Strona 2 z 55

: 11 maja 2006, 0:15
autor: RiZoNe
Co by nie było panika i kocioł były następstwami samej kolizji i myśle, że dla uczestników nie ma to większego znaczenia i całość składa się dla nich na sam wypadek.

: 11 maja 2006, 6:59
autor: Emisja
Szczegoły z dzisiejszego Dziennika Łódzkiego.
http://prasowy.blogspot.com


Czy ja mam możliwość wstawiania obrazków?
Albo nie mam albo nie widzę...

: 13 maja 2006, 22:45
autor: TLG
Jako załącznik albo wrzucach adres obrazka, który już gdzieś sobie wisi: [img]http://%20....%20jpg[/img] (oczywiście bez spacji)

: 17 cze 2006, 11:03
autor: Piotrek
GW pisze:Krzyki, krew, panika - opowiadają pasażerowie dwóch tramwajów, które zderzyły się w piątek w Katowicach. Lekarze udzielili pomocy kilkunastu dorosłym osobom i dziecku. Czworo z nich zostanie na obserwacji. Policja sprawdzi stan techniczny tramwajów.

28-letnia Ewa Piekarska, mieszkanka Zabrza, jechała tramwajem nr 15 do pracy. Kilkanaście minut po godz. 10, w pobliżu Akademii Ekonomicznej, tramwaj stanął. Ale to nie był przystanek. - Spieszyłam się, więc spojrzałam przed siebie i zobaczyłam, że spawają tory. Nagle coś uderzyło w tył wagonu. Przewróciłam się na plecy - opowiadała Piekarska.

Okazało się, że na tył "15", która zatrzymała się przed barierką ustawioną przez pogotowie torowe, najechała "36". Waldemar Przybyła, motorniczy z "15", który jeździ już od 20 lat, zdążył tylko złapać się za uchwyt w kabinie. - Słyszałem krzyki pasażerów. Myślałem, że od uderzenia tramwaj się zapalił. Kurzyło się, hamulce szczękowe chyba puściły, spychało nas - relacjonuje.

Siła uderzenia pozbawiła równowagi pasażerów. Lekarze z karetek udzielili pomocy jedenastu rannym. Piekarska, wraz z dziewięcioma najbardziej poszkodowanymi, trafiła do szpitala w Murckach. - Jestem mocno potłuczona. Boli mnie cały kręgosłup - skarżyła się.

- Tak walnęło, że nagle znalazłem się z przodu wagonu. Pamiętam tylko płacz dzieci - denerwował się 24-letni Tomasz Działocha, który wyszedł z tramwaju z obitą głową, nogą i bolącym okiem.

70-letnia Krystyna Geisler, która siedziała z przodu "36", uderzyła głową w rurkę. - Wbiła mi się w czoło. Poszyli mnie - bez przerwy dotykała bandaży.

84-letni Antoni Hampel znalazł się na chirurgii z nosem połamanym w kilku miejscach oraz licznymi potłuczeniami. - Szok, krew i krzyki. Motorniczy na pewno nie chciał - powtarzał z trudem, leżąc na korytarzu szpitala w zakrwawionej koszuli.

Motorniczy z "36" niewiele mówił. Był roztrzęsiony. - Nacisnąłem hamulec - zapewniał.

W Tramwajach Śląskich twierdzą, że stan techniczny wozów był rano bez zarzutu. - Wyjechały o szóstej i nikt nie zgłaszał defektu - oznajmił Marek Kilijański, główny specjalista ds. ruchu w spółce Tramwaje Śląskie.

Kilijański twierdzi, że wiek taboru też nie powinien mieć wpływu na wypadek, chociaż średnia to 25 lat. - Ciągle remontujemy - zapewniał. Na pytanie, jak długo mogą jeszcze jeździć wozy, odpowiedział: - Tramwaj ma żywotność do momentu kasacji.

Tramwaje zostały zaplombowane. Policjanci poinformowali, że motorniczowie byli trzeźwi. - Przyczyn wypadku jeszcze nie znamy. Ustalimy, czy był to błąd człowieka, czy zły stan techniczny pojazdu. Sprawdzimy, jak zadziałały hamulce. Dlatego poprosiliśmy o pomoc ekspertów - zapewnił Janusz Jończyk ze śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji.

W szpitalu zostały cztery osoby. Małgorzata Gieburowska, dyrektorka murckowskiej placówki, powiedziała, że zatrzymali pacjentów z urazami głowy. Hospitalizacji nie wymagał sześcioletni chłopczyk z "15". - Udzieliliśmy dziecku pomocy na miejscu. To wystarczyło - dodała Anna Kidawa z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki.


