: 29 gru 2011, 17:35
Ja to może jestem leniwy, ale po zatrzymaniu patrzę przez sekundę na krawężnik/pas/jakikolwiek punkt odniesienia i jak się staczam, to zaciągam ręczny, jak nie, to nic nie robię, wrzucam luz i obie nogi odpoczywają... 
No popatrz, specjalnie dzisiaj zwróciłem na to uwagę. W Dolinie Służewieckiej stałem w 4 rzędzie, przede mną na 3 pasach kilkanascie samochodów i kazdy grzecznie trzymał noge na hamulcu. Czemu uwazasz że nikt z nich nie wpadl na to że przeciez wygodniej jest użyć ręcznego?Szeregowy_Równoległy pisze:Jak stoję na światłach? Jest wygodniejszy niż nożny. I tak trzymam samochód na biegu, ale przynajmniej druga noga nie pracuje. A szczególnie na wzniesieniach, bo przecież od problemu sięstaczania zaczęła się dyskusja.Rosa pisze:A swoją drogą to uważasz może że ręczny jest równie wygodny, bezproblemowy jak nożny?
Nie wiem, nie rozumiem tego. Inna sprawa, ze zawsze fascynuje mnie jak zaczynają ruszać na wzniesieniu (Książęca...) Przynajmniej jeden na trzech leci dobre pół metra do tyłu.Rosa pisze:No popatrz, specjalnie dzisiaj zwróciłem na to uwagę. W Dolinie Służewieckiej stałem w 4 rzędzie, przede mną na 3 pasach kilkanascie samochodów i kazdy grzecznie trzymał noge na hamulcu. Czemu uwazasz że nikt z nich nie wpadl na to że przeciez wygodniej jest użyć ręcznego?
Proste i logiczneR-9 Chełmska pisze:Ja to może jestem leniwy, ale po zatrzymaniu patrzę przez sekundę na krawężnik/pas/jakikolwiek punkt odniesienia i jak się staczam, to zaciągam ręczny, jak nie, to nic nie robię, wrzucam luz i obie nogi odpoczywają...![]()
To szczera prawda, ale wybacz napiszę to. A raczej zadam wymijające pytanie. Czemu na to nie wpadli? Bo są idiotami? Bo co drugi kupił prawo jazdy? Albo zdał w jakimś Parczewie czy innych Skierniewicach.Rosa pisze:No popatrz, specjalnie dzisiaj zwróciłem na to uwagę. W Dolinie Służewieckiej stałem w 4 rzędzie, przede mną na 3 pasach kilkanascie samochodów i kazdy grzecznie trzymał noge na hamulcu. Czemu uwazasz że nikt z nich nie wpadl na to że przeciez wygodniej jest użyć ręcznego?Szeregowy_Równoległy pisze: Jak stoję na światłach? Jest wygodniejszy niż nożny. I tak trzymam samochód na biegu, ale przynajmniej druga noga nie pracuje. A szczególnie na wzniesieniach, bo przecież od problemu sięstaczania zaczęła się dyskusja.
A taki podjazd na Dolnej, zwłaszcza w jej ''górnej'' fazieSzeregowy_Równoległy pisze:Nie wiem, nie rozumiem tego. Inna sprawa, ze zawsze fascynuje mnie jak zaczynają ruszać na wzniesieniu (Książęca...) Przynajmniej jeden na trzech leci dobre pół metra do tyłu.Rosa pisze:No popatrz, specjalnie dzisiaj zwróciłem na to uwagę. W Dolinie Służewieckiej stałem w 4 rzędzie, przede mną na 3 pasach kilkanascie samochodów i kazdy grzecznie trzymał noge na hamulcu. Czemu uwazasz że nikt z nich nie wpadl na to że przeciez wygodniej jest użyć ręcznego?
Niektórzy potrafią tak jeździć tygodniami od ostatniej mgły, bo zapomnieli wyłączyćNordyk110 pisze:Wkurzają mnie natomiast kierowcy jadący w czasie MAŁEJ mgły na tylnych przeciwmgielnych ,
To światło naprawdę jest rzadko potrzebne .
