Strona 2 z 13

: 14 cze 2006, 20:49
autor: kocur
Na linii 505 kierowcy na gniotowej brygadzie z Chełmskiej prawie codziennie ok. godz. 15 doganiali i następnie wyprzedzali przy Metrze Natolin poprzednią brygadę grodziską. Przepisy przepisami, ale trudno jest dostosować się do "dynamiki jazdy" wozów z PKS Grodzisk Maz.

: 14 cze 2006, 23:40
autor: Karol
Czasem mam wrażenie, że Grodzio nadaje się tylko na 107...zwłaszcza na Piękną i Kruczą zakorkowane w szczycie.

: 15 cze 2006, 10:55
autor: mobil one
Wyznaję zasadę ( i nie tylko ja),że "lepiej być osiem na minusie,niż osiem na plusie".
Czyli innymi słowy-lepiej być PO czasie,niż PRZED czasem.
Podkreślam NIE TYLKO JA wyznaję na szczęście tę zasadę.

: 15 cze 2006, 11:03
autor: JacekM
Bardzo słusznie, ale co to ma do rzeczy? :-s zaraz dostaniemy sławny przykład 8-minutowego przyspieszenia na 188 z ZEA R-3 OSTROBRAMSKA[/i]

: 15 cze 2006, 11:04
autor: mobil one
kocur pisze:brygadzie z Chełmskiej prawie codziennie ok. godz. 15 doganiali i następnie wyprzedzali przy Metrze Natolin poprzednią brygadę
...to się odnosi do tego,jakże przewspaniałego,pochwalającego takie czyny spostrzeżenia.

: 15 cze 2006, 11:13
autor: Paweł_K
mobil one pisze:...to się odnosi do tego,jakże przewspaniałego,pochwalającego takie czyny spostrzeżenia.
Mistrzu, jak poprzednia brygada jedzie -20 (bo oszczędza paliwo) to następna, która ją dogoni, też ma jechać -20 ? To ma być zgodne z logiką ?

: 15 cze 2006, 11:21
autor: mobil one
Chyba się rozumie samo przez się,jak należy postępować.
Czyli jezdzić W KOLEJNOśCI...
We WłAśCIWEJ KOLEJNOśCI.
Opóznienia i tak pod wieczór się "wyrównywują".

: 15 cze 2006, 11:39
autor: Paweł_K
Mistrzu ale zrozum też że ludzie na przystanku mają w d***e czy brygada 1 przyjedzie przed 2 czy 2 przed 1 - ludzie chcą po prostu jechać a nie czekać aż brygady w kolejności przyjadą - tak to tylko w tramwajach może być. Ja wiem że "ordnung muss sein" ale trochę zdroworozsądkowego spojrzenia na tą sprawę od strony pasażera też się przydaje

: 15 cze 2006, 12:23
autor: Bastian
mobil one pisze:Opóznienia i tak pod wieczór się "wyrównywują".
I pasażer ma na przystanku poczekać do wieczora, aż się wyrównają???

Dla kogo, do diabła ciężkiego, jest ta komunikacja? ](*,)

: 15 cze 2006, 13:36
autor: Santos
Bastian pisze:
mobil one pisze:Opóznienia i tak pod wieczór się "wyrównywują".
I pasażer ma na przystanku poczekać do wieczora, aż się wyrównają???

Dla kogo, do diabła ciężkiego, jest ta komunikacja? ](*,)
mobile one ](*,) pomysl chociaz raz rozsądnie :mrgreen: :dance: Wczoraj na torowisku na
Towarowej pod rząd stały 4 składy tramów na linii 24 :mrgreen: nieźle to wyglądało :mrgreen:

: 15 cze 2006, 19:18
autor: MZ
użytkownik pisze:Chyba się rozumie samo przez się,jak należy postępować. Czyli jezdzić W KOLEJNOśCI... We WłAśCIWEJ KOLEJNOśCI. Opóznienia i tak pod wieczór się "wyrównywują".
:arrow: Pierwsza sprawa: skąd kierowca ma wiedzieć, że minutę przed nim jechała inna brygada tej samej linii, dopóki jej nie dogoni? A jak już dogoni, to przez pół dnia mają jeździć razem, aż wieczorem opóźnienia się wyrównają? A jeśli kierowca dodatku będzie jeździł za poważnie opóźnioną całką, to ma za darmo pracować po godzinach, gdy minie mu pora zjazdu? ](*,)

: 15 cze 2006, 20:12
autor: marker
MZ pisze:
użytkownik pisze:Chyba się rozumie samo przez się,jak należy postępować. Czyli jezdzić W KOLEJNOśCI... We WłAśCIWEJ KOLEJNOśCI. Opóznienia i tak pod wieczór się "wyrównywują".
:arrow: Pierwsza sprawa: skąd kierowca ma wiedzieć, że minutę przed nim jechała inna brygada tej samej linii, dopóki jej nie dogoni? A jak już dogoni, to przez pół dnia mają jeździć razem, aż wieczorem opóźnienia się wyrównają? A jeśli kierowca dodatku będzie jeździł za poważnie opóźnioną całką, to ma za darmo pracować po godzinach, gdy minie mu pora zjazdu? ](*,)
W MZA nikt nie pracuje za darmo nawet po godzinach zmiany, wszystko jest opłacone.

[ Dodano: 2006-06-15, 20:17 ]
mobil one pisze:Chyba się rozumie samo przez się,jak należy postępować.
Czyli jezdzić W KOLEJNOśCI...
We WłAśCIWEJ KOLEJNOśCI.
Opóznienia i tak pod wieczór się "wyrównywują".
Logika to jeździć w równych odstępach, w miare zachowania częstotliwości bo komunikacja jest dla ludzi. Natomista jeśli kiero dogania ślimaka z dużym opóźnieniem to w tym momencie i tak częstotliwość zostaje załamana więc z tego punktu widzenia nie widze zbytniej różnicy między tym czy będą jechać razem a tym czy ten drugi wyprzedzi ślimaka.

: 15 cze 2006, 20:18
autor: Bastian
marker pisze:
MZ pisze: :arrow: Pierwsza sprawa: skąd kierowca ma wiedzieć, że minutę przed nim jechała inna brygada tej samej linii, dopóki jej nie dogoni? A jak już dogoni, to przez pół dnia mają jeździć razem, aż wieczorem opóźnienia się wyrównają? A jeśli kierowca dodatku będzie jeździł za poważnie opóźnioną całką, to ma za darmo pracować po godzinach, gdy minie mu pora zjazdu? ](*,)
W MZA nikt nie pracuje za darmo nawet po godzinach zmiany, wszystko jest opłacone.
W takim razie to nam się nie opłaca, by kierowca miał dopłacane za to tylko, że jechał opóźniony, nie chcąc wyprzedzać poprzedniej brygady.

: 15 cze 2006, 22:41
autor: mobil one
Bastian pisze:to nam się nie opłaca
Ale opłaca się kierowcom.
=D> =D> :mrgreen:

[ Dodano: 2006-06-15, 22:46 ]
marker pisze:W MZA nikt nie pracuje za darmo
=D> =D> Dokładnie!

: 15 cze 2006, 22:47
autor: Bastian
Aha, komunikacja jest dla kierowców? To niech sobie sami za nią płacą.