Które linie powinny obsługiwać 134N?
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
-
Stary Pingwin
- Posty: 6062
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Wierzę, że organizator coś wymyśli. Są w tym dobrzy.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
12? Nie więcej przypadkiem?pawcio pisze:Nie do końca to miejsce na rozważania, ale coś zrobić będzie trzeba, bo na dziś Mokotów ma tylko 1c+3d brygad nadających się na jeżdżenie szczeniaczkami. Przy takiej masie brygad, 5000 km te 12 wozów by musiało kręcić do końca przyszłego roku.
Taką wersję słyszałem w formie plotki z niepewnego źródła.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Obaj wiemy, ze w przypadku erczy nie jest tak latwo, gdyz tu mamy do czynienia z dodatkowa warstwa niekompetencji (poza sandardowa niekompetencja ZTM i roznych szpeniow z zarzadu TW, co to wiedza lepiej niz reszta swiata) w formie wiadomych osob piastujacych wiadome stanowiska. Praktyka dwuletnia w tymze miejscu pokazuje, ze logika czy zdrowy rozsadek nie maja tam czego szukac - sa rownie zbedne co popielniczka na motocyklu. Podobnie ma sie sprawa z zarzadzaniem szeroko pojetymi zasobami ludzkimi, ale to osobna bajka.Stary Pingwin pisze:Wierzę, że organizator coś wymyśli. Są w tym dobrzy.
Przyklad? Ot, pierwszy z brzegu. Dbanie o sprzet jest w rozumieniu osob za niego odpowiedzialnych (nie mowie tu o mistrzach! Kilku bardzo to cenilo!) wysoce podejrzane. Nie ma w zyciu nic bardziej uroczego, niz w trakcie zjazdu uslyszec "[przecinek], to znowu ten co pisze" albo "po [narzad kopulacyjny] zes tyle tego napisal?!" srednio 3-4 razy w tygodniu. A jaki jest stan wagonow, kazdy widzi. Nie doganialismy wtedy jeszcze Zoliborza, ale bywalo blisko... Ale jak ma byc dobrze, jesli zaplecze nie ma ani ludzi, ani czesci, ani srodkow?
To samo z obsadzaniem brygad. Puszcza sie wozy ewidentnie niesprawne (hamule, swiatla, MARTWE kasowniki, nieczynne 1 albo ostatnie drzwi w 105-tce), podmienia sie nielegalnie tabor, robi sie podmiany na miescie, zeby kilometrow nie tracic (jestes juz pod zakladem? Nie? Super! No to jedziesz na centralny i bierzesz 7 brygade 9, 3125, tylko z zyciem bo masz 30 minut. Co miales? 15? Sie nie przejmuj, zalatwione...). A co slyszy nieszczesnik z 15-tki? Zmiana zachorowala, wytrzymasz jeszcze dwa kolka? Wysle dyzurnego...
A szczytem wszystkiego bylo objezdzanie trupow jako brygady na 31. Nie wazne kto, nie wazne kiedy. Za bardzo lubie typa, zeby mu swinie podkladac. Ale fakt jest - woz do testowania wyjechal w szczycie na dodatek 31, tylko cudem dojezdzil... I to nie bylo raz, podobnie jak powyzsze...
Mokotow. Dziwny kraj
Nie rozumiem związku między rzekomą niekompetencją ZTM a opisaną, mokotowską rzeczywistością.Pablo-waw pisze:Obaj wiemy, ze w przypadku erczy nie jest tak latwo, gdyz tu mamy do czynienia z dodatkowa warstwa niekompetencji (poza sandardowa niekompetencja ZTM (...)Stary Pingwin pisze:Wierzę, że organizator coś wymyśli. Są w tym dobrzy.