A mnie kiedyś taka sytuacja zaskoczyła. Bo też tak zrobiłem i stałem spokojnie na luzie, ale przechyliłem się za oparcie żeby coś sięgnąć z tylnego siedzenia. Jak się odwróciłem to już jechałem do tyłuR-9 Chełmska pisze:Ja to może jestem leniwy, ale po zatrzymaniu patrzę przez sekundę na krawężnik/pas/jakikolwiek punkt odniesienia i jak się staczam, to zaciągam ręczny, jak nie, to nic nie robię, wrzucam luz i obie nogi odpoczywają...
Ciekawe co to da ? Prawidłowo wyregulowany ręczny łapie od 3-4 ząbka, bo wcześniej tylko napina linki. Inaczej być ciagle zmieniał klocki/szczęki na osi hamowanej, bo nie miałyby luzu. No i spalanie też większe.Cardinalle pisze: Nawet wystarczy na tej jeden ząbek włożyć.
No to jak testowałem audi a6 w 2004 roku, jak wchodziła nowa buda, to nie dosyć, że taki hamulec postojowy z guzika istniał, to w dodatku naciśnięcie gazu go zwalniało. A więc to jest i to już od ładnych paru lat.czaroT-11 pisze:Takie rozwiązania są już w samochodach. Najnowsze BMW i chyba Mercedesy mają taki patent jak w autobusach. Tzn hamulec przystankowySzeregowy_Równoległy pisze:Ech, gdyby istniał hamulec, taki do stosowania jak się stoi... co się go uruchamia, światła stop nie świecą, a samochód się nie stoczy...Obok kierownicy masz przycisk i np. na światłach wciskasz i blokujesz skrzynię biegów i układ napędowy
Jest tylko wada. W autobusie taki hamulec odbijesz pedałem gazu, a w BMW musisz jeszcze raz przestawić drążek zmiany biegów na "D".
To w takich przypadkach (czy np. przy wiązaniu butów - też się coś takiego może zdarzyć) należy uzupełnić tę metodę o zaciąganie ręcznego.cns80 pisze:A mnie kiedyś taka sytuacja zaskoczyła. Bo też tak zrobiłem i stałem spokojnie na luzie, ale przechyliłem się za oparcie żeby coś sięgnąć z tylnego siedzenia. Jak się odwróciłem to już jechałem do tyłu
moto.plNowy taryfikator mandatów
Najbardziej dotkliwe zmiany, które wejdą w życie już w lutym 2012 roku to nowe kary za poszczególne wykroczenia drogowe. Oto kilka z nich:
- rozmowa przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego - 5 punktów karnych i 200 zł,
- niezapięte pasy - 4 punkty karne i 100 zł,
- przewożenie dzieci bez fotelika - 6 punktów karnych i 150 zł,
- zajmowanie miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych nie posiadając do tego uprawnień - 5 punktów karnych i 500 zł,
- wyprzedzanie na przejściu dla pieszych - 10 punktów karnych i 200 zł,
- wymuszenie pierwszeństwa na pieszym stojącym przy przejściu dla pieszych - 10 punktów karnych i 350 zł,
- holowanie sań za samochodem (kulig) - 5 punktów karnych.
cns80 pisze:wyprzedzanie na pasach na które własnie wszedł pieszy będzie prawdopodobnie po staremu czyli 10 pkt + 500 zł (mam nadzieję)
Pawel_ pisze:- wyprzedzanie na przejściu dla pieszych - 10 punktów karnych i 200 zł,
No jeśli nikomu nic się nie stało, to się nic nie stało. Ale nie znoszę ryzykować 1% szansą utraty zdrowia i często życia.cns80 pisze:samo wyprzedzenie na pasach nie jest groźne (jesli sie już odbyło i nic się nikomu nie stało)