BezpieczeĹstwo w metrze
Moderator: JacekM
sam nie wiem, czy śmiać się, czy płakać - koszy na śmieci nie można zainstalować, bo ktoś podłoży bombę, automaty muszą mieć czapki, co jeszcze...?! a i tak:geograf pisze:Kto by pomyślał, że po metrze terroryści ganiają z bombami...
1) jak ktoś będzie chciał podłożyć bombę, to i tak to zrobi - i nie sądzę, żeby ktokolwiek zdążył ten fakt zauważyć;
2) nie żyjemy w Nowym Jorku, tylko w Warszawie - zagrożenia zamachem terrorystycznym niemalże nie ma.
noidea
- R-9 Chełmska
- Posty: 6079
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
MeWa pisze:Osobiście wydaje mi się, że znaczenie nadane tym daszkom jest przesadzone, generalnie jednak poza nośnym tematem bezpieczeńśtwa łatwiej będzie te automaty utrzymać w czystości
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec
S.J.Lec
-
jaco
co by nie pozostawiono na terenie MW to zaraz ktos dzwoni gdzie trzeba-ludki są wyczulone i to dobrze bo to bardzo pomaga pracownikom MW w dbaniu o bezpieczenstwo,bo co nie zauwazy maszynista w ktoryms tam wagonie czy dyż stacji bo bedzie gdzies tam na obchodzie,to zauwazy pasazer i zadzwoni poinformuje-tak trzymac,cos was niepokoi to zółty telefon ścigać i dzwonic i sie nie krępowac,a reakcje dyspozytorów,maszynistów i dyz stacji są natychmiastowe w takich sytuacjach.
http://www.zw.com.pl/artykul/2,408391_U ... edzie.htmlUkradli defibrylator, nowego nie będzie
Michał Grochala 06-10-2009, ostatnia aktualizacja 06-10-2009 21:42
Skrzynka po urządzeniu, które ktoś ukradł na stacji Centrum od dziesięciu miesięcy jest pusta. – Nowego defibrylatora nie będzie, bo jest kryzys – tłumaczy rzecznik metra.
autor zdjęcia: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcej
Brak urządzenia ratującego życie w przypadku zatrzymania akcji serca zauważyli 4 stycznia policjanci. Na peronie w stronę Kabat została tylko skrzynka.
– Prowadziliśmy w tej sprawie dochodzenie, które zostało umorzone w lutym z powodu niewykrycia sprawców – mówi Tomasz Oleszczuk, rzecznik śródmiejskiej policji.
Jeszcze w marcu przedstawiciele metra wyjaśniali, że z zakupem nowego sprzętu spółka czeka do zakończenia działań policjantów. Teraz metro zmienia zdanie. Rzecznik spółki tłumaczy, że dwa defibrylatory na jednej stacji to zbytnia rozrzutność.
– Ze względu na cenę urządzenia (ok. 8 tys. zł) i konieczność optymalizacji kosztów w warunkach kryzysu wstrzymaliśmy się z jego zakupem – mówi Krzysztof Malawko, rzecznik metra. – Poza tym taki sam defibrylator znajduję się też na drugim peronie stacji Centrum. To nie pierwsza taka kradzież w metrze. Dotychczas zdarzyło się to cztery razy, z czego dwa urządzenia policja odzyskała.
Takich problemów nie ma lotnisko na Okęciu, spośród 30 defibrylatorów zainstalowanych tu w lutym, żaden do tej pory nie zginął.
– To zasługa nowatorskiego systemu ostrzegania. Zaraz po otwarciu gablotki z urządzeniem, wysyłany jest SMS do naszego zespołu ratowników, którzy na miejsce docierają w czasie 45 – 60 sekund – mówi Jakub Mielniczuk, rzecznik Okęcia. – Dodatkowo urządzenia wydaje silny sygnał dźwiękowy, co praktycznie eliminuje możliwość kradzieży – mówi Jakub Mielniczuk.
A monitoring peronów? Po coś on chyba jest...
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Monitoring peronów nie obejmuje wszystkich zakamarków stacji.
W sumie pomysł ich montażu na peronach od początku był pod pewnymi względami naiwny. Myślę, że po prostu Metro nie chce wydawać pieniędzy na KOLEJNY z rzędu defibrylator.
W sumie pomysł ich montażu na peronach od początku był pod pewnymi względami naiwny. Myślę, że po prostu Metro nie chce wydawać pieniędzy na KOLEJNY z rzędu defibrylator.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
Na tego typu urządzeniach nie powinno się oszczędzać...MeWa pisze: Myślę, że po prostu Metro nie chce wydawać pieniędzy na KOLEJNY z rzędu defibrylator.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Zatem może należałoby oszczędzać na naprawie wagonów, schodów ruchomych, wind, obluzowanych kafelek... Wszystko to są potrzebne wydatki, ale akurat ta sprawa nie ma bezpośredniego przełożenia na bezpieczeństwo i sprawność przewozów.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]