(!) Tramwajem na Tarchomin
: 03 sty 2015, 23:03
Postaw fotoradar. Wtedy wszyscy będą jechali równo. To, że kierowcy łamią przepisy przekraczając prędkość to tramwaje też muszą? Według mnie nie. A prędkość 50km/h w mieście jest prędkością przyzwoitą (daj Boże, żeby motorniczowie na Moście Północnym z niej korzystali, bo niektórzy potrafią 30km/h jechać i ani okruszyny więcej) i gdyby tak mogły jeździć tramwaje to bylibyśmy zadowoleni. Przypominam nieśmiało, że prędkość komunikacyjna dla Warszawy to 18km/h - jest więc o co walczyć.MichalJ pisze:Oczywiście. Mało co tak wkurza jak patatajowanie tramwaju na długiej prostej obok jadących znacznie szybciej samochodów.
Owszem. Technicznie i teoretycznie tak. Tyle, że jaki sens ma 15 sekund zysku, żeby potem przy ekranie dźwiękochłonnym sobie postać 60-70 sekund, a motorniczy, żeby miał czas na rozwiązanie krzyżówki....MichalJ pisze:Poza tym rozwiązania kompleksowe, jak sama nazwa wskazuje, powinny czerpać ze wszystkich źródeł przyspieszenia kursowania, a nie tylko z wybranych.
Odcięcie w wagonach elektronicznych jest na 57km/h. Spokojnie można z tego korzystać.tarantula01 pisze:A w godz.: 23 - 5?
Swego czasu w nocy składem 400+642 przejechałem z pl. Narutowicza do Zajezdni Żoliborz w 20 minut. W nocy, przy pulsujących sygnalizatorach i bez zatrzymywania na przystankach. Więc w te cudowne 25 minut z zabieraniem pasażerów nie uwierzę. Bujać to my, ale nie nas.Autobus Czerwon pisze:A 25 minut z Huty do Nowowiejskiej możliwe jest jeżeli co każdy przystanek jest minuta. Wątpię żeby było to wtedy możliwe.
Ach ten cudny PRL. Tylko najpierw ten cholerny tramwaj musiał przyjechać. W czasach PRL normą było jeżdżenie obok rozkładu i większa ilość kursów na rozkładzie niż zajezdnie posiadały taboru.marko80 pisze:W czasach PRLu tramwaje nie miały jakiś dziwnych ograniczeń, mogły zasuwać ile fabryka dała na prostych odcinkach i nie stały co chwila na światłach.