Sygnalizacja świetlna (skrzyżowania z tramwajami bez priorytetów!)
: 15 sty 2026, 8:33
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Przy Widoku nie jest chyba tak źle, z tego co zauważyłem to dużo gorzej jest na tym nowym przejściu przy Złotej, gdzie bardzo często trzeba stawać lub przynajmniej zwalniać, zanim zmieni się światło.
To prawda jest, trochę wynika to z tego, że na takich żółtych jest mnóstwo stref do obserwacji (ogólnie 6 lub więcej, 2 przejścia, jezdnia, razy 2 strony).gfedorynski pisze:Ale nie jadą. Oraz ponad połowa kierowców, chociaż nauczyła się bezwzględnego pierwszeństwa pieszych, to nie pamięta, że mają je również na skrzyżowaniu z sygnalizacją przy wyłączonej sygnalizacji.
Kompletnie się z tym nie zgadzam. Przy Złotej rzadko kiedy się trzeba zatrzymywać, zwłaszcza, że "zielona fala" jest tam teraz dopracowana w porównaniu do sytuacji z uruchomienia sygnalizacji.Krzysztof_J pisze: ↑15 sty 2026, 9:29Przy Widoku nie jest chyba tak źle, z tego co zauważyłem to dużo gorzej jest na tym nowym przejściu przy Złotej, gdzie bardzo często trzeba stawać lub przynajmniej zwalniać, zanim zmieni się światło.
Może i jest lepiej, niż na samym początku (kiedy było tragicznie), ale sam napisałeś "rzadko kiedy", co nadal nie oznacza nigdy. I dla osób w tym tramwaju, który "rzadko kiedy" się tam zatrzymał raczej marnym pocieszeniem będzie fakt, że kilka składów wcześniej przejechało bez zatrzymania, jeśli przez to nie zdąży się na cykl na kolejnych skrzyżowaniach i potem ktoś np. nie zdąży na przesiadkę, a motorniczy będzie miał krótszą przerwę.Bywalec pisze: ↑15 sty 2026, 10:04Kompletnie się z tym nie zgadzam. Przy Złotej rzadko kiedy się trzeba zatrzymywać, zwłaszcza, że "zielona fala" jest tam teraz dopracowana w porównaniu do sytuacji z uruchomienia sygnalizacji.Krzysztof_J pisze: ↑15 sty 2026, 9:29
Przy Widoku nie jest chyba tak źle, z tego co zauważyłem to dużo gorzej jest na tym nowym przejściu przy Złotej, gdzie bardzo często trzeba stawać lub przynajmniej zwalniać, zanim zmieni się światło.
Przejścia pomiędzy fazami w określonych godzinach są codziennie i w całym mieście. Spróbuj przejechać np. o 22 odcinek Femina-ONZ. Wszystkie światła Twoje. Ale 10 minut później znowu jest ok. Tak, jest to cykliczne i nikt nigdzie z tego nie robi aj waj. Tak samo jak w miejscach gdzie jest priorytet który nie zaczeka na jakiś tramwaj bo przekroczył już wartość krytyczną oczekiwania i też trzeba się zatrzymać.Krzysztof_J pisze: ↑15 sty 2026, 10:55Może i jest lepiej, niż na samym początku (kiedy było tragicznie), ale sam napisałeś "rzadko kiedy", co nadal nie oznacza nigdy.
Takie ryzyko masz na każdym PDP. Robisz igły z widły.Krzysztof_J pisze: ↑15 sty 2026, 10:55A nawet jak światła dobrze działają, to co najmniej kilka razy widywałem sytuacje, jak piesi stali zbyt blisko torowiska, przez co motorniczy musiał zwalniać, zawsze jest też ryzyko, że ktoś może wejść na czerwonym.
