Strona 9 z 20

: 09 cze 2007, 16:37
autor: Tadek A.
pawcio pisze:System prezentowany przez beniego uważam za znacznie lepszy.
Ja również. Aczkolwiek IMHO było by lepiej dać jedną literę (bo i tak sie nie powtarzają) i dzięki temu numer inwentarzowy na danym zakładzie mógłby być trzycyfrowy (a to się może przydać jak choćby obecnie na Kleszczowej).

: 09 cze 2007, 16:40
autor: Jožin z bažin
Moim zdanie powinno być: Pierwsza cyfra klasa pojazdu, ew. marka, choć najważniejsza jest klasa (długość i wysokość podłogi). Druga cyfra zajezdnia (mamy 5, więc po 2 cyfry na zakład). Dwie ostatnie na kolejny numer. Więcej niż 200 autobusów jednego typu nie będzie chyba w żadnej zajezdni. Choć moim zdaniem cała zabawa nie jest za bardzo potrzebna...

: 09 cze 2007, 16:44
autor: Tadek A.
Jestem zdecydowanie ZA. Czas skończyć z tym bałaganem. W chwili obecnej nawet kierowcy czasami nie wiedzą "co jest do czego". Dobrze, że władze MZA dostrzegają problem i chcą się z nim rozprawić =D>
P.S.: Darek - napisz wprost, że nie chodzi Ci o przenumerowanie jako takie tylko o tę jedną (dwie) sztukę(i)...

: 09 cze 2007, 16:45
autor: pawcio
R-11 Kleszczowa pisze:Prędzej się zorientujesz po cyferce, czy po pierwszej (w większości przypadków) literce marki :?:
Po cyferce.
R-11 Kleszczowa pisze:Zauważ, że w mojej propozycji mamy większy przekrój dla numeracji - u beniego masz max. 99 wozów tego samego typu i już potem problem i kombinowanie. U mnie tego nie ma, bo wątpię żebyśmy mieli na jednym zakładzie 999 wozów jednej marki
Dlatego najbardziej skłaniałbym się do koncepcji Hieronima, gdzie masz 200 wozów na zakład, co w zupełności powinno wystarczyć.

: 09 cze 2007, 16:47
autor: Piotrek
Hieronim pisze:Więcej niż 200 autobusów jednego typu nie będzie chyba w żadnej zajezdni.
Ja wiem... Jeszcze jedna dostawa np. U18 czy U15 (choć to mniej prawdopodobne) np. na Woronicza i kto wie.

: 09 cze 2007, 16:48
autor: Kleszczu
pawcio pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:Prędzej się zorientujesz po cyferce, czy po pierwszej (w większości przypadków) literce marki :?:
Po cyferce.
Ja po literce ;-)
pawcio pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:Zauważ, że w mojej propozycji mamy większy przekrój dla numeracji - u beniego masz max. 99 wozów tego samego typu i już potem problem i kombinowanie. U mnie tego nie ma, bo wątpię żebyśmy mieli na jednym zakładzie 999 wozów jednej marki
Dlatego najbardziej skłaniałbym się do koncepcji Hieronima, gdzie masz 200 wozów na zakład, co w zupełności powinno wystarczyć.
Też ta koncepcja wydaje mi sie słuszna :idea:

: 09 cze 2007, 16:51
autor: Tadek A.
Hieronim pisze:Moim zdanie powinno być: Pierwsza cyfra klasa pojazdu, ew. marka, choć najważniejsza jest klasa (długość i wysokość podłogi). Druga cyfra zajezdnia (mamy 5, więc po 2 cyfry na zakład). Dwie ostatnie na kolejny numer. Więcej niż 200 autobusów jednego typu nie będzie chyba w żadnej zajezdni. Choć moim zdaniem cała zabawa nie jest za bardzo potrzebna...
Przyznam się, że nie rozumiem. Jeżeli optujesz za numerami 4-cyfrowymi (tak...?) to skąd ten max na 200?

: 09 cze 2007, 16:57
autor: Jožin z bažin
Tadek A. pisze:Przyznam się, że nie rozumiem. Jeżeli optujesz za numerami 4-cyfrowymi (tak...?) to skąd ten max na 200?
Z przydziału cyfr do kodowania zajezdni. Przykładowo:
Woronicza: 1, 6
Kleszczowa: 2, 7
Ostrobramska: 3, 8
Stalowa: 4, 9
Redutowa 5, 0

: 09 cze 2007, 17:10
autor: MeWa
noo dwa razy jest 5 i nie ma 7...

: 09 cze 2007, 17:10
autor: Tadek A.
Cosik mi to przypomina nowe nocne - po dwie cyfry na strefę... :-"

: 09 cze 2007, 17:16
autor: Jožin z bažin
MeWa pisze:noo dwa razy jest 5 i nie ma 7...
Już jest.
Tadek A. pisze:Cosik mi to przypomina nowe nocne - po dwie cyfry na strefę...
Można też spokojnie dawać kolejne numery 1,2; 3,4; itd.

: 09 cze 2007, 17:18
autor: pawcio
Chyba lepiej 1+6, 2+7 itd., by zachować zgodność numerów z numeracją zakładów.

: 09 cze 2007, 18:25
autor: Santos
Tadek A. pisze:P.S.: Darek - napisz wprost, że nie chodzi Ci o przenumerowanie jako takie tylko o tę jedną (dwie) sztukę(i)...
oj Tadek i tu się grubo mylisz :P Nie rozumiem argumentów w stylu,że kierowca nie wie z jakiej zajezdni jest jaki wóz :-? ale przepraszam...po wuj mu potrzebne do wiadomości :P Ma swój dyliżans,którym ma jeździć i malina.Wozy są ponumerowane i po co na siłę uszczęśliwiać innych,np.MKM.A przy tym MZA wpędzi się w bezsenowny wydatek

: 09 cze 2007, 20:30
autor: Piotrek
Santos pisze:A przy tym MZA wpędzi się w bezsenowny wydatek
Teoria wielkich kosztów powoli została obalona...

: 09 cze 2007, 20:59
autor: rzeznik
Hm... Jakis porzadek w numeracji jest oczywiscie potrzebny, ale wydaje mi sie, ze nie pracownikom MZA. "Nowy lad" na pewno znacznie ulatwilby zycie wszystkim mkm, ale wewnatrz firmy to jest juz problem zarzadu. Oni maja swoje bazy danych i wszystko maja po swojemu uporzadkowane, natomiast ja jako kierowca nie zastanawiam sie co znaczy numer wozu, ktorym mam wyjechac i czy jest on "sluszny".
Jednak jako mkm spotykam wiele dziwnych sytuacji zwiazanych z numeracja wozow, ale kazdy medal ma dwie strony: gdyby nie takie dziwadla, to wszystkim nam by sie troche nudzilo :gwizd: