Strona 10 z 18

: 08 sty 2012, 9:48
autor: Glonojad
Ale jak się napisze, że na linię tłuszczańską szkoda dawać nowe składy, bo zdemolują, to od razu wołanie o pasażerach drugiej kategorii...

[ Dodano: |8 Sty 2012|, 2012 09:49 ]
esbek pisze:A mnie się marzy aby Sąd wydał zakaz zbliżania się sprawców do ofiary, czyli pociągów. Może jak by musieli udawać się z Urli do Warszawy "z buta", to innym debilom takie rozróby nie były by w głowie.
Golfem za trzy tysiące na opale dużo więcej szkód mogliby na Radzymińskiej narobić.

: 08 sty 2012, 11:24
autor: przewoz
Ale zawsze jest nadzieja, że tego golfa rozwaliliby zanim z Jadowa by wyjechali... Sporo drzew w okolicy.

: 08 sty 2012, 12:34
autor: fidzio
Gorzej jakby podczas rozwalania tego Golfa ucierpiały niewinne osoby czyli inni normalni użytkownicy dróg, chodników...

: 08 sty 2012, 12:59
autor: esbek
fidzio pisze:Gorzej jakby podczas rozwalania tego Golfa ucierpiały niewinne osoby czyli inni normalni użytkownicy dróg, chodników...
Jak debile jeżdżą pociągami to też cierpią niewinni ludzie. A swoją drogą drzew też szkoda, lepszy byłby słup.

: 08 sty 2012, 14:53
autor: Glonojad
I by się okazało, że pół miasta nie ma prądu... :-"

: 08 sty 2012, 15:40
autor: KwZ
To słup od latarni.

: 08 sty 2012, 16:44
autor: AAdamq
Trochę inaczej napiszę... dośc czesto jeżdżę pociągami i widzę dość często pracowników kolejowych w ubiorach słuzbowych ćmiących papierosy w przedziałach pasazerskich, równiez żłopiących piwo i inne napoje %. Obok przechodzi młodzież i słychac komentarze... im wolno, to i nam też :-k . Na efekty takich sytruacji nie trzeba długo czekać. Żeby coś zmienic to musi być co najmniej ofiara śmiertelna lub ciężkie uszkodzenie ciała u bogu ducha winnych osób postronnych. Konduktorzy, kierownicy pociągów na służbie przechadzają się po peronie z fają w zębach, pasazerowie widząc to też sięgają po faje i mimo protestów,ze w przedziale śmierdzi - pokazują palcem przykład pracownika w mundurze. Jeśli nie będzie wyeliminowana przyczyna to eliminowanie skutku niewiele pomoże.

: 08 sty 2012, 17:49
autor: KwZ
U pracowników nigdy tego nie widziałem :-s A wręcz raz nam odmówił. Choć ja jeżdżę głównie dalekobieżnymi.

: 09 sty 2012, 23:30
autor: kamil
Pociągi grozy do Wołomina
Janina Blikowska,Konrad Majszyk 09-01-2012, ostatnia aktualizacja 09-01-2012 22:34

Ob­rzu­ca­nie ka­mie­nia­mi, po­bi­cia, de­wa­sta­cje to co­dzien­ność w po­cią­gach jeż­dżą­cych do Wo­ło­mi­na
W ostat­ni czwar­tek kil­ku­na­stu pi­ja­nych męż­czy­zn kom­plet­nie zde­mo­lo­wa­ło pociąg i po­bi­ło ma­szy­ni­stę w Urlach
źródło: materiały policji
W ostat­ni czwar­tek kil­ku­na­stu pi­ja­nych męż­czy­zn kom­plet­nie zde­mo­lo­wa­ło pociąg i po­bi­ło ma­szy­ni­stę w Urlach

W no­cy z nie­dzie­li na po­nie­dzia­łek do­szło do dwóch ata­ków na skła­dy jeż­dżą­ce tą tra­są. Około godz. 23 w Zie­lon­ce sze­ściu mło­dych męż­czyzn wy­bi­ło pięć świe­tló­wek w po­cią­gu­ do Mał­ki­ni, a go­dzi­nę póź­niej w Tłusz­czu czte­rech pa­sa­że­rów pi­ło al­ko­hol i pa­li­ło pa­pie­ro­sy. Gdy za­in­te­re­so­wa­ła się ni­mi Straż Ochro­ny Ko­lei, wy­bi­li czte­ry świe­tlów­ki i wy­rzu­ci­li je przez okno. Spraw­cy obu de­wa­sta­cji zo­sta­li uję­ci.

– Prze­ka­za­li­śmy ich po­li­cji – za­pew­nia Pa­weł Bo­czek, rzecz­nik SOK.

