Strona 88 z 120

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 03 sty 2015, 23:03
autor: MisiekK
MichalJ pisze:Oczywiście. Mało co tak wkurza jak patatajowanie tramwaju na długiej prostej obok jadących znacznie szybciej samochodów.
Postaw fotoradar. Wtedy wszyscy będą jechali równo. To, że kierowcy łamią przepisy przekraczając prędkość to tramwaje też muszą? Według mnie nie. A prędkość 50km/h w mieście jest prędkością przyzwoitą (daj Boże, żeby motorniczowie na Moście Północnym z niej korzystali, bo niektórzy potrafią 30km/h jechać i ani okruszyny więcej) i gdyby tak mogły jeździć tramwaje to bylibyśmy zadowoleni. Przypominam nieśmiało, że prędkość komunikacyjna dla Warszawy to 18km/h - jest więc o co walczyć.
MichalJ pisze:Poza tym rozwiązania kompleksowe, jak sama nazwa wskazuje, powinny czerpać ze wszystkich źródeł przyspieszenia kursowania, a nie tylko z wybranych.
Owszem. Technicznie i teoretycznie tak. Tyle, że jaki sens ma 15 sekund zysku, żeby potem przy ekranie dźwiękochłonnym sobie postać 60-70 sekund, a motorniczy, żeby miał czas na rozwiązanie krzyżówki....
tarantula01 pisze:A w godz.: 23 - 5?
Odcięcie w wagonach elektronicznych jest na 57km/h. Spokojnie można z tego korzystać.
Autobus Czerwon pisze:A 25 minut z Huty do Nowowiejskiej możliwe jest jeżeli co każdy przystanek jest minuta. Wątpię żeby było to wtedy możliwe.
Swego czasu w nocy składem 400+642 przejechałem z pl. Narutowicza do Zajezdni Żoliborz w 20 minut. W nocy, przy pulsujących sygnalizatorach i bez zatrzymywania na przystankach. Więc w te cudowne 25 minut z zabieraniem pasażerów nie uwierzę. Bujać to my, ale nie nas.
marko80 pisze:W czasach PRLu tramwaje nie miały jakiś dziwnych ograniczeń, mogły zasuwać ile fabryka dała na prostych odcinkach i nie stały co chwila na światłach.
Ach ten cudny PRL. Tylko najpierw ten cholerny tramwaj musiał przyjechać. W czasach PRL normą było jeżdżenie obok rozkładu i większa ilość kursów na rozkładzie niż zajezdnie posiadały taboru.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 03 sty 2015, 23:08
autor: Wiliam
Sugerujesz że na moście Północnym samochody mają ograniczenie do 50 km/h?

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 03 sty 2015, 23:11
autor: Domas
Mają do 80 km/h na moście i wiadukcie nad Marymoncką, a 40-60 km/h na drogach dojazdowych i zjazdowych, więc tramwaj na odcinku Zajezdnia Żoliborz - Świderska mógłby spokojnie rozwijać prędkości większe niż 57 km/h.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 03 sty 2015, 23:20
autor: MisiekK
Wiliam pisze:Sugerujesz że na moście Północnym samochody mają ograniczenie do 50 km/h?
Napisałem tak gdzieś? Północny samochodowy ma 80km/h, która to prędkość i tak przez sporą część dnia roboczego jest mocno teoretyczna i jej strefa szybko się kończy. Ale taka Jagiellońska (ulubiona przez cywilnych funkcjonariuszy w brykach z kamerami) ma 50 (chwilami 60), Marymoncka ma 50 (przy obecnym remoncie 30), Puławska miała swego czasu 50 (nie wiem jak dziś) i tu fotoradary spokojnie by wyrównały szanse (najlepsi są klienci, którzy do 20 km/h na widok urządzenia zwalniają). Ale to nie o to chodzi - będę powtarzał jak mantrę - tylko priorytetyzacja tramwajów realnie zmieni warunki ich funkcjonowania w mieście.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 03 sty 2015, 23:25
autor: Domas
MisiekK pisze:[...]tylko priorytetyzacja tramwajów realnie zmieni warunki ich funkcjonowania w mieście.
Nie zgodzę się przywołując odcinek, który podałem w swoim wcześniejszym poście.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 03 sty 2015, 23:30
autor: MichalJ
MisiekK pisze:tylko priorytetyzacja tramwajów realnie zmieni warunki ich funkcjonowania w mieście.
A czy TW/ZTM przestały zlecać opracowanie sygnalizacji temu [----] od 'priorytetu warunkowego' i czekania na wszystkich pieszych?

