Z przedziałami czy bez?

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27725
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 18 mar 2015, 13:52

W pendolino, żeby wyjść do toalety, muszę przecisnąć się przez i przeprosić co najwyżej jedną osobę (która może na chwilę wstać i mnie przepuścić). W ósemce - nawet przez siedem, które nie mają co zrobić z nogami i brzuchami.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

osa
Posty: 2589
Rejestracja: 23 wrz 2009, 12:04

Post autor: osa » 18 mar 2015, 14:41

Argument przeciw przedziałom to także bezpieczeństwo. Łatwiej kogoś okraść/napaść w przedziale niż na widoku.

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 18 mar 2015, 19:04

osa pisze:Argument przeciw przedziałom to także bezpieczeństwo. Łatwiej kogoś okraść/napaść w przedziale niż na widoku.
Jeździłem pociągami od 1994 roku, w latach 1994 - 1999 to wręcz można powiedzieć, że się pociągami włóczyłem całe wakacje, w tym mającym złą sławę nocnym Szczecin - Brześć, nocnym Berlinem, nocnym do Żagania przez Wschowę i pierwszym porannym o 3 w nocy z Ostrołęki do Dw. Wileńskiego. I zaprawdę, ani razu w pociągu nie zostałem okradziony ani napadnięty. Ani razu.

Jeden woli wąchać fijołki, a inny jak mu śmierdzą skarpetki, ta dyskusja zaczyna dążyć do wykładów mniemanologii stosowanej. Ja się nie dam przekonać, że wagony bezprzedziałowe są lepsze, podobnie orędownicy "kołchozów". A ja po prostu uważam, że powinna być możliwość wyboru, ja nawet byłbym gotów dopłacić za jazdę w przedziale, bo nie jestem sobie w stanie wyobrazić ośmiogodzinnej podroży z dziećmi pociągiem bezprzedziałowym. I dlatego w nowo zamawianym taborze powinno być co najmniej kilka przedziałów. Bo jak nie ma, to kolej na własne życzenie straci klientów, którzy wolą przedziały. Bo skoro nie ma różnicy pomiędzy autobusem, to po co przepłacać?
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36181
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 18 mar 2015, 19:09

No, autobusy z przedziałami? Odważna teza.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 18 mar 2015, 20:20

Kto mówi o autobusach z przedziałami?

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 18 mar 2015, 20:56

Bastian pisze:No, autobusy z przedziałami? Odważna teza.
Nie czytaj między wierszami.

W Chinach są nawet autobusy sypialne. Ale to ma się nijak do najważniejszej moim zdaniem przewagi kolei nad autobusem, która właśnie, na życzenie tejże kolei jest likwidowana, wraz z zakupem taboru zespolonego.
Znam człowieka, który swego czasu regularnie jeździł w Warszawy do Trójmiasta na zebrania rady nadzorczej. Wolał pociągiem, bo mógł się w czasie jazdy do tego przygotować, przeglądając papiery, pisząc coś na laptopie, dyskutując ze współpracownikami. Pendolino jest zachwycony, ale... mówi, że w takich warunkach - w odróżnieniu od wagonów przedziałowych - nie da się popracować i porozmawiać.
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 18 mar 2015, 21:02

No cóż, bezprzedziałowym ICE i TGV jechałem, pracować się dało. Nie wiem, może jestem inny.

W każdym razie nawet bezprzedziałowy pociąg ma wciąż mnóstwo zalet nad - również bezprzedziałowym - autobusem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Łukasz
Posty: 11965
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 18 mar 2015, 21:38

Bastian pisze:No, autobusy z przedziałami? Odważna teza.
Albo samoloty. I ten o 3 z Ostrołęki też na wagonach jeździł :/
ŁK

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1744
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 19 mar 2015, 10:44

Jak się przejedziecie Polonią w niedzielę z Wiednia przez Czechy to wam bezprzedziałowce totalnie obrzydną. Zwłaszcza siedząc na miejscu przy przejściu. Wędrówki ludów czeskich z tobołami i plecakami odczują boleśnie wasze głowy i ramiona.
Idiokracja nas otacza

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 19 mar 2015, 11:34

Jak mawia stare chińskie przysłowie: jeden lubi pomarańcze, a drugi - jak mu nogi śmierdzą.

Ja np. nienawidzę autobusów w podróżach dłuższych niż te po mieście, ale w Azji tłukłem się jednym prawie 8h i tragedii nie było, bo był w nim... przedział dla palących :D

osa
Posty: 2589
Rejestracja: 23 wrz 2009, 12:04

Post autor: osa » 19 mar 2015, 11:56

Cieszy mnie, że akurat Ciebie nie spotkała żadna zła przygoda w przedziałach kolejowych, ale nie znaczy to, że w nocnych kursach były one 100-procentowo bezpieczne. Może teraz to się zmieniło, ale wystarczy zajrzeć do kronik policyjnych z lat 90.

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 19 mar 2015, 18:04

Glonojad pisze:No cóż, bezprzedziałowym ICE i TGV jechałem, pracować się dało. Nie wiem, może jestem inny.

W każdym razie nawet bezprzedziałowy pociąg ma wciąż mnóstwo zalet nad - również bezprzedziałowym - autobusem.
A ja jestem w stanie zrozumieć tego kolesia. Sam bardziej się krępuję, kiedy muszę coś załatwić rozmową telefoniczną w wagonie bezprzedziałowym. W przedziałowym - jak jadę sam, albo z kimś od siebie - zero kłopotu. Jak jest więcej ludzi - wyjdę na korytarz i też w zasadzie bez kłopotu.
Otwieram laptop w bezprzedziałowym i widzi go prawie każdy, kto idzie do WC. W przedziałowym tego nie ma.
Ale znowu zaczęliśmy tą dyskusję. Mnie tam w sumie pasują i jedne i drugie. Zależy od okoliczności.

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7090
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 19 mar 2015, 18:27

Dyskusja dotycząca wyższości/niższości wagonów bezprzedziałowych wobec przedziałowych zostaje niniejszym wydzielona z tematu Intercity. Have fun! :)

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 19 mar 2015, 20:57

przewoz pisze:A ja jestem w stanie zrozumieć tego kolesia. Sam bardziej się krępuję, kiedy muszę coś załatwić rozmową telefoniczną w wagonie bezprzedziałowym. W przedziałowym - jak jadę sam, albo z kimś od siebie - zero kłopotu. Jak jest więcej ludzi - wyjdę na korytarz i też w zasadzie bez kłopotu.
Otwieram laptop w bezprzedziałowym i widzi go prawie każdy, kto idzie do WC. W przedziałowym tego nie ma.
Dokładnie o to chodzi. Czy to telefon, czy to ważne dane na ekranie laptopa, które może zobaczyć każdy przechodzący korytarzem, a w przedziale widzi je tylko ten kto siedzi obok....
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10694
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 20 mar 2015, 0:40

Mnie się kojarzą bezprzedziałówki ze znacznie mniejszą przestrzenią na bagaż.

Poza tym jechałem EZT przedziałowym, więc nie trzeba utożsamiać, że ezt = bezprzedziałowy.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

ODPOWIEDZ