Jak ich roz­li­czo­no? – Tym z Tłusz­cza so­ki­ści wy­sta­wi­li man­da­ty za pa­le­nie w po­cią­gu. Tych z Zie­lon­ki zba­da­li al­ko­ma­tem i wy­pu­ści­li – mó­wi po­li­cjant. Do­da­je, że nie wszczę­to żad­ne­go po­stę­po­wa­nia w spra­wie znisz­cze­nia skła­dów, bo po­li­cja nie do­sta­ła za­wia­do­mie­nia. Ofi­cer do­da­je, że ta­kie za­wia­do­mie­nie po­wi­nien zło­żyć wła­ści­ciel skła­du, czy­li w tym przy­pad­ku Ko­le­je Ma­zo­wiec­kie.  Te jed­nak te­go nie zro­bi­ły. – Gdy spraw­cy są uj­mo­wa­ni przez SOK, nie ma­my ta­kie­go obo­wiąz­ku – tłuma­czy Ka­ta­rzy­na Łu­ka­sik z Ko­lei Ma­zo­wiec­kich.

Klub u ma­szy­ni­sty

Wan­da­le unik­ną więc ka­ry. A przy­pad­ków de­wa­sta­cji jest co­raz wię­cej. W ostat­ni czwar­tek kil­ku­na­stu pi­ja­nych męż­czy­zn kom­plet­nie zde­mo­lo­wa­ło skład i po­bi­ło ma­szy­ni­stę w Urlach. – To pierw­szy ta­ki przy­pa­dek w hi­sto­rii na­szej spół­ki – mó­wi Do­na­ta No­wa­kow­ska, rzecz­nik prze­woź­ni­ka. Czte­rech ban­dy­tów już sie­dzi, po­li­cja za­po­wia­da ko­lej­ne za­trzym­a­nia.

Jak to moż­li­we, że pi­ja­ni pa­sa­że­ro­wie bez pro­ble­mu we­szli do ka­bi­ny ma­szy­ni­sty? Po­li­cjan­ci uwa­ża­ją, że drzwi mu­sia­ły być otwar­te. – Wej­ście do ka­bi­ny ma­szy­ni­sty po­win­no być za­mknię­te. Nie wy­klu­cza­my, że do­szło do na­ru­sze­nia pro­ce­dur. Bę­dzie­my to ba­dać – twier­dzi rzecz­nicz­ka KM.

Tym­cza­sem ma­szy­ni­ści przy­zna­ją, że w po­cią­gach EN-57 ka­bi­ny by­ły do­tych­czas z re­gu­ły otwar­te. – To ta­ki klub to­wa­rzy­ski. Tu prze­sia­du­je np. kie­row­nik po­cią­gu, od kie­dy prze­dział służ­bo­wy zo­stał zli­kwi­do­wa­ny i od­da­ny pa­sa­że­rom – opo­wia­da Woj­ciech, by­ły ma­szy­ni­sta PKP In­ter­Ci­ty. W swo­jej ka­rie­rze prze­żył m.in. pod­pa­le­nie po­cią­gu, ale ni­gdy nie spotkał się z napadem na ma­szy­ni­stę. – To dla mnie szok – twier­dzi. We­dług ko­le­ja­rza tyl­ko now­sze po­cią­gi – w przy­pad­ku Ko­lei Ma­zo­wiec­kich np. składy Flirt i Bom­bar­dier –są wy­po­sa­żo­ne w za­trza­sko­we zam­ki prze­ciw­po­ża­ro­we. Da się je otwo­rzyć tyl­ko od stro­ny ma­szy­ni­sty, z ze­wnątrz już nie.

Ta­bor bez ka­mer

Przed­sta­wi­cie­le Ko­lei Ma­zo­wiec­kich przy­zna­ją, że li­nia do Wo­ło­mi­na ma złą sła­wę. W ostat­nim kwar­ta­le 2011 r. spół­ka od­no­to­wa­ła 388 de­wa­sta­cji, w związ­ku z któ­ry­mi po­nio­sła stra­tę w wy­so­ko­ści pra­wie 66 tys. zł, co da­je wię­cej niż jed­ną de­wa­sta­cję dzien­nie.

Re­gio­nal­na Ko­men­da SOK w Sie­dl­cach, któ­ra ob­słu­gu­je tra­sę do Wo­ło­mi­na, za­no­to­wa­ła na niej 400 zda­rzeń w ub.r. Uję­to 80 spraw­ców. Z ko­lei SOK ze sto­li­cy od­no­to­wała w ub.r. 359 wy­bry­ków chu­li­gań­skich, naj­wię­cej na tra­sie do Gro­dzi­ska Ma­zo­wiec­kie­go. Po­za tym zarejestrowano 63 przy­pad­ki ob­rzu­ce­nia po­cią­gów ka­mie­nia­mi.