Mokotow. Dziwny kraj
A pudło. Szczenięta z R2 jeżdżą na 28. 3803 jako 2/28, a 3804 jako 12/28.Flash8222 pisze:Super czyli znając humor osób na R-2 to wyślą szczeniaka na 9 lub 26.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Bo takowego nie ma. To jak wspomnialem DODATKOWA warstwa niekompetencji. Zas co do ZTM - jaki kon jest kazdy widzi. 77 bylo chyba najbardziej dobitnym przyklademperson pisze: Nie rozumiem związku między rzekomą niekompetencją ZTM a opisaną, mokotowską rzeczywistością.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Akurat ludzi to zaplecze ma w cholerę, tylko muszą się przestać op..lać.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Długo nie musiałem czekać na potwierdzenie swoich słów, dzisiaj szczeniak jeździł na 22...Flash8222 pisze:No dobra, ale mogą wystawić 9 lub 26 i to miałem na myśli, skoro tak z u-bootami to czemu nie i ze szczeniakami.MisiekK pisze: A pudło. Szczenięta z R2 jeżdżą na 28. 3803 jako 2/28, a 3804 jako 12/28.
Bo szczeniaczki są chyba inaczej liczone w kilometrach.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Dziś jeden Szczeniak jeździł na 22. Czy to nie ciut przymały tabor jak na tę linię?
MotorMan 
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Na odcinek Rondo Waszyngtona - Rondo Daszyńskiego za mały, na resztę trasy za duży.
W kończącym się właśnie tygodniu zdarzyło mi się przejechać w 28 na krótkim Jazzie większą część trasy - z Bemowa do Wschodniej. Było to w paśmie 8:00-10:00 i zapełnienie przez większość tego kawałka: wszystkie miejsca siedzące plus od 10 do 30% miejsc stojących. Inaczej mówiąc, tłoku nie było.
Sytuacja się pogorszy np. jeśli w takim wagoniku w sezonie zimowym pojawi się śmierdzący śpiący lump - o ile w przypadku duetu stopiątek jest zawsze możliwość wyizolowania się od takiego delikwenta przechodząc do drugiego wagonu, o tyle w jednoprzestrzennym małym Jazzie zasmrodzi całe wnętrze i na tym skończy się komfort pasażerów zapewniony przez nowszy tramwaj
Wracając do milszych tematów - ciekawie by było, gdyby oprócz Mokotowa i Pragi niewielkie ilości 134N trafiły też na Wolę (np. do obsługi weekendowej 28 wespół z Jazzami z Pragi) albo Żoliborz (np. do obsługi linii nr 6) - ale pewnie należy to przypuszczenie włożyć do science fiction, gdyż logistycznie nie miałoby sensu (zdublowanie serwisu niewielkich ilości tego samego typu taboru przez kilka zajezdni to zapewne dodatkowy koszt, od przeszkolenia po zapasy materiałowe).
Sytuacja się pogorszy np. jeśli w takim wagoniku w sezonie zimowym pojawi się śmierdzący śpiący lump - o ile w przypadku duetu stopiątek jest zawsze możliwość wyizolowania się od takiego delikwenta przechodząc do drugiego wagonu, o tyle w jednoprzestrzennym małym Jazzie zasmrodzi całe wnętrze i na tym skończy się komfort pasażerów zapewniony przez nowszy tramwaj
Wracając do milszych tematów - ciekawie by było, gdyby oprócz Mokotowa i Pragi niewielkie ilości 134N trafiły też na Wolę (np. do obsługi weekendowej 28 wespół z Jazzami z Pragi) albo Żoliborz (np. do obsługi linii nr 6) - ale pewnie należy to przypuszczenie włożyć do science fiction, gdyż logistycznie nie miałoby sensu (zdublowanie serwisu niewielkich ilości tego samego typu taboru przez kilka zajezdni to zapewne dodatkowy koszt, od przeszkolenia po zapasy materiałowe).
Mokotów i Praga to mogłyby wrzucić szczeniaka na 41. Myślę, że dałoby radę.
Od poniedziałku Mokotów będzie mógł to robić.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem