A jak odróżnisz tego, kto podjeżdża rano pod dworzec, wsiada w pociąg, a po południu wraca i odjeżdża spod dworca, od tych, którzy w tym samym czasie idą do pobliskiego biura? i co z tymi, którzy chcieliby gdzieś wyjechać na kilka dni i postawić puszkę pod dworcem?Tm pisze:może ograniczyć maksymalną długość postoju?
Przebudowa ul. Emilii Plater
Moderator: Wiliam
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Na lotnisku są parkingi wielodniowe i bynajmniej nie są tanie.hafilip84 pisze: i co z tymi, którzy chcieliby gdzieś wyjechać na kilka dni i postawić puszkę pod dworcem?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Kłopot jest z tymi, którzy chcieliby tylko kogoś odwieźć na dworzec i za pół godziny odjechać. Jak ktoś chce zostawić samochód na dzień, albo dłużej to i tak będzie pewnie wolał skorzystać z parkingu strzeżonego.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Był kiedyś parking krótkoterminowy między dworcem a Alejami. Był też drugi, między dworcem a Emilii Plater, ale konkurencja "legalnego inaczej" parkowania na Emili Plater go wykończyła, bo ostatnio się zwinął i parkomaty stanęły (miejsc oczywiście brak).
[ Dodano: |30 Lip 2010|, 2010 17:14 ]
[ Dodano: |30 Lip 2010|, 2010 17:14 ]
A gdzie ja napisałem, że chciałbyś?hafilip84 pisze:Pokaż gdzie napisałem, że chciałbym, żeby podobne parkingi przy Centralnym były tanieGlonojad pisze: Na lotnisku są parkingi wielodniowe i bynajmniej nie są tanie.Albo przeproś
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Na pół godziny to się staje pod ZT za 4.50 (obecnie za darmo) i problemu nie ma. Problem jest przy parkowaniu dłuższym, bo kwota robi się duża.Tm pisze:Kłopot jest z tymi, którzy chcieliby tylko kogoś odwieźć na dworzec i za pół godziny odjechać. Jak ktoś chce zostawić samochód na dzień, albo dłużej to i tak będzie pewnie wolał skorzystać z parkingu strzeżonego.
[ Dodano: |30 Lip 2010|, 2010 21:28 ]
Myślisz, że nie wiedzieliśmy? Nikt tego na razie przez dobrych 20 lat nie wybuduje, ani za co, ani przede wszystkim po co, a co potem, to nie wiadomo.Majusi pisze:w rozwiązaniu docelowym jest parking pod EP
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... later.html![]()
Aleja gwiazd z DNA. Tak się zmieni ulica E. Plater
Zamiast parkingu między jezdniami Emilii Plater brzozy przeplatać się będą z murkami i ławkami jak łańcuch DNA. Remont ulicy już trwa, a projekt aranżacji tej przestrzeni ma dopiero powstać. Na razie jest koncepcja.
Szybki remont ul. Emilii Plater ma się skończyć do 1 września. Wydawało, że ulicę w sercu miasta znów urządzą drogowcy. Położą nowe dywaniki bitumiczne, po swojemu upiększą świat - jak na rondzie przy Rotundzie. Kolorowe donice na kwiaty, które ustawiono tam za milion złotych architekt prof. Stefan Kuryłowicz nazwał dobitnie: - Kompostowniki!
Tym razem ma być jednak światowo. W ratuszu ul. Emilii Plater określają roboczo Aleją Gwiazd Architektury, którzy przy tej ulicy budują (np. Daniel Libeskind). A taka nazwa zobowiązuje.
Oby nie cmentarne iglaki
Koncepcję aranżacji środkowego skrawka ziemi na ul. Emilii Plater zrobili projektanci z pracowni RS Architektura Krajobrazu. Ideę opisują tak: "Główną osnową kompozycji jest para przeplatających się ze sobą linii inspirowanych łańcuchem DNA". "Wzór całości ułożony został z dwóch skrajnych materiałów: roślinnego - zielona wstęga brzozowego zagajnika oraz mineralnego - metalowych siatek (gabionów) wypełnionych materiałem kamiennym z odzysku".
- Dostaliśmy zlecenie z miejskiego wydziału estetyki, ale ostatecznego projektu jeszcze nie ma. Myślę, że nasze DNA powstanie, ale kiedy, tego nie wiem - przyznaje Dorota Rudawa z Architektury Krajobrazu.
Przekonuje, że w tej koncepcji najważniejszy jest eko-przekaz. - Dość już postmodernistycznego urządzania przestrzeni publicznych, betonowania wszystkiego, stawiania cmentarnych iglaków czy innych drzewek w donicach - mówi. Namawia do recyklingu (kocie łby czy połamany bruk - do pojemników z drutu), sadzenia drzew lokalnych, które można kupić w szkółkach na obrzeżach Warszawy. Bo przywożenie innych gatunków, z odległych krajów Europy ciężarówkami, zaprzecza idei zrównoważonego rozwoju.
