Rowerzyści vs automobiliści

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
Nordyk110
Posty: 1549
Rejestracja: 06 sty 2006, 21:32

Post autor: Nordyk110 » 20 maja 2009, 22:43

Mój apel do wszystkich użytkowników jeżdżących po Wawie na skuterach itp .
W starciu z autem macie mniej więcej takie same szanse jak ja ( kierowca blachosmroda ) w starciu z tramem .

Jadę wczoraj środkowym pasem Świętokrzyskiej ,dojeżdzam do Marszałkowskiej w którą będę chciał skręcić w prawo , wrzucam kierunek (prawy)i jadę powoli bo na prawym ktoś chce zaparkować , kawałek dalej ktoś wyjeżdża z parkingu ,przedemną już korek przed światłami ,ale w końcu jest miejsce i (cały czas mam włączony kierunek) zaczynam zjeżdżać na prawy pas i w tym momencie zza mnie wyjężdża motor I WYPRZEDZA MNIE Z PRAWEJ STRONY . ](*,) .

Kiedyś wjeżdzam w tunel :?: :-k , Połczyńska ,Kasprzraka wyprzedzam autobus i puszczam prawy kierunek ,że jak skończę manewr wyprzedzania zmienię pas .
Po wyprzedzeniu zaczynam zmieniac pas i SŁYSZĘ sygnał .
Tuman na motorze chciał się wcisnąć między mnie a autobus .Dobrze że robiłem manewr powoli inaczej jak bym go trącił skończyłby pewnie pod autobusem .

Korek na trasie łazienkowskiej , jadę powoli środkowym pasem , słyszę motor warczy z lewej odsuwam mu się w prawo na skraj pasa i zerkam w prawo ,a z tej strony jest SKUTER .

W tych trzech przypadkach mnie raczej nie stałaby się krzywda ,chyba żę psychiczna .

Apel do kierowców jednośladów

Uważajcie na kierowców aut które mają włączone kierunki i uważajcie przy wyprzedzaniu aut stojących w korku , często widzę jazdę ponad 50 km/h .

Napisałem ten temat ze względu na zwiększającą się ilość motorów i skuterów , młodych wawkomowiczów z których pewnie wielu ma lub marzy o skuterze .

Nie jestem przeciwko jednośladom , ale przeciwko brakowi wyobrażni WSZYSTKICH uczestników ruchu .

[ Komentarz dodany przez: Bastian: |18 Cze 2009|, 2009 10:01 ]
Usunięto kropkę z tytułu.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 20 maja 2009, 22:50

Skutery to prawdziwa plaga Polskich dróg. Teoretycznie nie mogą jeździć więcej niż 45km/h. Lecz jest to fikcja gdyż niektóre modele rozpędzają się nawet do setki. Najgorsze że za kierownice siadają już małe dzieciaki mające po 9-10 lat nie znające żadnych zasad ruchu drogowego.

Szymon
(Mr_Kolesław)
Posty: 2068
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:03
Lokalizacja: Szamoty
Kontakt:

Post autor: Szymon » 20 maja 2009, 22:53

Nordyk110 pisze:Uważajcie na kierowców aut które mają włączone kierunki i uważajcie przy wyprzedzaniu aut stojących w korku , często widzę jazdę ponad 50 km/h .
Wystarczy, że ktoś chwilę przed przejazdem jednośladu otworzy drzwi w samochodzie nie spoglądając w lusterko. I tragedia gotowa... =; Tak więc przytoczę treść nalepki, którą często widuję na samochodach: "MOTOCYKLE SĄ WSZĘDZIE :!: "

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 20 maja 2009, 23:01

Premo pisze:Teoretycznie nie mogą jeździć więcej niż 45km/h.
Sposób na zdjęcie blokady jest banalnie prosty. Do tego dochodzą jeszcze karty motorowerowe wyrabiane bez egzaminu praktycznego. Ja swoją wyrabiałem w szkole i egzamin praktyczny był na boisku (straż miejska zrobiła mini miasteczko ze znakami itp.). Ci co nie zdali egzaminu u straży miejskiej, zgłosili się do innej szkoły, gdzie karta motorowerowa jest wyrabiana po zdaniu samej teoretyki. =;

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 20 maja 2009, 23:12

Ile z tych dzieciaków w ogóle taką kartę posiada? Jeśli chodzi o motorowery to często montuje się w nich większe cylindry(80ccm) przy ciągłym wpisie w dowodzie rejestracyjnym jako motorower.

Awatar użytkownika
Piotrek_2274
Posty: 563
Rejestracja: 15 sty 2006, 21:46
Lokalizacja: Nowe Górce

Post autor: Piotrek_2274 » 21 maja 2009, 10:42

radeom pisze:Ci co nie zdali egzaminu u straży miejskiej, zgłosili się do innej szkoły, gdzie karta motorowerowa jest wyrabiana po zdaniu samej teoretyki. =;
Cóż, u mnie w gimnazjum sytuacja była jeszcze bardziej kuriozalna ponieważ po egzaminie na kartę rowerową zdający otrzymali kartę motorowerową Bez żadnego egzaminu z jazdy, bez niczego. Była to sytuacja jednorazowa ponieważ rok później był już egzamin na motorowerach w WORDzie, ale mimo wszystko...
Sam czasem jeżdżę motorowerem i staram się nie wykonywać jakiś dzikich manewrów, zresztą nie bardzo mam możliwości bo jest to Jawa z 1981 roku ;) Ale patrząc na to co wyczyniają inni "miszcze kierownicy" na swoich tuningowanych chinolach jestem przerażony.

