(!) Tramwajem na Tarchomin
: 02 sty 2015, 0:01
Jak ma superkondensator, to nie musi.
Tych na razie za dużo nie mamyGlonojad pisze:Jak ma superkondensator, to nie musi.
A gdzie takie fajne odcinki się znajdują?MisiekK pisze:Tych na razie za dużo nie mamyGlonojad pisze:Jak ma superkondensator, to nie musi.Natomiast z rekuperacją będzie łatwiej, bo mamy już na teście odcinki na zasilaniu dwustronnym i tam na sekcji jest więcej pojazdów, bo sekcja jest 2x dłuższa.
Bo je zaprojektowano i uruchomiono:Wolfchen pisze:Drobna refleksja z wycieczki na Tarchomin Kościelny: czemu nikt nie wyłączył jeszcze świateł na wschodnim krańcu przystanku Stare Świdry? Człowieka szlag trafia, jak dwa razy się stoi w kierunku Młocin na poziomej pałce...
Jak dobrze pamiętam to odległość od R-4 do Świderskiej jest ponad 2000m a przynajmniej tak pokazuje odległość wyświetlacz w Swingu.MisiekK pisze:Odległość między ZP Zajezdnia Żoliborz a ZP Świderska nie ma 2 km. Jak ma 1500 metrów to będzie dobrze.Łukasz pisze:2km przy prędkości 50 km/h jedzie się 12/5 minuty, 144 sek.
Drogowcy potrafią budować dylatacje na 140 km/h.MisiekK pisze: I po co zniesienie kagańca, jak na przyczółkach na dylatacjach jest ograniczenie 45km/h? Co na tym zyskamy? Sekundę, może dwie? Panowie - więcej orientacji w terenie, mniej dyskusji akademickich.
Odległości w SWING-ach nie uznawałbym za miarodajne.drobert pisze: Jak dobrze pamiętam to odległość od R-4 do Świderskiej jest ponad 2000m a przynajmniej tak pokazuje odległość wyświetlacz w Swingu.
Tramwaj nie jest ani pociągiem ani samochodem. Tramwaj jest tramwajem i nie ma najmniejszego uzasadnienia instalowania dylatacji na wysokie prędkości. Nie wspominam o innej budowie kół tramwajów. PRoD pod które podlega tramwaj ogranicza prędkość tramwajów w obszarze zabudowanym do 50km/h.MichalJ pisze:Drogowcy potrafią budować dylatacje na 140 km/h.
Kolejarze - na 200 km/h.
U tramwajarzy niedasie.
Co nie zmienia faktu, że jest tam ponad 2 km.MisiekK pisze:Odległości w SWING-ach nie uznawałbym za miarodajne.drobert pisze: Jak dobrze pamiętam to odległość od R-4 do Świderskiej jest ponad 2000m a przynajmniej tak pokazuje odległość wyświetlacz w Swingu.
Niedasie.Tramwaj nie jest ani pociągiem ani samochodem. Tramwaj jest tramwajem i nie ma najmniejszego uzasadnienia instalowania dylatacji na wysokie prędkości.MichalJ pisze:Drogowcy potrafią budować dylatacje na 140 km/h.
Kolejarze - na 200 km/h.
U tramwajarzy niedasie.
Samochodów też, i co z tego? Jest wiele rozwiązań, w tym dwa w ramach obowiązujących ustaw i rozporządzeń:Nie wspominam o innej budowie kół tramwajów. PRoD pod które podlega tramwaj ogranicza prędkość tramwajów w obszarze zabudowanym do 50km/h.
Zwłaszcza, że w Poznaniu jest odcinek pod 70 km/h.MichalJ pisze:Samochodów też, i co z tego? Jest wiele rozwiązań, w tym dwa w ramach obowiązujących ustaw i rozporządzeń:MisiekK pisze:PRoD pod które podlega tramwaj ogranicza prędkość tramwajów w obszarze zabudowanym do 50km/h.
1. Wyłączyć most z terenu zabudowanego.
2. Podnieść dopuszczalną szybkość odpowiednim znakiem.
Dasię. Tylko trzeba mieć dobre uzasadnienie.MichalJ pisze:Niedasie.
Rozmawiamy o tramwajach.MichalJ pisze:Samochodów też, i co z tego?
I co się na tym zyska? Kilka sekund, które za chwilę odstoi się na przystanku lub kolejnych światłach? Jestem zdania, że zamiast zajmować się rzeczami mało ważnymi na dziś, to warto walczyć o realne potrzeby, jakimi jest priorytetyzacja ruchu tramwajowego w mieście, wycinanie niepotrzebnych przystanków zamiast bawić się w ich użądaniowienie, bo to da realne i bardzo wymierne efekty. Tylko ktoś musi pokazać, że ma jaja na swoim miejscu i nie bać się podejmowania decyzji.MichalJ pisze:Jest wiele rozwiązań, w tym dwa w ramach obowiązujących ustaw i rozporządzeń:
1. Wyłączyć most z terenu zabudowanego.
2. Podnieść dopuszczalną szybkość odpowiednim znakiem.