Strona 72 z 178

: 29 gru 2011, 17:35
autor: R-9 Chełmska
Ja to może jestem leniwy, ale po zatrzymaniu patrzę przez sekundę na krawężnik/pas/jakikolwiek punkt odniesienia i jak się staczam, to zaciągam ręczny, jak nie, to nic nie robię, wrzucam luz i obie nogi odpoczywają... :-s

: 29 gru 2011, 17:35
autor: Rosa
Szeregowy_Równoległy pisze:
Rosa pisze:A swoją drogą to uważasz może że ręczny jest równie wygodny, bezproblemowy jak nożny?
Jak stoję na światłach? Jest wygodniejszy niż nożny. I tak trzymam samochód na biegu, ale przynajmniej druga noga nie pracuje. A szczególnie na wzniesieniach, bo przecież od problemu sięstaczania zaczęła się dyskusja.
No popatrz, specjalnie dzisiaj zwróciłem na to uwagę. W Dolinie Służewieckiej stałem w 4 rzędzie, przede mną na 3 pasach kilkanascie samochodów i kazdy grzecznie trzymał noge na hamulcu. Czemu uwazasz że nikt z nich nie wpadl na to że przeciez wygodniej jest użyć ręcznego?

: 29 gru 2011, 17:38
autor: Szeregowy_Równoległy
Rosa pisze:No popatrz, specjalnie dzisiaj zwróciłem na to uwagę. W Dolinie Służewieckiej stałem w 4 rzędzie, przede mną na 3 pasach kilkanascie samochodów i kazdy grzecznie trzymał noge na hamulcu. Czemu uwazasz że nikt z nich nie wpadl na to że przeciez wygodniej jest użyć ręcznego?
Nie wiem, nie rozumiem tego. Inna sprawa, ze zawsze fascynuje mnie jak zaczynają ruszać na wzniesieniu (Książęca...) Przynajmniej jeden na trzech leci dobre pół metra do tyłu.

: 29 gru 2011, 17:51
autor: Nordyk110
Co do oślepiania świateł "hamulcowych" zgadzam się niektórym mogą przeszkadzać , mnie nie . Powodują u mnie spokój , ten z przodu się na mnie nie stoczy i nie oskarży mnie oto ze w niego wjechałem , a takie coś przeżył mój kolega .

Tak samo jak nie przeszkadzają mi światła aut jadące z przeciwka , i mające je źle ustawione , jadące na długich . :grin: , tylko mnie drażnią .
Dużo gorzej jak jadą bez świateł . :D

Wkurzają mnie natomiast kierowcy jadący w czasie MAŁEJ mgły na tylnych przeciwmgielnych ,
To światło naprawdę jest rzadko potrzebne .

Tak samo jak nikt prowadzący pojazd nie gapi się w światła mijanych pojazdów , tak też nie patrzy co ma tuż przed maską . Chyba że stoi w korku .

: 29 gru 2011, 18:03
autor: Cardinalle
R-9 Chełmska pisze:Ja to może jestem leniwy, ale po zatrzymaniu patrzę przez sekundę na krawężnik/pas/jakikolwiek punkt odniesienia i jak się staczam, to zaciągam ręczny, jak nie, to nic nie robię, wrzucam luz i obie nogi odpoczywają... :-s
Proste i logiczne ;-) Nawet wystarczy na tej jeden ząbek włożyć. Ale widocznie czasami trudno jest namierzyć ręczny. :-k :D W jakim my niewyedukowanym w pewnych sferach społeczeństwie żyjemy...

[ Dodano: |29 Gru 2011|, 2011 18:05 ]
Rosa pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze: Jak stoję na światłach? Jest wygodniejszy niż nożny. I tak trzymam samochód na biegu, ale przynajmniej druga noga nie pracuje. A szczególnie na wzniesieniach, bo przecież od problemu sięstaczania zaczęła się dyskusja.
No popatrz, specjalnie dzisiaj zwróciłem na to uwagę. W Dolinie Służewieckiej stałem w 4 rzędzie, przede mną na 3 pasach kilkanascie samochodów i kazdy grzecznie trzymał noge na hamulcu. Czemu uwazasz że nikt z nich nie wpadl na to że przeciez wygodniej jest użyć ręcznego?
To szczera prawda, ale wybacz napiszę to. A raczej zadam wymijające pytanie. Czemu na to nie wpadli? Bo są idiotami? Bo co drugi kupił prawo jazdy? Albo zdał w jakimś Parczewie czy innych Skierniewicach.

[ Dodano: |29 Gru 2011|, 2011 18:08 ]
Szeregowy_Równoległy pisze:
Rosa pisze:No popatrz, specjalnie dzisiaj zwróciłem na to uwagę. W Dolinie Służewieckiej stałem w 4 rzędzie, przede mną na 3 pasach kilkanascie samochodów i kazdy grzecznie trzymał noge na hamulcu. Czemu uwazasz że nikt z nich nie wpadl na to że przeciez wygodniej jest użyć ręcznego?
Nie wiem, nie rozumiem tego. Inna sprawa, ze zawsze fascynuje mnie jak zaczynają ruszać na wzniesieniu (Książęca...) Przynajmniej jeden na trzech leci dobre pół metra do tyłu.
A taki podjazd na Dolnej, zwłaszcza w jej ''górnej'' fazie ;-) To jest dopiero wyzwanie dla amatorów...

