: 09 paź 2008, 14:11
Jeśli wszyscy jechali równo, to w jaki sposób sie doganiali?
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
I przez falę ostatni nadrobił poł godziny do pierwszego?SławekM pisze:Jeden mógł trafiać na czerwoną falę a drudzy na zieloną falę świateł.
Ale jazda lewym (szybszym) pasem i zmiana przed Chełmzyńską/Okularową (przed linią ciągłą) jest zgodna z przepisami. A że tylko w tym miejscu można zyskać ok. 5 minut to wciąż moga byc różnice w czasie przejazdu 2 autobusów jeżdzących przepisowoRosa pisze:I przez falę ostatni nadrobił poł godziny do pierwszego?SławekM pisze:Jeden mógł trafiać na czerwoną falę a drudzy na zieloną falę świateł.
Ja tam wczoraj nie widziałem takich cudów, jak już pisałem kierowca z ITSu sobie skręcał z pasa do jazdy na wprost, potem na wiadukcie Marsa autobusy dalej normalnie zamiast tkwić w korku na prawym pasie jechały szybciej lewym, nie mogę narzekać.
To wszystko paradoksalnie powinno mieć bardzo pozytywne efekty - skoro komunikacja autobusowa stanie się jeszcze bardziej niewydolna, wreszcie trzeba będzie porządnie zainwestować w szynę.R-1marcint5 pisze:ps. pasażerowie jednak musieli wydzwaniać do ztm, bo przed zmianą, na DW. Zach. NR spisywał czasy przelotu wszystkich brygad. I o to chodziło![]()
myślisz, że przecinaki nie mają opóznień ?Fikander pisze:To wszystko paradoksalnie powinno mieć bardzo pozytywne efekty - skoro komunikacja autobusowa stanie się jeszcze bardziej niewydolna, wreszcie trzeba będzie porządnie zainwestować w szynę.R-1marcint5 pisze:ps. pasażerowie jednak musieli wydzwaniać do ztm, bo przed zmianą, na DW. Zach. NR spisywał czasy przelotu wszystkich brygad. I o to chodziło![]()
(a przynajmniej tak się łudzę)
albo udrożnić radykalnie ruch autobusów poprzez likwidację "korków" co jak dotychczas jest nazbyt trudnym zadaniem dla władz miasta.Fikander pisze:...To wszystko paradoksalnie powinno mieć bardzo pozytywne efekty - skoro komunikacja autobusowa stanie się jeszcze bardziej niewydolna, wreszcie trzeba będzie porządnie zainwestować w szynę.
(a przynajmniej tak się łudzę)
A jak się trafi suka???Sławek pisze:Panowie, a może by tak powiesić tabliczki na kabinie o treści np: Psom wstęp wzbroniony?
Albo: psy mogą jeździć wyłącznie w kagańcu i na smyczy?
Ja oczywiście mam na myśli jak wiadomo wyłącznie psy.
Primo, szyna to nie tylko tramwaje (chociaż bez dwóch zdań obecnie są podstawową szyną w Warszawie), secundo, owo porządne doinwestowanie nie musi wcale oznaczać gigantycznych kosztów - na początek system sterowania ruchem, za cenę zapewne połowy stadionu Legii, pozwoliłby zwiększyć częstotliwość kursowania tramwajów o jakieś 20%, o tyle samo skracając czas przejazdu. O wyeliminowaniu opóźnień nie wspominając.R-1marcint5 pisze: myślisz, że przecinaki nie mają opóznień ?
To było proste pytanie, z którego zapytany powinien wywnioskować, że nie wiem, co ma na myśli. Przykro mi, że dla niego jednak okazało się zbyt trudne.tadeo pisze:dlatego właśnie, jak również wobec takich pytań:masz późniejsze komentarze, na które niepotrzebnie reaguje "pawcio" w przykładowym poście powyżej mojego.Bastian pisze:...To znaczy?
.
Szyna wszędzie nie dojedzie, więc nie da się zrezygnować ze sporej części autobusów...Fikander pisze:To wszystko paradoksalnie powinno mieć bardzo pozytywne efekty - skoro komunikacja autobusowa stanie się jeszcze bardziej niewydolna, wreszcie trzeba będzie porządnie zainwestować w szynę.