: 02 paź 2011, 19:00
Lepiej jednak jak by wstawił tylko 2 siedzenia, jakoś nie jestem przekonany do półtoraków.chester pisze:W mercu na kobcy jest jedno plus poltorak. Nikt na sile nie wrzucal trzech.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Lepiej jednak jak by wstawił tylko 2 siedzenia, jakoś nie jestem przekonany do półtoraków.chester pisze:W mercu na kobcy jest jedno plus poltorak. Nikt na sile nie wrzucal trzech.
MZA, bo nie mogą na nich umieszczać reklamTLG pisze:komu przeszkadzały wewnętrzne ledowskie wyświetlacze - przejrzyste i czytelne?
Bynajmniej. Nigdy nie trafiłaś reklam OSZ MZA?MC pisze:MZA, bo nie mogą na nich umieszczać reklamTLG pisze:komu przeszkadzały wewnętrzne ledowskie wyświetlacze - przejrzyste i czytelne?![]()
No tak, lepiej mieć osiem miejsc na wysokości metra, do których ciężko się dostać bez potykania się o schody.Desert pisze:Zdecydowanie lepsze rozwiązanie jest z silnikiem wieżowym gdzie na ostatnich 3 siedzeniach nie można usiąść ze względu na brak miejsca na nogi i ciasnote![]()
A, racja. Ale na LED nie umieścisz bajeranckiej fotki i czerwonego krzykliwego tła z dużym napisem "Kup mnie" czy coś tamGlonojad pisze:Nigdy nie trafiłaś reklam OSZ MZA?
Ja zauważyłem.MC pisze:Swoją drogą, zauważył ktoś przy I drzwiach między dużym ekranem a kabiną kierowcy zasłonięty mniejszy ekranik?
Myślałem raczej o ZTMie, który każąc ładować w pojazdy jakieś chuje-muje dzikie węże zupełnie minął się z celem. Tym bardziej, że nowoczesne ledowskie wyświetlacze mają rozdzielczość dużo lepszą niż te montowane do niedawna R&G.MC pisze:MZA, bo nie mogą na nich umieszczać reklam
A propos zdrowego rozsądku to ta opinia:Szeregowy_Równoległy pisze:Zdrowy rozsądek i względy ekonomiczne kontra miłośniczy punkt widzenia przesłaniany serduszkami w oczach...
Ta opinia świadczy o tym, że zdrowy rozsądek nakazywałby jego zakup.TLG pisze:Wielkim plusem tego autobusu jest układ podłogi i aranżacja wnętrza. W Mercedesie jest bardzo dużo miejsca. Także dosyć newralgiczne miejsce czyli oś za drugimi drzwiami jest tak rozwiązane, że nie stwarza to problemu w przemieszczaniu się po pojeździe. Wystarczyło przesunąć II drzwi możliwie blisko przegubu. Znaczna część miejsc dostępna z poziomu podłogi, a tam, gdzie miejsca są na podestach jest bardzo dużo miejsca na nogi (także za I drzwiami!).
Właśnie ze względów ekonomicznych zakup jest nie do końca sensowny, utrzymanie jednej sztuki jest relatywnie kosztowne, parę stron wcześniej o tym było. Ja nie neguję, że to sympatyczny wóz, ja tylko twierdzę, że rodzynek może być kosztowniejszy w eksploatacji niż flota kilkudziesięciu identycznych egzemplarzy.fraktal pisze:Względy ekonomiczne mogą być decydujące. Zresztą - ten jeden autobus tak wielkiej różnicy nie zrobi. Bo żeby na niego trafić trzeba będzie mieć prawdziwy fart albo cynk. Tylko trochę szkoda, żeby autobus wyprodukowany dla Warszawy jeździł ostatecznie w innym mieście.
To prawda, tak jak już zresztą gdzieś napisałem, trzeba go trochę zużyć, a potem sprzedać do Krakowa.Szeregowy_Równoległy pisze:Właśnie ze względów ekonomicznych zakup jest nie do końca sensowny, utrzymanie jednej sztuki jest relatywnie kosztowne, parę stron wcześniej o tym było. Ja nie neguję, że to sympatyczny wóz, ja tylko twierdzę, że rodzynek może być kosztowniejszy w eksploatacji niż flota kilkudziesięciu identycznych egzemplarzy.
W pierwszej części mojej wypowiedzi chodziło mi rzeczywiście o samą ideę pojazdów dostępnych dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej.chester pisze:Domyślam sie, ze fraktal tez miał na myśli setki egzemplarzy, a nie jednego rodzynka.