: 30 gru 2011, 7:39
autor: cns80
Nordyk110 pisze:Wkurzają mnie natomiast kierowcy jadący w czasie MAŁEJ mgły na tylnych przeciwmgielnych ,
To światło naprawdę jest rzadko potrzebne .
Niektórzy potrafią tak jeździć tygodniami od ostatniej mgły, bo zapomnieli wyłączyć :)
R-9 Chełmska pisze:Ja to może jestem leniwy, ale po zatrzymaniu patrzę przez sekundę na krawężnik/pas/jakikolwiek punkt odniesienia i jak się staczam, to zaciągam ręczny, jak nie, to nic nie robię, wrzucam luz i obie nogi odpoczywają... :-s
A mnie kiedyś taka sytuacja zaskoczyła. Bo też tak zrobiłem i stałem spokojnie na luzie, ale przechyliłem się za oparcie żeby coś sięgnąć z tylnego siedzenia. Jak się odwróciłem to już jechałem do tyłu :)
Cardinalle pisze: Nawet wystarczy na tej jeden ząbek włożyć.
Ciekawe co to da ? Prawidłowo wyregulowany ręczny łapie od 3-4 ząbka, bo wcześniej tylko napina linki. Inaczej być ciagle zmieniał klocki/szczęki na osi hamowanej, bo nie miałyby luzu. No i spalanie też większe.

: 30 gru 2011, 20:49
autor: chester
czaroT-11 pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:Ech, gdyby istniał hamulec, taki do stosowania jak się stoi... co się go uruchamia, światła stop nie świecą, a samochód się nie stoczy...
Takie rozwiązania są już w samochodach. Najnowsze BMW i chyba Mercedesy mają taki patent jak w autobusach. Tzn hamulec przystankowy ;) Obok kierownicy masz przycisk i np. na światłach wciskasz i blokujesz skrzynię biegów i układ napędowy ;) Jest tylko wada. W autobusie taki hamulec odbijesz pedałem gazu, a w BMW musisz jeszcze raz przestawić drążek zmiany biegów na "D".
No to jak testowałem audi a6 w 2004 roku, jak wchodziła nowa buda, to nie dosyć, że taki hamulec postojowy z guzika istniał, to w dodatku naciśnięcie gazu go zwalniało. A więc to jest i to już od ładnych paru lat.

: 30 gru 2011, 23:49
autor: Solaris U10
cns80 pisze:A mnie kiedyś taka sytuacja zaskoczyła. Bo też tak zrobiłem i stałem spokojnie na luzie, ale przechyliłem się za oparcie żeby coś sięgnąć z tylnego siedzenia. Jak się odwróciłem to już jechałem do tyłu
To w takich przypadkach (czy np. przy wiązaniu butów - też się coś takiego może zdarzyć) należy uzupełnić tę metodę o zaciąganie ręcznego.

: 05 sty 2012, 16:01
autor: Bywalec

: 05 sty 2012, 16:31
autor: BJ
Nie do końca jasno jest podane w innym artykule, czy chodzi tylko o praktykę, czy też o teorię.
Dzwoniłem do Ministerstwa Transportu, ale dowiedzenie się czegoś w tym kraju z oficjalnych źródeł po 16 niestety graniczy z cudem.

Moto.pl

: 06 sty 2012, 21:11
autor: czaroT-11
No ładnie będą egzaminy wyglądały :P
http://moto.pl/MotoPL/10,88301,10808879 ... gazem.html

: 12 sty 2012, 14:05
autor: Pawel_
Chyba nikt nie umieszczał czegoś podobnego, więc:
Nowy taryfikator mandatów

Najbardziej dotkliwe zmiany, które wejdą w życie już w lutym 2012 roku to nowe kary za poszczególne wykroczenia drogowe. Oto kilka z nich:
- rozmowa przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego - 5 punktów karnych i 200 zł,
- niezapięte pasy - 4 punkty karne i 100 zł,
- przewożenie dzieci bez fotelika - 6 punktów karnych i 150 zł,
- zajmowanie miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych nie posiadając do tego uprawnień - 5 punktów karnych i 500 zł,
- wyprzedzanie na przejściu dla pieszych - 10 punktów karnych i 200 zł,
- wymuszenie pierwszeństwa na pieszym stojącym przy przejściu dla pieszych - 10 punktów karnych i 350 zł,
- holowanie sań za samochodem (kulig) - 5 punktów karnych.
moto.pl

Najbardziej mnie interesuje to: "wymuszenie pierwszeństwa na pieszym stojącym przy przejściu dla pieszych - 10 punktów karnych i 350 zł." Ciekawe, czy będzie to egzekwowane... :-k

: 12 sty 2012, 14:07
autor: KwZ
Przede wszystkim nie rozumiem, dlaczego ma być karane ostrzej, niż wyprzedzanie na pasach. Tamto to sytuacja najgroźniejsza, to "tylko" wymuszenie pierwszeństwa.

: 12 sty 2012, 15:12
autor: cns80
KwZ, też tego nie łapię. Z drugiej jednak strony samo wyprzedzenie na pasach nie jest groźne (jesli sie już odbyło i nic się nikomu nie stało). Natomiast wyprzedzanie na pasach na które własnie wszedł pieszy będzie prawdopodobnie po staremu czyli 10 pkt + 500 zł (mam nadzieję). No chyba że policjant bedzie złośliwy i skumuluje wykroczenia czyli 20 pkt i 550 zł :D

: 12 sty 2012, 15:19
autor: KwZ
cns80 pisze:wyprzedzanie na pasach na które własnie wszedł pieszy będzie prawdopodobnie po staremu czyli 10 pkt + 500 zł (mam nadzieję)
Pawel_ pisze:- wyprzedzanie na przejściu dla pieszych - 10 punktów karnych i 200 zł,
:-k To jakieś różne kategorie?
cns80 pisze:samo wyprzedzenie na pasach nie jest groźne (jesli sie już odbyło i nic się nikomu nie stało)
No jeśli nikomu nic się nie stało, to się nic nie stało. Ale nie znoszę ryzykować 1% szansą utraty zdrowia i często życia.