: 05 mar 2012, 22:29
Taka, że odsuwasz w czasie wybór rodzaju biletu.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Teraz ZTM myśli o mniejszych maszynach, które drukowałyby tylko bilety pojazdowe - normalne i ulgowe na pierwszą lub drugą strefę. Według dyrektora Ruty pasażerowie kupowaliby je bezgotówkowo, żeby automaty nie musiały gromadzić pieniędzy i wydawać reszty. W grę wchodzą np. miejskie karty płatnicze.
a) nigdzie nie jest powiedziane, że sprzedaż w pojazdach byłaby jedynym możliwym wykorzystaniem portmonetkiMichalJ pisze:No tak, bo każdy jeździ raz na ulgowych, a raz na zwykłych...![]()
W Chinach powszechne są puszki, do których wrzuca się po juaniepx33 pisze:(kasownik z wlotem na monety byłby co najmniej dziwny)
Technologicznie jest to w 100% możliwe.KwZ pisze:I tu mam pytanie: WKM mogłoby pamiętać odbicie w kasowniku?
+ informacja zakodowana na pasku.KwZ pisze:...skoro one w automatach i tak są drukowane (tzn. drukowane napisy definiują rodzaj biletu).
To wtedy ludzie by zaczęli się rzucać drzwiami i oknami do kierowcyBastian pisze:Łomatko, przecież wszystko już dawno wymyślono. Kierowcy - i tylko oni - powinni mieć wyłącznie jednorazówki, skoro nie dało się ich zlikwidować. W biletomatach, kioskach itp. - wyłącznie czasówki.
Według mnie to nienormalne i nie rozwiąże większości problemów. Wielu ludzi nie posiada kart płatniczych i to by tylko pogorszyło ich sytuację.Teraz ZTM myśli o mniejszych maszynach, które drukowałyby tylko bilety pojazdowe - normalne i ulgowe na pierwszą lub drugą strefę. Według dyrektora Ruty pasażerowie kupowaliby je bezgotówkowo, żeby automaty nie musiały gromadzić pieniędzy i wydawać reszty. W grę wchodzą np. miejskie karty płatnicze.
Dorzucę kolejne:michael112 pisze:Przy czym zaznaczę, iż ważne jest, aby automaty były w pojazdach, a nie na przystankach - z dwóch powodów:
Najprostsze rozwiązanie to zostawić wszystko tak jak jest. Można doposażać autobusy w obecne biletomaty i w takich kierowca nie będzie miał możliwości sprzedaży biletów. Przydałaby się tylko funkcja wydawania reszty i obsługi banknotów do powiedzmy 20-50 zł.michael112 pisze:Najprostsze rozwiązanie to wprowadzenie biletomatów do każdego pojazdu (nawet tych starszych). Mogą nawet sprzedawać tylko jeden rodzaj biletów - choćby te nowo wprowadzone pojazdowe (inaczej nie do końca wiem, po co je wprowadzono, skoro nawet cena jest identyczna). Przy czym ja bym - przynajmniej w nowych pojazdach - nadal instalował bardziej wielofunkcyjne automaty. Takie rozwiązanie daje nam - z jednej strony - spokój kierowcom, z drugiej - niemalże gwarancję* zakupu biletu dla pasażera i brak problemów, że "jedzie na gapę, bo nie było biletu".
Przy czym zaznaczę, iż ważne jest, aby automaty były w pojazdach, a nie na przystankach - z dwóch powodów:
1. nie da się na każdym przystanku, na największym zadupiu postawić automatu, poza tym czasami w zespołach przystankowych są spore odległości pomiędzy przystankami
2. ludzie czasami widzą swój autobus i dobiegają do niego, nie bacząc póki co na bilet, bo by im ten autobus uciekł
Wsiadłem do autobusu i zająłem sobie miejsce. Kiedy wstałem i ruszyłem do kasownika okazało się że jest już zablokowany przez kontrolerów?.
A więc biletomat przed kanarem nie ratujeZTM pisze:Bilety, w myśl § 19, ust.1 Regulaminu przewozu osób i bagażu środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie, należy kasować natychmiast po wejściu do pojazdu, a więc jeszcze PRZED zajęciem miejsca siedzącego.
Ratuje, tylko po co siadać? Idąc do motorowego po bilet, też najpierw się rozsiadasz?cns80 pisze:A więc biletomat przed kanarem nie ratuje