Dorota Rudawa: - Brzoza szybko rośnie, jest tania, pokazuje świetnie zmienność pór roku. To drzewo staje się symbolem rekultywacji, gdyż sadzi się je coraz częściej na hałdach czy wydmach. W tym przypadku chodzi o rekultywację "nieużytku miejskiego".
Przestrzenie między gabionami zostaną wypełnione kruszywem mineralnym w kolorze ziemi. Dzięki temu woda w czasie ulew ma łatwo wsiąkać w podłoże, co powinno uchronić ulicę i kanalizację burzową przed gwałtownym zalewaniem. - Marzą mi się plansze jak na pl. Poczdamskim w Berlinie, które wytłumaczą obieg wody w tym miejscu - mówi Rudawa.
Garaż w planach
- Kiedy zapadła decyzja, że nie będzie parkingu po środku ul. Emilii Plater, zarząd miasta uznał, że należy coś zrobić w tym miejscu. Bo stawianie słupków i donic z kwiatami jest już przestarzałą metodą kształtowania przestrzeni publicznych. Zlecenie było na tyle małe, że mogliśmy zamówić koncepcję bez konkursu, tak jest też szybciej - przekonuje Tomasz Gamdzyk, naczelnik miejskiego Wydziału Estetyki.
Jego zdaniem ZDM powinien "dalej poprowadzić sprawę i zamówić projekt wykonawczy łańcucha DNA". - ZDM podchodzi teraz dużo bardziej ambitnie do projektów miejskich. Chce żeby było ładnie - przekonuje naczelnik Gamdzyk.
Oryginalna aranżacja przestrzeni między remontowanymi jezdniami będzie rozwiązaniem tymczasowym - tylko na kilka lat. Docelowo pod Emilią Plater ma być budowany parking podziemny. - Nie można jednak czekać na docelowe rozwiązania w nieskończoność i wciąż mieć nieurządzone miasto. Kiedy zacznie się budowa parkingu podziemnego, gabiony można przenieść w inne miejsce, a brzozy przesadzić - uważa Tomasz Gamdzyk. Ma nadzieję, że tymczasowy łańcuch DNA uda się rozwinąć między wyremontowanymi jezdniami jeszcze w tym roku.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Wczoraj, godzina 13:30, miejsc wolnych w ZT: 790. Godzina 15:15, miejsc wolnych: 800.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- kulikowski
- Posty: 861
- Rejestracja: 29 sie 2007, 9:39
- Lokalizacja: Rakowiec
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Punkt 2) bez znaczenia, bo pozostałe wjazdy pracowały płynnie.
Punkty 1) i 3) każą zadać pytanie: czy w takim razie parking podziemny pod EP by się utrzymał, bez znaczącej dotacji ze strony Urzędu Miasta obniżającej cenę postoju do poziomu parkowania chodnikowego?
Punkty 1) i 3) każą zadać pytanie: czy w takim razie parking podziemny pod EP by się utrzymał, bez znaczącej dotacji ze strony Urzędu Miasta obniżającej cenę postoju do poziomu parkowania chodnikowego?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- tarantula01
- Posty: 1714
- Rejestracja: 15 gru 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Należy w promieniu np. 500 m od EP sprawdzić sposób parkowania pojazdów.
Tak dla warszawskiej obwodnicy www.siskom.waw.pl
Na zdjęciu jest ul. Światowida. Ciekawe, czy tramwaj też tak będą budować?
Wojciech Tumasz
radny dz. Białołeka
www.radny.com.pl
Na zdjęciu jest ul. Światowida. Ciekawe, czy tramwaj też tak będą budować?
Wojciech Tumasz
radny dz. Białołeka
www.radny.com.pl
http://www.zw.com.pl/artykul/10,508068_ ... sniem.html![]()
Emilii Plater: zdążyć tuż przed wrześniem
Remontowana ulica obok Sali Kongresowej będzie we wrześniu jak autostrady podczas Euro 2012, czyli „przejezdna”. Kierowców będą straszyły rozgrzebane chodniki i zwężone jezdnie
– Ul. Emilii Plater powinna być przejezdna ok. 1 września, ale nie zachęcam kierowców do korzystania z niej. Będziemy zwężali jezdnie, żeby ułożyć chodniki – mówi wicedyrektor Zarządu Remontów i Konserwacji Dróg Wiktor Wojewódzki.