Awatar użytkownika
rufio198
Posty: 3562
Rejestracja: 19 sie 2006, 13:47
Lokalizacja: Z Doliny Muminków
Kontakt:

Post autor: rufio198 » 21 maja 2009, 14:41

Piotrek_2274 pisze:Ale patrząc na to co wyczyniają inni "miszcze kierownicy" na swoich tuningowanych chinolach jestem przerażony.
Wiem że zabrzmi to brutalnie - ale przerażony nie jestem. Nerki i wątroby na przeszczepy się przydadzą.
Od 15 czy 16 latka jako- takiego myślenia można już oczekiwać. To nie dziecko w wieku 5 czy 6 lat. Skoro nie umie myśleć jadąc jednośladem- to co będzie jak zrobi prawko jazdy i dorwie się do porządnej fury? Wtedy może narobić niezłego pasztetu
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę :D
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1750
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 21 maja 2009, 15:47

Koleżanka jest właścicielem firmy pogrzebowej. W maju i czerwcu zazwyczaj więcej jest pochówków ofiar wypadków / jednoślady! / niż tzw. zgonów z przyczyn naturalnych.
Idiokracja nas otacza

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 21 maja 2009, 17:49

Piotrek_2274 pisze:Ale patrząc na to co wyczyniają inni "miszcze kierownicy" na swoich tuningowanych chinolach jestem przerażony.
Takie pojazdy według ustawy nie są już motorowerami i na nie potrzeba prawa jazdy kat. A1. Tylko faktycznie nie ma jak tego sprawdzić.

Awatar użytkownika
hafilip84
Jego Gryząca Albumowość
Posty: 7496
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: hafilip84 » 21 maja 2009, 19:33

Mr_Kolesław pisze:Tak więc przytoczę treść nalepki, którą często widuję na samochodach: "MOTOCYKLE SĄ WSZĘDZIE :!: "
Na kursie na prawo jazdy (kat. B) uslyszałem inne zdanie, które należy moim zdaniem sobie bardzo dobrze zapamiętać:
"Skąd się biorą motocykle na drodze? Z nikąd."

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6100
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 21 maja 2009, 22:59

Mnie to bardziej od motocyklistów denerwują na drodze rowerzyści, którzy masowo nie jeżdżą przy prawej krawędzi jezdni, tylko niczym królowie zajmują taką część pasa, że w celu ich wyminięcia trzeba "pożyczać" pasa sąsiedniego...
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24986
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 21 maja 2009, 23:01

Po to, byś a) ich musiał ominąć, a nie wcisnął w krawężnik b) oni nie musieli skakać nad studzienkami. Dość rozsądne postępowanie.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 21 maja 2009, 23:01

R-9 Chełmska pisze:Mnie to bardziej od motocyklistów denerwują na drodze rowerzyści, którzy masowo nie jeżdżą przy prawej krawędzi jezdni, tylko niczym królowie zajmują taką część pasa, że w celu ich wyminięcia trzeba "pożyczać" pasa sąsiedniego...
Najgorsi są rowerzyści, którzy wybierają jezdnie zamiast ścieżki. Dziś rano jeden taki leciał na składaczku Wisłostradą wzdłuż Starego Miasta ](*,)
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
Nordyk110
Posty: 1549
Rejestracja: 06 sty 2006, 21:32

Post autor: Nordyk110 » 21 maja 2009, 23:20

pawcio pisze:Po to, byś a) ich musiał ominąć, a nie wcisnął w krawężnik b) oni nie musieli skakać nad studzienkami. Dość rozsądne postępowanie.
I tu pełna zgoda , zawsze można chwilę jechać wolniej i wyprzedzić rowerzystę bezpiecznie .

Z wiekiem jakoś przestało mi się wszędzie śpieszyć .

Każdy na swój pogrzeb zdąży .
Przegubowce ,to sól tej ziemi .

kajo
Posty: 2872
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 22 maja 2009, 6:38

R-9 Chełmska pisze:Mnie to bardziej od motocyklistów denerwują na drodze rowerzyści, którzy masowo nie jeżdżą przy prawej krawędzi jezdni, tylko niczym królowie zajmują taką część pasa, że w celu ich wyminięcia trzeba "pożyczać" pasa sąsiedniego...
Ja akurat dzięki temu czuje się bezpieczniejszy, bo nie można mnie wyminąć z prędkością 120 km/h tylko trzeba zwolnić, coś za coś, jakby kierowcy jeździli 50km/h to z chęcią jeździłbym przy krawędzi.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Zablokowany