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 03 sty 2015, 23:36
autor: MisiekK
Domas pisze:
MisiekK pisze:[...]tylko priorytetyzacja tramwajów realnie zmieni warunki ich funkcjonowania w mieście.
Nie zgodzę się przywołując odcinek, który podałem w swoim wcześniejszym poście.
I mówimy tu o 5 kilometrach szlaku, czy kilkuset metrach? Mówimy o kilkuset metrach TMP. Z jednej strony rozjazdy z krzyżakami (ograniczenie techniczne), dylatacja (ograniczenie techniczne), kilkaset metrów toru, dylatacja (ograniczenie techniczne)+przystanek (zatrzymanie), kilkadziesiąt metrów (światła i długie zatrzymanie). Gdzie chcesz te rekordy prędkości bić? Na środkowym odcinku? Super - rozpędzisz się tylko po to, żeby od razu hamować. Jeśli podniesiemy prędkość na dylatacjach to i tak po rozpędzeniu będzie od razu hamowanie. A co do samej prędkości - czy ktoś ma tu pojęcie jaką najwyższą prędkość można osiągnąć SWING-iem nawalonym pod dach ludźmi i jak wygląda potem droga hamowania, żeby nikomu nic się nie stało? Stawiam, że nikt.
MichalJ pisze:A czy TW/ZTM przestały zlecać opracowanie sygnalizacji temu [----] od 'priorytetu warunkowego' i czekania na wszystkich pieszych?
TW mają w większości swoich projektantów, a w UM teraz jest BRT modne - nieważne jakim kosztem - ma być, bo ktoś to wymyślił i z definicji jest to fajne.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 03 sty 2015, 23:58
autor: tarantula01
Georg pisze:Akurat jeśli chodzi o Jagiellońską to lepiej, żeby tramwaj stawał na każdym przystanku, niż mieliby dokładać przystanki 509.
E tam od razu dodawanie przystanków dla 509. Poza tym przystanki na żądanie załatwią tam sprawę. Oby tylko pasażer musiał machać, aby zażądać zatrzymania tramwaju, a nie motorniczy wypatrywać pasażera na przystanku.
Bastian pisze:
MisiekK pisze:Piszę o rozwiązaniach kompleksowych, a nie lokalnych, które i tak w przestrzeni 2-3 przystanków zostaną stracone.
Nie istnieją rozwiązania kompleksowe nie stanowiące sumy rozwiązań lokalnych. Chyba że tunel na całej długości, ale to się nazywa metro.
Można jeszcze na estakadzie za mniej pieniędzy niż metro.
reserved pisze:Mnie wkurza jak mamy zielone światło, a tramwaj czeka na przystanku, bo on jeszcze jeden cykl musi sobie tam postać. To jest ten szybki tramwaj...
To napisz do ZTM wniosek o korektę rozkładu i zamieść go np. tutaj.
marko80 pisze:W czasach PRLu tramwaje nie miały jakiś dziwnych ograniczeń, mogły zasuwać ile fabryka dała na prostych odcinkach i nie stały co chwila na światłach.
Bo w PRLu prędkość w terenie zabudowanym wynosiła 60 km/h i nie było tylu świateł (np. rondo Babka) co dziś (zwłaszcza wydzielonych lewoskrętów) i ogólnie było dużo mniej samochodów na ulicach przez co mniej tarasowały torowiska.
Autobus Czerwon pisze:A 25 minut z Huty do Nowowiejskiej możliwe jest jeżeli co każdy przystanek jest minuta. Wątpię żeby było to wtedy możliwe.
Ten odcinek to 11,6 km i wtedy były 23 przystanki (dziś jest ich 24), czyli wtedy przystanki były średnio co 504 m (dziś są średnio co 483 m).

Przy bezwzględnym priorytecie dla tramwaju, prędkości dopuszczalnej 60 km/h i czasie postoju równym 0 s, każde 504 m tramwaj przejechałby w 46,9 s. i całą trasę w ok. 18 minut.
Jeśli zatrzymanie (otwarcie drzwi, wymiana pasażerów i zamknięcie drzwi) trwałoby 13,1 s, to całą trasę tramwaj pokonałby w 23 minuty
Jeśli zatrzymanie (jw.) trwałoby średnio 20 s, to całą trasę tramwaj pokonałby w 25 minut i 40 s.

Dziś przy bezwględnym priorytecie, prędkości dopuszczalnej 50 km/h i czasie postoju równym 0 s, każde 483 m tramwaj przejechałby w ok. 48,6 s i całą trasę w 19,5 minuty.
Jeśli zatrzymanie (otwarcie drzwi, wymiana pasażerów i zamknięcie drzwi) trwałoby 13,1 s, to całą trasę tramwaj pokonałby w 24 minuty i 42 s
Jeśli zatrzymanie (jw.) trwałoby średnio 20 s, to całą trasę tramwaj pokonałby w 27 minut i 28 s.

