 2000, od której już się składek nie odprowadza.
Ale po co pracujący uczniowie i studenci mają być dodatkowo oskładkowani? Ja ubezpieczenie przecież posiadam, i nie mówię tu o Lux Medzie.
O to mi chodzi. Nie o omijanie w ogóle tego systemu.
Składki od zleceń powinny być odprowadzane i nie powinno być możliwości omijania tego poprzez podpisywanie umowy na 50 PLN i drugiej na 2000, od której już się składek nie odprowadza.
Ale po co pracujący uczniowie i studenci mają być dodatkowo oskładkowani? Ja ubezpieczenie przecież posiadam, i nie mówię tu o Lux Medzie.
O to mi chodzi. Nie o omijanie w ogóle tego systemu.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jedna i druga emigracja jest emigracją zarobkową do kraju z zupełnie inną kulturą, inną religią dominującą i na końcu świata z perspektywy emigranta. Uzależnianie opinii na temat emigrantów w zależności od kierunku, w którym się poruszają, jest pocieszne. Gdyby BJ pojechał do Dubaju pracować, to dobrze, gdyby Abdul przyjechał do Polski pracować, to źle. Ale, moment, BJ wie, że Abdul chce zasiłków w Polsce. Zasiłków, które byłyby wypłacane z BJ-owych składek, pobranych od BJ-a pod przymusem. Argumentacja o Polakach żyjących z socjalu w Europie też zapewne nie trafi, a na podstawie ilości Polaków żyjących z socjalu w Europie można domniemywać, że i BJ niekoniecznie chce pracować w Dubaju, natomiast chce darmowego wielbłąda. Ja dostrzegam podobieństwa w sytuacji BJ-a i Abdula. Więcej: Abdul ma więcej powodów, żeby uciekać niż BJ. Bo jest spora szansa, ze Abdula ukatrupią, bądź nie ma żadnej szansy na znalezienie godnej pracy w cywilizowanych warunkach w swoim kraju, a BJ po prostu chce pławić się w bogactwach.
Ubezpieczenie zdrowotne mieszasz ze składkami ZUS. Zdrowotne posiada każdy zarejestrowany bezrobotny, więc nie jest to jakieś szczególne osiągnięcie. Natomiast emerytalno-rentowe to już luksus, bo pracodawcy prześcigają się na potęgę w koncepcjach unikania odprowadzania tych składek. A kilka lat składkowych to jest odczuwalna różnica podczas obliczania tej, wykpiwanej przez ciebie, emerytury.
Ubezpieczenie zdrowotne mieszasz ze składkami ZUS. Zdrowotne posiada każdy zarejestrowany bezrobotny, więc nie jest to jakieś szczególne osiągnięcie. Natomiast emerytalno-rentowe to już luksus, bo pracodawcy prześcigają się na potęgę w koncepcjach unikania odprowadzania tych składek. A kilka lat składkowych to jest odczuwalna różnica podczas obliczania tej, wykpiwanej przez ciebie, emerytury.
Ciekawe pod iloma awatarami zapalą się blokady 