Strona 87 z 120
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 12:17
autor: MisiekK
MichalJ pisze:Też tak umiem:
Po co wycinać kilka sekund na światłach, skoro się odstoi na przystanku?
Po co likwidować przystanek, skoro stanie się na światłach?
OK. Nie rozumiesz. Piszę o rozwiązaniach kompleksowych, a nie lokalnych, które i tak w przestrzeni 2-3 przystanków zostaną stracone. Tylko spriorytetyzowanie tramwajów realnie je przyśpieszy, a nie ambicjonalne bicie rekordów prędkości.
Georg pisze:Wycinać przystanki należy wtedy, kiedy wymiana pasażerska jest bardzo mała, a jest alternatywa w postaci autobusów.
Np. Połczyńska-P+R
Jagiellońska, Obozowa.. - przykłady można mnożyć.
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 12:45
autor: Georg
Akurat jeśli chodzi o Jagiellońską to lepiej, żeby tramwaj stawał na każdym przystanku, niż mieliby dokładać przystanki 509. Obozową dla tramwajów zostawiłbym bez zmian, poza wycięciem świateł przed przystankami i nadaniu tramwajom priorytetu.
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 13:02
autor: Bastian
MisiekK pisze:Piszę o rozwiązaniach kompleksowych, a nie lokalnych, które i tak w przestrzeni 2-3 przystanków zostaną stracone.
Nie istnieją rozwiązania kompleksowe nie stanowiące sumy rozwiązań lokalnych. Chyba że tunel na całej długości, ale to się nazywa metro.
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 13:12
autor: pawcio
MisiekK pisze:MichalJ pisze:Też tak umiem:
Po co wycinać kilka sekund na światłach, skoro się odstoi na przystanku?
Po co likwidować przystanek, skoro stanie się na światłach?
OK. Nie rozumiesz. Piszę o rozwiązaniach kompleksowych, a nie lokalnych, które i tak w przestrzeni 2-3 przystanków zostaną stracone. Tylko spriorytetyzowanie tramwajów realnie je przyśpieszy, a nie ambicjonalne bicie rekordów prędkości.
Technicznie może i masz racje ale jest jeszcze coś takiego jak psychologia która w transporcie jest bardzo istotna a przez inżynierów chętnie pomijana.
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 13:26
autor: tarantula01
MisiekK pisze:MichalJ pisze:Drogowcy potrafią budować dylatacje na 140 km/h.
Kolejarze - na 200 km/h.
U tramwajarzy niedasie.
Tramwaj nie jest ani pociągiem ani samochodem. Tramwaj jest tramwajem i nie ma najmniejszego uzasadnienia instalowania dylatacji na wysokie prędkości. Nie wspominam o innej budowie kół tramwajów. PRoD pod które podlega tramwaj ogranicza prędkość tramwajów w obszarze zabudowanym do 50km/h.
A w godz.: 23 - 5?
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 13:32
autor: Georg
To są tylko nieliczne kursy. Zresztą w rozkładach jazdy tramwajów jest stosowany przedział 5-23.
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 13:37
autor: tarantula01
Ale są (4).
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 14:05
autor: MichalJ
pawcio pisze:
Technicznie może i masz racje ale jest jeszcze coś takiego jak psychologia która w transporcie jest bardzo istotna a przez inżynierów chętnie pomijana.
Oczywiście. Mało co tak wkurza jak patatajowanie tramwaju na długiej prostej obok jadących znacznie szybciej samochodów.
Poza tym rozwiązania kompleksowe, jak sama nazwa wskazuje, powinny czerpać ze wszystkich źródeł przyspieszenia kursowania, a nie tylko z wybranych.
Powtarzanie w kółko, że nie ma gdzie jechać szybciej, bo tabor nie pojedzie, bo nie ma gdzie jechać szybciej, bo ...? Czy ja się nie powtarzam?
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 14:10
autor: reserved
MichalJ pisze:pawcio pisze:
Technicznie może i masz racje ale jest jeszcze coś takiego jak psychologia która w transporcie jest bardzo istotna a przez inżynierów chętnie pomijana.
Oczywiście. Mało co tak wkurza jak patatajowanie tramwaju na długiej prostej obok jadących znacznie szybciej samochodów.
E tam, ale przynajmniej jedzie. Mnie wkurza jak mamy zielone światło, a tramwaj czeka na przystanku, bo on jeszcze jeden cykl musi sobie tam postać. To jest ten szybki tramwaj...
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 15:18
autor: Glonojad
Georg pisze:Obozową dla tramwajów zostawiłbym bez zmian, poza wycięciem świateł przed przystankami i nadaniu tramwajom priorytetu.
Nie ma sensu robić priorytetu dla tramwaju stającego co 200 metrów. Zresztą taki tramwaj sam w sobie nie ma sensu.
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 15:29
autor: marko80
warszawa nie ma szybkiego tramwaju z prawdziwego zdarzenia chociażby jak Pestka w Poznaniu. W czasach PRLu tramwaje nie miały jakiś dziwnych ograniczeń, mogły zasuwać ile fabryka dała na prostych odcinkach i nie stały co chwila na światłach. Jak miasto chce promować szynę z tramwajami które poruszają się w żółwim tępie i co chwila stoją na światłach. Aby odwalić jakąś byle jaką sieć, porobić przystanki co kilkaset metrów, wyciąć autobusy i ludzie mają tym jeździć. Dlaczego w latach 80 mogłem przejechać linią 17 z huty na nowowiejską w 25 minut a teraz muszę jechać 40. Przepraszam bardzo ale co za już nie będę używał słów wymyślił 3 minutowy postój na światłach dla tramwajów skręcających ze słowackiego w popiełuszki to pierwszy lepszy przykład z brzegu, to ma być priorytet dla tramwajów?
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 16:15
autor: Glonojad
15 minutowy od razu, jak zmyslac to z przytupem. Pomijajac fakt ze nie wiem, skad informacja jakoby tam w ogile priorytet dla tramwajow byl.
A w 25 minut w szczycie to juz w ogole nie wierze, metro krotsza trasa z przystankami co kilometr jedzie (oficjalbie) 21 minut.
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 17:07
autor: Autobus Czerwon
Akurat niedawno jak jechałem 20 i prowadziła wóz taka fajna blondi z Woli to od Młynarskiej do Borneo praktycznie nie zatrzymało nas żadne światło. Trzynastka która przejechała z nami na skręcie została w tyle za Żytnią.
A 25 minut z Huty do Nowowiejskiej możliwe jest jeżeli co każdy przystanek jest minuta. Wątpię żeby było to wtedy możliwe.
(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 18:29
autor: Łukasz
MichalJ pisze:Też tak umiem:
Po co wycinać kilka sekund na światłach, skoro się odstoi na przystanku?
Po co likwidować przystanek, skoro stanie się na światłach?
No to przecież tak jest

(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 18:30
autor: Łukasz
Autobus Czerwon pisze:A przystanki na trasie do FSO?
Swoją drogą: przecież kiedyś te tereny po FSO będą w końcu należały do developerów.