Gazeta.pl

: 17 cze 2006, 12:09
autor: pawcio
Tramwaj ma żywotność do momentu kasacji.
Dobre! Spodobało mi się.

: 17 cze 2006, 12:17
autor: hafilip84
tez na to zwrocilem uwage.... kiedy mentalnosc Polakow sie zmieni? :-k

: 17 cze 2006, 12:52
autor: Piotrek
Mentalność chyba nigdy...

Taa, to zdanie jest genialne.

: 17 cze 2006, 15:13
autor: Bastian
No co chcecie, zdanie jest w zupełności prawdziwe. A że to typowe "masło maślane", to już inna rzecz... :D

: 11 lip 2006, 11:06
autor: Bastian
Dziś niezbyt groźne zderzenie tramwajów "między centrum Katowic a Siemianowicami", więc najpewniej gdzieś na Korfantego.

: 11 lip 2006, 11:53
autor: Kleszczu
Dodam, że tramwaje zderzyły się czołowo na jednotorowym fragmencie trasy. Sygnalizacja działa poprawnie.

: 11 lip 2006, 12:45
autor: SławekM
I pewnie się nie widziały z daleka.

: 12 sie 2006, 11:18
autor: MZ
:arrow: Kolejny wypadek z udziałem autobusu miejskiego w Radomiu:
Serwis 'Komunikacja miejska w Radomiu' pisze:Ciężarówka uderzyła w tył autobusu miejskiego

Poważny wypadek z udziałem autobusu komunikacji miejskiej linii 5 wydarzył się 11 sierpnia 2006 roku na ulicy Kieleckiej w Radomiu. Kilka minut po godzinie 15:00 autobus MAN NL222 (ITS 74) zatrzymał się przy osi jezdni, żeby przepuścić pojazdy jadące w przeciwnym kierunku i skręcić w lewo na pętlę Pruszaków. W jego tył uderzyła rozpędzona ciężarówka. Autobus został zepchnięty na lewy pas ruchu, ale jego kierowca przytomnie odbił kierownicą w prawo i zjechał do rowu. Dzięki temu uniknął czołowego zderzenia z kolejną ciężarówką. Rannych zostało pięciu pasażerów oraz kierowca autobusu. Wszyscy trafili do szpitala. Autobus ma zniszczony cały tył, włącznie z ostatnimi drzwiami. To już kolejny tego rodzaju wypadek z udziałem autobusów ITS. Na ulicach Kieleckiej i Wolanowskiej samochody uderzają w pojazdy komunikacji miejskiej, ponieważ ich kierowcy zazwyczaj jadą z górki ze zbyt dużą prędkością.
I jeszcze o tym samym w lokalnej gazecie (ale z nieco poprzekręcanymi szczegółami odnośnie miejsca zdarzenia):
http://www.echodnia.eu/radomskie/?cat=10&id=33854

: 16 sie 2006, 13:45
autor: Jožin z bažin
onet.pl pisze:Gdynia: Zderzenie trolejbusów, 8 poszkodowanych
Dwa trolejbusy zderzyły się w środę na jednej z głównych arterii komunikacyjnych w Gdyni. Osiem osób jest poszkodowanych.
"Do zderzenia doszło w Gdyni Redłowie na Alei Zwycięstwa. Osiem osób zostało poszkodowanych, jednak ich obrażenia nie zagrażają życiu. W tej chwili występują utrudnienia w ruchu w kierunku Gdańska" - powiedział oficer dyżurny pomorskiej straży pożarnej.

Strażak dodał, że nie znane są jeszcze przyczyny wypadku.

: 16 sie 2006, 13:58
autor: Kleszczu
RMF FM pisze:Ze wstępnych ustaleń wynika, że tuż przed wypadkiem jeden z kierowców rozmawiał z pasażerem – to mogło być przyczyną zderzenia.

: 17 sie 2006, 8:32
autor: Plesim
W zdarzeniu brały udział ST12AC-3033 na linii 24 i Jelcz 120MTE-3318 na linii 21. Solaris walił. Straty dość duże. Na szczęście nic poważnego nie stało się ludziom. Po opatrzeniu jeszcze wczoraj wszyscy opuścili szpital.

[ Dodano: 2006-08-17, 08:34 ]
R-11 Kleszczowa pisze:
RMF FM pisze:Ze wstępnych ustaleń wynika, że tuż przed wypadkiem jeden z kierowców rozmawiał z pasażerem – to mogło być przyczyną zderzenia.
Kierowca 3033 sprzedawał pasażerce bilet.