MeWa pisze:na razie największą zaściankowość to prezentujesz Ty takimi głosami, co też wpływa na siłę Twoich argumentów. Zresztą nie wiem, skąd przeświadczenie, że Gocław jest bardziej "miejski" niż Tarchomin.
Myślę, jednak, iż Tarchomin jest na takim etapie, jak gocław jakieś 20 lat temu. Może o miejskości świadczy też fakt, że Gocław otoczony jest polem tylko od jednej strony, a nie trzech nie licząc Wisły? Może to, że odległość do centrum jest 2-3 razy mniejsza? Oczywiście, mówiąc, że Tarchomin jest poza miastem zażartowałem, lecz poziom peryferyjności jednak trochę inny. Rówieśnicy mieszkający na Tarchominie których znam w żartach też wypowiadają się o Białołęce jako wsi, z której wszędzie jest daleko.
Co do zamierania Tarchomina - kilka razy wracając z T do domu uciekł mi nocny więc spacerowałem z Mehofera do Obrazkowej żeby nie zmarznąć i na ulicach ani żywego ducha, sporadyczna grupka dresów przy biedronce, etc. jednak porównywanie życia nocnego Białołęki do Centrum jest herezją.
MeWa pisze: Może w ogóle puśćmy więcej nocnych tam, gdzie mieszka najwięcej warszawiaków będących warszawiakami od trzech pokoleń co najmniej?
Puśćmy tam gdzie, trzeba, ale WSZĘDZIE tam gdzie trzeba, a nie tam, gdzie ZTMowi pasuje, bo teraz jest zajawka na uszczęśliwianie Tarchomina, etc.
I nie wiem, jakie ZTM ma podstawy żeby zasilać Tarchomin, jeżeli w przegubie wszystko się mieści. Chyba że to początek jakiejś wielkiej akcji zwiększania brygad na N-kach.