Strona 2 z 40
: 17 sty 2006, 22:21
autor: dzidek
Fikander pisze:dzidek pisze:Ciesz się, że nie lała się woda z całego dachu
No, jeśli naprawdę jest to fakt, z którego mamy się cieszyć, to ja chyba naprawdę zacznę jeździć na gapę - ZTM nie wywiązuje się ze swojej części umowy, to i ja też nie.
tylko ciekawe jak się wytłumaczysz przed kanarem ?

: 17 sty 2006, 22:46
autor: Frencher
fraktal pisze:Ciekawe, co by na to powiedzieli wielbiciele Ikarusów, którzy szczycą się tym, że autobusy tej marki jeżdżą po Warszawie 15-20 lat, a niskopodłogowce trzeba co 5-10 lat wymieniać, bo dłużej nie wytrzymają... Na pewno całą winę zwaliliby na mechaników z R-7 (no i R-6).
Ja podzielam właśnie podobne wątpliwości. Jaka to chluba że ludzi wożą autobusy mające po 15-20 lat z dziurawymi dachami i dziurami w podłodze? Jak to jest powód do dumy to proponuje 100% obsadę linii 175 i 180 Ikarusami lewarami – niech ludzie zobaczą cuda techniki rodem z ZSRR.
A wracając do niskopodłogowców – gdyby o nie dbano to by spokojnie Neoplany dobiły 20 lat i więcej, jak i również niskopodłogowe Jelcze – ale jest jeden warunek – trzeba o nie dbać i robić im remonty. A jeżeli postępuje się jak z Neoplanami, gdzie od nowości nie widziały remontu to o czym my mówimy – a potem odezwie się na forum taki jeden fan Ikarusów z drugim i napisze że one Ikary są lepsze bo jeżdżą już 15 czy 20 rok – ale już żaden nie wspomni ile taki Ikarus miał do tej pory remontów, a ile spędził na warsztacie
: 17 sty 2006, 22:56
autor: Lukasz436
Zgodzę się w 100% z Predatorem. Ikarusy powinny już być wycofywane z eksploatacji. A jeżeli fan Ikarusa tak bardzo je pragnie, to niech sobie jednego kupi i na parkingu postawi.
: 17 sty 2006, 22:59
autor: Maciek
Ee tam, większość trzyma się bardzo dobrze. Kupując nowe, koszty byłyby o wiele drozsze niż eksploatacja starych dobrych ikarusów.
: 17 sty 2006, 23:00
autor: Karol
heh, kupiłbym sobie lewara, ale krótkiego bo długim ciężko zaparkować gdziekolwiek

: 17 sty 2006, 23:04
autor: Frencher
maciek8610 pisze:Ee tam, większość trzyma się bardzo dobrze. Kupując nowe, koszty byłyby o wiele drozsze niż eksploatacja starych dobrych ikarusów.
Jak trzymają się dobrze? Pogadaj sobie z kierowcami. Nawet automaty 57xx przez kierowców są już przeklinane i mają pełno usterek.
A co do kosztów – najlepiej jest dbać o tabor. Tak więc wytłumacz mi dlaczego Neoplany i Jelcze nie są remontowane? W 20 letnie Ikarusy się topi tysiące złotych, a te pojazdy niskopodłogowce nie widziały remontu od nowości? Gdzie tu logika?
: 17 sty 2006, 23:19
autor: Karol
jelczom przydałaby się conajmniej wymiana siedzeń. Mam wrażenie że coraz bardziej ubywa z nich plastiku...
PS. Pamiętam jak przyjechałem do Warszawy gdzieś w 2000 i się nimi zachwycałem