Dla skręcającej 16 zawsze trzeba odstać cykl (no chyba, że przed północą masz ZEROWĄ wymianę pasażerską
Dlatego należałoby bardziej rozsądnie podchodzić do kwestii wytyczania nowych przejść, zwłaszcza na najważniejszych ciągach tramwajowych (a Marszałkowską z pewnością można do tego grona zaliczyć). Bo nawet biorąc na logikę, to chyba łatwiej jest skoordynować światła na danym odcinku, gdy jest ich tam mniej.Bywalec pisze: ↑15 sty 2026, 11:05Przejścia pomiędzy fazami w określonych godzinach są codziennie i w całym mieście. Spróbuj przejechać np. o 22 odcinek Femina-ONZ. Wszystkie światła Twoje. Ale 10 minut później znowu jest ok. Tak, jest to cykliczne i nikt nigdzie z tego nie robi aj waj. Tak samo jak w miejscach gdzie jest priorytet który nie zaczeka na jakiś tramwaj bo przekroczył już wartość krytyczną oczekiwania i też trzeba się zatrzymać.Krzysztof_J pisze: ↑15 sty 2026, 10:55
Może i jest lepiej, niż na samym początku (kiedy było tragicznie), ale sam napisałeś "rzadko kiedy", co nadal nie oznacza nigdy.
Takie ryzyko masz na każdym PDP. Robisz igły z widły.Krzysztof_J pisze: ↑15 sty 2026, 10:55A nawet jak światła dobrze działają, to co najmniej kilka razy widywałem sytuacje, jak piesi stali zbyt blisko torowiska, przez co motorniczy musiał zwalniać, zawsze jest też ryzyko, że ktoś może wejść na czerwonym.
Zgadza się. Ale jak jedziesz za 16 która odstoi cały cykl to już masz pewnie z -3. W zależności ile z miasta przywlokłeś. I to jest niefajne.
No gdyby tylko na Marszałkowskiej był szybki, wysokowydajny, jeżdżący często i nie stojący na światłach środek transportu publicznego...Krzysztof_J pisze: ↑15 sty 2026, 11:25Dlatego należałoby bardziej rozsądnie podchodzić do kwestii wytyczania nowych przejść, zwłaszcza na najważniejszych ciągach tramwajowych (a Marszałkowską z pewnością można do tego grona zaliczyć). Bo nawet biorąc na logikę, to chyba łatwiej jest skoordynować światła na danym odcinku, gdy jest ich tam mniej.Bywalec pisze: ↑15 sty 2026, 11:05
Przejścia pomiędzy fazami w określonych godzinach są codziennie i w całym mieście. Spróbuj przejechać np. o 22 odcinek Femina-ONZ. Wszystkie światła Twoje. Ale 10 minut później znowu jest ok. Tak, jest to cykliczne i nikt nigdzie z tego nie robi aj waj. Tak samo jak w miejscach gdzie jest priorytet który nie zaczeka na jakiś tramwaj bo przekroczył już wartość krytyczną oczekiwania i też trzeba się zatrzymać.
Takie ryzyko masz na każdym PDP. Robisz igły z widły.
Poza tym, nadal są chociażby przystanki, do których jedyne dojście prowadzi przez kładkę lub przejście podziemne i to raczej zmiana tego stanu rzeczy powinna być priorytetem, a nie wytyczanie co kawałek nowych pasów w miejscach, gdzie takowe w pobliżu już są (a w planach jest chociażby przejście przez Aleje Jerozolimskie przy Brackiej, gdzie już w ogóle jest bardzo blisko do sąsiednich skrzyżowań).
Jakoś pomimo istnienia metra, tramwajami na Marszałkowskiej nadal jeździ dużo osób. Zwłaszcza, że są relację w których metro jest niezbyt przydatne, a tramwaj zapewnia bezpośrednie połączenie np. Goworka - Królewska, czy Hoża - Muranów, nie mówiąc już o pasażerach, którzy zaczynają podróż np. gdzieś na Nowowiejskiej, czy na trasie do Wilanowa, gdzie raczej bez sensu byłoby przesiadanie się do metra, by podjechać jedną lub dwie stacje.Autobus Czerwon pisze: ↑15 sty 2026, 11:35No gdyby tylko na Marszałkowskiej był szybki, wysokowydajny, jeżdżący często i nie stojący na światłach środek transportu publicznego...