Ale czy średni czas wymiany pasażerów trwa na tej trasie 20 s?
Łukasz pisze:
Autobus Czerwon pisze:A przystanki na trasie do FSO?
Swoją drogą: przecież kiedyś te tereny po FSO będą w końcu należały do developerów.
Już należą.
Domas pisze:Mają do 80 km/h na moście i wiadukcie nad Marymoncką, a 40-60 km/h na drogach dojazdowych i zjazdowych, więc tramwaj na odcinku Zajezdnia Żoliborz - Świderska mógłby spokojnie rozwijać prędkości większe niż 57 km/h.
A na jaką prędkość projektową zostało zbudowane torowisko? Ja nie wiem. Po za tym istnieje pojęcie bezpieczeństwa pasażerów.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 04 sty 2015, 0:40
autor: Wiliam
MisiekK pisze:
Wiliam pisze:Sugerujesz że na moście Północnym samochody mają ograniczenie do 50 km/h?
Napisałem tak gdzieś? Północny samochodowy ma 80km/h, która to prędkość i tak przez sporą część dnia roboczego jest mocno teoretyczna i jej strefa szybko się kończy. Ale taka Jagiellońska (ulubiona przez cywilnych funkcjonariuszy w brykach z kamerami) ma 50 (chwilami 60), Marymoncka ma 50 (przy obecnym remoncie 30), Puławska miała swego czasu 50 (nie wiem jak dziś) i tu fotoradary spokojnie by wyrównały szanse (najlepsi są klienci, którzy do 20 km/h na widok urządzenia zwalniają). Ale to nie o to chodzi - będę powtarzał jak mantrę - tylko priorytetyzacja tramwajów realnie zmieni warunki ich funkcjonowania w mieście.
Tramwajom się od ograniczenia prędkości dla samochodów nie polepszy.
Jest smutne że wybudowano równoległe trasy dla samochodów (także autobusów) i tramwajów o mocno różniących się prędkościach.
Wychodzę z założenia że warto walczyć o każde kilka sekund, a linia na Tarchomin może być najlepszą reklamą tramwajów i tego że wcale to nie jest pojazd z jakiejś minionej epoki.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 04 sty 2015, 12:07
autor: Stary Pingwin
Ja potwierdzam, że w latach osiemdziesiątych możliwy był przejazd z Huty do Nowowiejskiej w 25 minut, oczywiście w późnych godzinach wieczornych.
1. praktycznie nie było pasażerów
2. jechało się "na jeden wagon", więc niektóre przystanki były do pominięcia
3. praktycznie wszystkie istniejące sygnalizacje świetlne po 22 przechodziły w migające żółte
4. nie było SNRT, ZTM, radarów i miliona chętnych do napisania skargi.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 04 sty 2015, 12:15
autor: MichalJ
I można było ostatni (albo i dwa ostatnie...) kurs 11 skrócić przez Okopową, bo nikt niczego nie kontrolował (obserwowane w 1986-87)...

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 04 sty 2015, 12:19
autor: Stary Pingwin
Pasażerowie nie tracili na takiej jeździe. Jeżeli ostatni rozkładowy kurs był z Huty o 23, to zjazd o 23.20 nie był ujęty w rozkładzie.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 04 sty 2015, 12:26
autor: MichalJ
Nie mówię o zjazdach, tylko o rozkładowym kursie. Jeździłem, to wiem. Potem już wiedziałem, w co nie wsiadać.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 04 sty 2015, 14:46
autor: MisiekK
Wiliam pisze:Wychodzę z założenia że warto walczyć o każde kilka sekund, a linia na Tarchomin może być najlepszą reklamą tramwajów i tego że wcale to nie jest pojazd z jakiejś minionej epoki.
Warto walczyć. Z sensem. I powiem tak - jak jeszcze będzie się wysyłać na linię 2 motorniczych, którzy nie boją się prowadzić tramwaje, to tramwaj na Tarchomin będzie jeździł pełen, bo będzie najszybszy. Przejazd trasy 2 w 12 minut bez konieczności łamania przepisów jest możliwy, osiągalny i można to z powodzeniem sprawdzić doświadczalnie. A gdyby jeszcze udało się zrobić porządek z sygnalizacją przy TMP, to ten czas jeszcze się skróci.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 04 sty 2015, 16:54
autor: Glonojad
Przystanek to nie tylko wymiana pasażerów, to także (czy też przede wszystkim) rozruch i hamowanie zamiast jazdy ze szlakowa.