Na trwającej od miesiąca przebudowie 644-metrowego odcinka ul. Emilii Plater panuje nerwowa atmosfera. Wykonawca co chwila odkrywa znaleziska: tajemnicze kable, nieuwzględnione w planach studzienki ciepłownicze itd. Tymczasem urzędnicy zapewniają, że uda się dotrzymać terminu i otworzyć ulicę przed 1 września, kiedy wydłużą się korki. – Nie ma obaw. Na ulicy leży już pierwsza wiążąca warstwa asfaltu. Samochody pojadą tędy najpóźniej 31 sierpnia – mówi rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Adam Sobieraj.
Jak przekonaliśmy się wczoraj, rzeczywistość wcale nie jest różowa. Przy Sali Kongresowej drogowcy ułożyli już co prawda pierwszą warstwę asfaltu (przy biurowcu Warsaw Financial Center są już nawet dwie). Ale na innych odcinkach trwa jednak dopiero montaż krawężników, a teren przypomina pobojowisko.
Na obu jezdniach zostanie wytyczony „rowero-buspas”, po którym oprócz komunikacji miejskiej będą jeździć cykliści. Zamiast miejsc parkingowych między jezdniami będą ławki, roślinność i kamienie.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1671571,0, ... omosc.html
Z innej beki: oznakowanie polskich dróg reguluje Rozporządzenie o Znakach i Sygnałach Drogowych, które takiego bohomazu na jezdni nie przewiduje. Przejście dla pieszych jest oznakowane znakiem P-10. Znak P-10 nie przypomina w żadnym stopniu klawiatury.
Wniosek: bohomaz do ignorowania przez kierowców, a piesi będą przekraczać jezdnię w miejscu niedozwolonym.
Jakoś nie mogę znaleźć cytowanego przez panią Ratajczak rozporządzenia - ma ktoś link?TVNWarszawa pisze:Klawiatura na Emilii Plater
Choć na ul. Emilii Plater wciąż jeszcze trwa remont, już pojawiło się na niej najbardziej nietypowe przejście dla pieszych w mieście - w formie klawiatury fortepianu.
Nietypowa zebra pojawiła się na wysokości Sali Kongresowej. - Będzie pełniła funkcję przejścia dla pieszych. To inicjatywa biura promocji miasta - tłumaczy Urszula Nelken, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich.
Reklama Chopina
Klawiatura ma symbolizować obchody Roku Chopinowskiego. Na pomysł takiego rozwiązania wpadły jeszcze w 2008 roku dwie studentki Akademii Sztuk Pięknych Klara Jankiewicz i Helena Czernek.
Wygrały zorganizowany przez miasto konkurs i wtedy... pojawiły się oskarżenia o plagiat, bo łudząco podobny patent zastosowała w jednej ze swoich kampanii znana agencja reklamowa Saachi&Saachi. Eksperci od drogownictwa twierdzili również, że w polskim prawie nie ma miejsca na tego typu oznaczenie przejścia dla pieszych.
Ministerstwo pomogło
Z pomocą przyszli sami urzędnicy Ministerstwa Infrastruktury, którzy poszukiwali sposobu, by projekt obu artystek mógł zostać zrealizowany.
- Trochę trwało, zanim ministerstwo opracowało takie rozwiązanie, które umożliwi umieszczenie klawiatury na jezdni. Wydało rozporządzenie o tzw. badaniu ruchu drogowego. Projekt zaakceptował też miejski inżynier ruchu - wyjaśnia Katarzyna Ratajczyk z biura promocji miasta.
O plagiacie nie może być mowy
Biuro promocji miasta uważa, że zarzuty o plagiat są bezpodstawne.
- Artystki jeszcze przed rokiem wydały oświadczenie, że nie miały pojęcia o podobnym projekcie zrealizowanym przez agencję reklamową gdzieś w Azji. Zresztą w świecie reklamy ciągle dochodzi do tworzenia projektów łudząco podobnych, jednak funkcjonujących w różnym kontekście. Bardzo często podobne pomysły rodzą się w różnych częściach świata. Pomysłodawcy nawet nie mają pojęcia, że równolegle tworzą rzeczy bardzo podobne - dodaje Ratajczyk.
Drogowcy na finiszu
Tymczasem na zamkniętym odcinku ulicy trwają ostatnie prace. - Wszystko wskazuje na to, że zgodnie z wcześniejszymi obietnicami w nocy z wtorku na środę otworzymy Emilii Plater - zapowiada Adam Sobieraj, rzecznik ZDM.
Z innej beki: oznakowanie polskich dróg reguluje Rozporządzenie o Znakach i Sygnałach Drogowych, które takiego bohomazu na jezdni nie przewiduje. Przejście dla pieszych jest oznakowane znakiem P-10. Znak P-10 nie przypomina w żadnym stopniu klawiatury.
Wniosek: bohomaz do ignorowania przez kierowców, a piesi będą przekraczać jezdnię w miejscu niedozwolonym.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.