We­dług Ka­ta­rzy­ny Łu­ka­sik z Ko­lei Ma­zo­wiec­kich 40 proc. ta­bo­ru KM jest wy­po­sa­żo­na w mo­ni­to­ring. Ka­me­ry re­je­stru­ją­ce wy­bry­ki chu­li­ga­nów dzia­ła­ją nie tylko w no­wych po­cią­gach Flirt i Bom­bar­dier, ale tak­że w EN-57 po na­pra­wach ge­ne­ral­nych. – Ale na tra­sie do Wo­ło­mi­na pusz­cza­ne są sta­re po­cią­gi w naj­gor­szym sta­nie. No­we jeż­dżą na bez­piecz­niej­szych tra­sach – przy­zna­je je­den z pra­cow­ni­ków KM.
http://www.zw.com.pl./artykul/2,652069_ ... omina.html

[ Komentarz dodany przez: MeWa: Wto 10 Sty, 2012 ]
Zmiana tagów dla poprawy czytelności postu. MeWa

: 10 sty 2012, 0:01
autor: radeom
Zmień tagi na [ quote][/quote], bo tak się ciężko czyta ;-)
W ostat­nim kwar­ta­le 2011 r. spół­ka od­no­to­wa­ła 388 de­wa­sta­cji, w związ­ku z któ­ry­mi po­nio­sła stra­tę w wy­so­ko­ści pra­wie 66 tys. zł, co da­je wię­cej niż jed­ną de­wa­sta­cję dzien­nie.
Wychodzi ponad 4 dewastacje w ciągu jednego dnia, ładnie :shock:

: 10 sty 2012, 0:23
autor: Paweł D.
No i zaczęło się udawanie, że problemu nigdy nie było, a wszyscy wiedzą że był i to już od dawno. Ciekawe podejście do zawiadomień o przestępstwie: SOK to sprawa KM, KM to sprawa SOK. Żeby poprawić statystyki wlepi się po 50 zł mandatu (za palenie) albo 100 zł (za piwko) i sprawa załatwiona.
No i zaraz okaże się też, że najbardziej winny jest maszynista bo powinien być zabarykadowany w kabinie (no bo procedury...).

: 10 sty 2012, 3:10
autor: grzegorz
Paweł D. pisze:No i zaczęło się udawanie, że problemu nigdy nie było, a wszyscy wiedzą że był i to już od dawno. Ciekawe podejście do zawiadomień o przestępstwie: SOK to sprawa KM, KM to sprawa SOK.
Rzeczniczka KM mnie rozwaliła. Ciekawe, czy jakby jej chatę podpalili, to też uznałaby, że nie ma obowiązku. Wiem, że to nie ona decydowała, ale wygłaszać bzdury tak bezrefleksyjnie? O, ma zadatki na sprawnego polityka!
SOK nie lepszy - skoro nie mogą gnoi aresztować, to jeśli nie informują policji, są nieużyteczni. No, ale czego się spodziewać... Mandacik babci wlepić to fajnie, a z agresywnym gołodupcem się użerać - po co? Nie mówię, że oni tam mają lekką pracę, ale taką wybrali, nie?

: 10 sty 2012, 9:09
autor: przewoz
ŻW pisze:Jak ich rozliczono? – Tym z Tłuszcza sokiści wystawili mandaty za palenie w pociągu. Tych z Zielonki zbadali alkomatem i wypuścili – mówi policjant. Dodaje, że nie wszczęto żadnego postępowania w sprawie zniszczenia składów, bo policja nie dostała zawiadomienia. Oficer dodaje, że takie zawiadomienie powinien złożyć właściciel składu, czyli w tym przypadku Koleje Mazowieckie.  Te jednak tego nie zrobiły. – Gdy sprawcy są ujmowani przez SOK, nie mamy takiego obowiązku – tłumaczy Katarzyna Łukasik z Kolei Mazowieckich.
No super. KMy kurna, do roboty. Mało macie strat??
Co za głupoty. Im się po prostu nie chce najwyraźniej.
grzegorz pisze:Ciekawe, czy jakby jej chatę podpalili, to też uznałaby, że nie ma obowiązku.
Takie pytanie trzeba jej koniecznie zadać. Może o czymś nie wiemy, co oni wiedzą...

: 10 sty 2012, 11:18
autor: metron
Dobitnie widać że Koleje Mazowieckie mają pasażerów w głębokim .....poważaniu. Skoro nawet nie chcą aby sprawcy dewastacji byli pociągnięci do odpowiedzialności to nie zrobią kompletnie nic aby zapewnić pasażerom jakiekolwiek bezpieczeństwo
Druga sprawa, rzeczniczka Kolei Mazowieckich, po raz kolejny z jej ust słyszę kompletne bzdury

: 10 sty 2012, 15:16
autor: MeWa
[OT] Ale to nie jest rzeczniczka KM. [/OT]