inż. Glonojad pisze:Bastian pisze:
Gdzie Nowodwory mają kolej legionowską???

Nie porównuj z nimi Piastowa z koleją
centralnie i symetrycznie przez środeczek. Dojeżdżającą zresztą do
ścisłego centrum Warszawy, w przeciwieństwie do legionowskiej, która wymaga jeszcze przesiadki. No i te osiedla mają trochę więcej, niż piastowskie 10 tysięcy mieszkańców... Znaj proporcyją, mocium panie...
Jak na razie, to poznaj, o czym mówisz, mocium panie, zanim się zaczniesz wypowiadać

. Bo ani Piastów nie ma 10 tysięcy mieszkańców
Przepraszam, moja wina, coś mi się pokałapućkało w pośpiechu, bo cały czas myślałem o 20 tysiącach.
ani kolej nie jest centralnie i symetrycznie przez środek gęstości zabudowy.
No jak tego nie można uznać za symetrię, to ja jestem szejkiem. Zdaję sprawę, że więcej ludzi mieszka po stronie północnej, ale po pierwsze tereny na południe od torów też są zabudowane (choć mniej intensywnie, bo nie ma tu blokowisk), a po drugie i bardziej dla celów dyskusji na temat dowożenia do stacji - różnice odległości są niewielkie. To już Pruszków jest mniej symetryczny...
Bo na zasadzie, symetrycznie przez środeczek, to biegnie kolej legionowska w dzielnicy Białołęka.

Ludzie, trzymajcie mnie! Zdecyduj się, czy masz na myśli dzielnicę Białołęka, czy osiedla Tarchomin i Nowodwory. Co do pierwszego się zgodzę, że spore tereny dzielnicy obsługuje bądź powinna kolej. Co do osiedli - absurd.
Jak poznasz sprawę, to pogadamy, bo jak na razie to widzę śliczne uszczęśliwianie kogoś na chwilę z perspektywy doskonale obsłużonego metrem i tramwajami Mokotowa.
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
A czym niby ja cię chcę uszczęsliwić? Ja tylko powątpiewam w sensowność (także ekonomiczną) waszych pomysłów. Nie twierdzę, że Piastów ma świetną komunikację, ale wydaje mi się, że można ją poprawić mniej zahaczając o science-fiction...