Objazdy tramwajowe 2010
Moderator: Wiliam
Poszukaj na stronie 4 wątkuMichalJ pisze:O co chodzi z tym brakiem sygnalizacji w relacji używanej przez 41? To jak ta linia jeździła do tej pory?
Była taka akcja z wyjazdami 17 przez Broniewskiego. Więcej zamieszania z otablicowaniem i rozkładami niż to warte (2 kursy 41 do M. Marymont). W tej chwili i tak wszystko musi jechać przez Broniewskiego.MichalJ pisze:I czy obecne 41 nie mogłoby mieć relacji Żerań W-Młociny, zamiast samych wy/zjazdów?
Super. Dotychczas kursowało rano z Bródna przez 3 godzin, a z DwGdańskiego po południu przez 6 godzin, od jutra będzie kursować przez aż jedną godzinę rano i po południu. No skoro się pasażerowie przyzwyczaili do ludzkich warunków dojazdu - to trzeba ich od tego oduczyć...Paweł D. pisze:Od poniedziałku kursowanie 41 jest takie jakby... symboliczne.Glonojad pisze:A wystarczyłoby zawiesić 16, wydłużyć 41 do Woronicza i na silne 44 w szczycie by tramwajów starczyło.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Winne i tak będzie TW. 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
W godzinach wieczornych komunikacja musi jeździć dużo częściej, niż potrzeba po to, by ludzie nie bali się nią jechać rano do pracy, gdy wieczorem chcą gdzie zamarudzić.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
???Glonojad pisze:W godzinach wieczornych komunikacja musi jeździć dużo częściej, niż potrzeba po to, by ludzie nie bali się nią jechać rano do pracy, gdy wieczorem chcą gdzie zamarudzić.
Co prawda nie zamarudziłem wieczorem, ale nie za bardzo rozumiem, co tak konkretnie chciałeś nam w tym poście przekazać? Ja to - w przełożeniu na konkret - czytam tak: jak wieczorem 116 będzie jeździło co 7 minut, to jesli wieczorem zapiję, rano nie bedę się bał jechać 116 do pracy. I nawet sam siebie nie rozumiem
Popatrz, jaka franca!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jeśli wiesz, że wracając o 21 do domu będziesz miał autobus co pół godziny, to się zastanowisz, czy już rano nie pojechać samochodem, by móc nim wrócić. Dlatego podstawowe linie (wszystkie, to przesada) powinny dość długo kursować często.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Aha, to o poprzedni ranek chodzi, teraz rozumiem:) No jest coś w tym. Jednakże i rano komunikacja powinna kursować na tyle często (zwłaszcza przed ścisłym szczytem), żeby ludzie nie wahali się nią jechać. A jest ona wówczas realną konkurencją dla samochodów, bo nie ma jeszcze korków. Pod warunkiem, oczywiście, że autobus nie kursuje co 40 minut i możliwe jest "trafienie" we właściwy kurs - żeby nie być pół godziny za wcześnie albo 10 minut za późno.
Ale odnoszę wrażenie, że obecnie pod tym względem jest stosunkowo nieźle.
Ale odnoszę wrażenie, że obecnie pod tym względem jest stosunkowo nieźle.
Popatrz, jaka franca!
Rano jest większa szansa, że pasażer sprawdzi sobie rozkład w domu i wyjdzie na konkretny kurs.drapka pisze:Jednakże i rano komunikacja powinna kursować na tyle często (zwłaszcza przed ścisłym szczytem), żeby ludzie nie wahali się nią jechać.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Jesli ten konkretny kurs dowiezie go na w miarę przyzwoitą godzinę. A jak będzie miał do wyboru albo być pół godziny za wcześnie, albo te pół godziny przeznaczyć na sen, to może wybrac to drugie i jechać samochodem.pawcio pisze:Rano jest większa szansa, że pasażer sprawdzi sobie rozkład w domu i wyjdzie na konkretny kurs.
Popatrz, jaka franca!
No tak. Ale jest też druga strona: świadomość pasażera, że tak właśnie jest. W przypadku metra - wystarczy znać godzine ostatnioego odjazdu - a przed nią idzie się "w ciemno". Do tego ludzie się już przyzwyczaili - ale z komunikacją naziemną może być gorzej, zwłaszcza jeśli człowiek nie kursuje regularnie na danej trasie. I dzisiaj, dajmy na to, trafi na 116, które jeździ przyzwoicie, ale za tydzień, znajdzie się o 22:50 w innym miejscu, z którego np ostatni autobus odjeżdża 22:20. Więc pewnie, tak czy owak, jeszcze długo - i w tym przypadku - bez sprawdzania (spisywania) godzin odjazdu się nie obejdzie.pawcio pisze:To owszem. Ale tego ryzyko jest już mniejsze niż konieczność wieczornego oczekiwania na autobus nie wiadomo ile.
Popatrz, jaka franca!