że takie fajne, niskopodłogowe.
: 17 sty 2006, 23:30
autor: Frencher
Karol pisze:jelczom przydałaby się conajmniej wymiana siedzeń. Mam wrażenie że coraz bardziej ubywa z nich plastiku...
No niestety – wszystko się zużywa. Tak samo jest z autobusami. Jeżeli stawia się przed niskopodłogwcami takie wymagania, aby pojeździły po 15-20 lat to one są w stanie to zrobić, ale bez koniecznych okresowych remontów się nie obędą (zarówno do strony wyposażenia przedziału pasażerskiego, ale i mechaniki).
A jak czytam na forum wypowiedzi niektórych osób na forum które piszą że Neoplany czy Jelcze są złe bo wyglądają jak wyglądają (a już nie wspomina o braku jakichkolwiek remontów) to mnie dosłownie zwala z krzesła, bo jak można pisać takie głupoty.
Najstarsze Neoplany mają tyle lat i jeżdżą, a Ikarusy by już do tej pory w ich wieku przeszły ze 3 poważne remonty.
: 18 sty 2006, 0:03
autor: fraktal
maciek8610 pisze:Ee tam, większość trzyma się bardzo dobrze.
Aż się kiedyś w drobny mak rozpadną....
Predator pisze:ak trzymają się dobrze? Pogadaj sobie z kierowcami. Nawet automaty 57xx przez kierowców są już przeklinane i mają pełno usterek.
Mam wrażenie, że (niektórzy) kierowcy narzekają na każdy autobus, którym jeżdżą - w sensie: prawie każdy kierowca narzeka na swój służbowy wóz - na Solarki wszak też narzekają, na Jelcze również, jeszcze nie słyszałem, aby ktoś narzekał na MAN-y, ale to tylko kwestia czasu...
Najstarsze Neoplany mają tyle lat i jeżdżą, a Ikarusy by już do tej pory w ich wieku przeszły ze 3 poważne remonty.
To też chyba lekka przesada. Najstarsze Neoplany są z 97 roku, nie licząc tego rodzynka, ale o wyjątkach nie wspominam, Ikarusy serii 57 są ich "rówieśnikami", a chyba nie przechodziły one jeszcze poważnego remontu - choć w sumie nie śledzę tych renowacji, więc pewnie się mylę. Ale zgoda, że żaden autobus bez remontu nie doczeka 15-20 lat.
: 18 sty 2006, 3:02
autor: Robert 514
TLG pisze:Opisałem niedawno stan taboru Connexu. Jak widać nie tylko w Connexsie można paść ofiarą usterek. Podczas jazdy #5575/167/010 Zarwała sie podłoga w przegubie (co ciekawe nikt w pasażerów nie wiedział jak zareagować, stali i gapili sie w stopniowo poszerzającą sie szczeline przy zawiasach na "kole"). Oczywiście-cóż, zdarzyło się. Ale interesują mnie ogólny stan bezpieczeństwa w taborze tego najwięszego w Warszawie przewoźnika. Bo tak jak ogólnie autobus wygląda na sprawny i bezpieczny, tak takie drobiazgi mogą doprowadzić do nieszczęścia. Jak jest?
Jego brat #5577 zaczyna cierpieć tak samo
, poza tym uszczelki okienne
ma powyżynane dosłownie, wczoraj na 3/514 makabrycznie sie prezentował
, co potwierdził jego kierowca
. Ju
ż nie mówię
, wró
ć - nie piszę
, jak nierówności na niego działały - wrażenie mającego się odbyć za chwilę wypadku
.
Przepraszam, że się tak naznęcałem nad tym postem, ale po prostu nie zdzierżyłem... Odrobinę szacunku dla czytających...(B.)
mój problem dlaczego jest tak napisane a nie powinienes tego poprawiać jak nie wiesz o co chodzi!!!!!
a pzoatym #5411 nie ma tylnego oświetlenia a p[ozatym wczoraj wieczorem popsuło sie wewnetrzne oświetlenie ... ale ciemno
: 18 sty 2006, 12:25
autor: Rosa
Wczoraj po 17 (czyli jak już było ciemno) 2055 mial z tyłu jako jedyne oświetlenie swiatlo przeciwmgielne. Dwa normalne światla pozycyjne nie dzialały.
: 18 sty 2006, 12:39
autor: Frencher
fraktal pisze:To też chyba lekka przesada. Najstarsze Neoplany są z 97 roku, nie licząc tego rodzynka, ale o wyjątkach nie wspominam, Ikarusy serii 57 są ich "rówieśnikami", a chyba nie przechodziły one jeszcze poważnego remontu - choć w sumie nie śledzę tych renowacji, więc pewnie się mylę. Ale zgoda, że żaden autobus bez remontu nie doczeka 15-20 lat.
Tak się składa, że mam znajomych paru mechaników w MZA i oni mówią, że głównie ich klientami na warsztatach są Ikarusy – to one bez wyjątku psują się najczęściej i mają najwięcej usterek (także najnowsze 57xx). I to właśnie Ikarusy potrzebują najwięcej napraw i remontów.
Bo z niskopodłogowcami podobno jest tak, że one się raczej nie psują i częstych napraw nie potrzebują, ale jak już się któryś zepsuje to jest często poważniejsza naprawa – a z Ikarusami jest odwrotnie – mają dużo małych usterek.
Ps. Choć jak mi kiedyś jeden z mechaników na R13 powiedział ,że on naprawiając Ikarusy już sam zna parę wozów co do których ma wątpliwości odnoście ich stanu technicznego, i mimo ich ciągłych napraw sam zastanawia się czasem czy chciałby czym takim jechać.
: 18 sty 2006, 17:30
autor: Plesim
Dziś miałem (nie)przyjemność jechać w tej śnieżycy 5360 na 512. Tak, nie pomyliłem się. Taki numer jest wyrażnie na kabinie kierowcy a nad nim dopiero 5314. Dobrze że już trudniej odczytać Redutową a łatwiej Kleszczową. ALe nie o tym chciałem. Szczelność okien tego wozu to tragedia. Śnieg wpadał przez niedomknięte okna przesuwane. O domknięciu można było tylko pomarzyć, gdyż dół każdej szyby wchodził w uszczelkę boczną a góra była do dwóch centymetrów od tej uszczelki. Mimo że w autobusie ogrzewanie było uruchomione ciężko się jechało. A to tylko jeden z moich dzisiejszych przypadków i dlatego co raz mniej lubie Ikarusy.

: 18 sty 2006, 18:00
autor: SHADOW-XIII
takie, życie, Ikarki na lato, Solarki na zime, ale ZTM jakoś nigdy się nie przykłada, aby złagodzić ten problemy
: 18 sty 2006, 21:52
autor: 278223
Bardzo dobrze wychwytujecie wszystkie wady Ikarusów.Ja dodam jeszcze,że szczelność kabiny kierowcy jest taka sama jak przedziału pasażerskiego.Woda lecąca na nogi to w tych "durszlakach" norma.Ikarusy mają jednak jedną zaletę.Kiedy przychodzi trochę większy mróz to one nie zamarzają.Jak tylko da się uruchomić silnik to jedziemy.Z niskopodłogowymi bywa różnie.Dwa tygodnie temu kiedy w nocy zrobiło się -8 to na R7 co drugi U15 nie mógł wyjechać,bo zamarzły drzwi,albo układ ECAS. Na Ostrobramskiej było to samo.Jeśli chodzi o Jelcze to w mróz jest już prawdziwa tragedia.Jelcze w nocy stoją na halach.więc rano wyjeżdżają z zakładu,tylko,że za dwie godziny zjeżdżają z pokrzywionym ECASem.