: 05 lis 2006, 12:35
A mimo to nie lepiej pogonić pisiorów do Gorzowa i innych miasteczek? Przynajmniej miałoby się satysfakcję Bastianie. 
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Nie miałoby się.Dęboszczak pisze:A mimo to nie lepiej pogonić pisiorów do Gorzowa i innych miasteczek? Przynajmniej miałoby się satysfakcję Bastianie.
Pisior z Gorzowa od 1990 roku mieszka w Warszawie, ale to drobny szczegół.Dęboszczak pisze:A mimo to nie lepiej pogonić pisiorów do Gorzowa i innych miasteczek? Przynajmniej miałoby się satysfakcję Bastianie.
Dęboszczak pisze:Przecież niedawno otrzymał meldunek.
A to akurat jest prawdaNazgul pisze:On wytyczył drugą linię metra
Nie, to raczej Borowski...Dennis pisze:A to akurat jest prawdaNazgul pisze:On wytyczył drugą linię metra[![]()
Jeden Pi(e)Sinż. Glonojad pisze:Nie, to raczej Borowski...Dennis pisze:A to akurat jest prawda![]()
Wiaty starego typu są mniej zabudowane niż adpolu.MZ pisze:Aby mieszkańcy Mokotowa czekający na autobus mogli schronić się przed deszczem, śniegiem lub wiatrem należy wymienić na nowe wiaty na przystankach Truskawiecka, Czarnomorska i Mangalia.Z tego zdania wynika, że wiaty już tam są. Czyżby nie dawały one odpowiedniej ochrony?
Rzeczpospolita pisze:
Kandydaci na prezydenta walczą o Pragę
Metro do Dworca Wileńskiego i na Ostrobramską, centrum kulturalne przy ul. Ząbkowskiej, tramwaj na Gocław, stadion narodowy zamiast Dziesięciolecia. Jeszcze w żadnej kampanii samorządowej kandydaci nie eksponowali aż tak bardzo pomysłów na Pragę
Czy kolejne cztery lata będą dla prawobrzeżnej Warszawy okresem rozkwitu? Dwoje kandydatów na prezydenta szczególnie podkreśla swoje praskie związki. Marek Borowski urodził się na Pradze-Północ. Hanna Gronkiewicz-Waltz mieszkała kilkanaście lat na Pradze-Południe. Dziś eksponują znajomość problemów i potrzeb mieszkańców tych dzielnic. Kazimierzowi Marcinkiewiczowi, który z Pragą niewiele miał wspólnego, nie pozostało nic innego, jak włączyć się do rywalizacji o względy wyborców.
Ta konkurencja spowodowała, że w obecnej kampanii obfitość propozycji na od lat zaniedbywane i ignorowane przez ratusz dzielnice jest zaskakująca. Czy plany są realne - okaże się po wyborach.
Po pierwsze metro...
- Kiedy metro dotrze na Pragę? - to najczęściej zadawane przez mieszkańców z prawego brzegu pytanie przed wyborami.
Kazimierz Marcinkiewicz odpowiada odważnie: do 2012 roku ma być gotowy śródmiejski odcinek drugiej linii metra od ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego, zatem odgałęzienia na Gocław i Targówek doszłyby, według optymistycznych założeń kandydata, w 2013, 2014 roku.
Marek Borowski szacuje, że budowa II linii metra zacznie się w 2009 roku, potrwa 7 lat, więc na Targówek i Gocław dotrze w 2015 roku.
Hanna Gronkiewicz-Waltz unika konkretnych terminów. Zapewnia tylko, że nastąpi to wciągu dwóch kadencji. Chce budować metro w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego, a to nie jest proste. Powodzenie tego ogromnego przedsięwzięcia zależeć będzie od tego, czy znajdą się firmy chętne do jego realizacji.
Po drugie kamienice i Koneser...
Wszyscy kandydaci zapewniają, że będą odnawiać stare kamienice na Pradze-Północ. Dokończą rewitalizację ulicy Ząbkowskiej i rozwiążą problem trzech tysięcy mieszkańców z walących się budynków przy Targowej, Kijowskiej, Brzeskiej i Ząbkowskiej. Proponują budowę mieszkań komunalnych.
- To jedno z najpilniejszych zadań prezydenta - zapowiada Marek Borowski w swoim programie. Marcinkiewicz obiecuje 3 tys. mieszkań komunalnych dla całej Warszawy do 2010 roku.
Hanna Gronkiewicz-Waltz ulicę Targową chciałaby zamknąć dla samochodów i zrobić z niej deptak.
Władze stolicy odkryły też "nagle" walory zabytkowej północnopraskiej fabryki wódek przy ul. Ząbkowskiej.
Jeden z mniej aktywnych kandydatów na prezydenta Warszawy - Marek Czarnecki - zaproponował jako pierwszy, by właśnie w Koneserze, wykupionym przez samorząd, ulokować warszawski ratusz. Dlaczego tam? - Jeśli na Pragę-Północ przeniosą się władze stolicy, natychmiast wokół zaczną powstawać też siedziby poważnych firm, inne biura, urzędy i sklepy - uważa kandydat Samoobrony.
Niemal równocześnie Kazimierz Marcinkiewicz zaczął mówić o negocjacjach związanych z wykupem budynków fabryki przez miasto. W Koneserze widziałby centrum kulturalne. Jeden teatr już tam istnieje, przeniósłby się tam jeszcze dawny Teatr Rozmaitości (dziś TR Warszawa) i być może kilka pomieszczeń zająłby Instytut Kresowy.
Po trzecie stadion
Wizerunek Pragi-Południe ma odmienić m.in. budowa Stadionu Narodowego na miejscu dzisiejszego Jarmarku Europa. Trzej kandydaci zgadzają się, że to najlepsza lokalizacja dla tego obiektu, różnią się tylko pomysłami na finansowanie. Kandydat PiS chce budować go wspólnie z rządem i dołożyć z miejskiej kasy 240 mln zł, kandydaci PO i lewicy cały wydatek pozostawiają rządowi.
Żaden z kandydatów nie deklaruje jednak, gdzie przenieść handlujących dziś na bazarze kupców.
Marek Borowski chce też poprawiać drogi Gocławia i zagospodarować tereny wokół jeziorka nazywanego Balaton, a ponadto rewaloryzować parki Skaryszewski i Praski. Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecuje ponadto budowę linii tramwajowej z centrum na Gocław oraz taką przebudowę ronda Wiatraczna, by stało się placem. Deklaruje przystosowanie dla potrzeb niepełnosprawnych kładek dla pieszych nad Grochowską, Trasą Łazienkowską i Ostrobramską oraz szybsze dokończenie Trasy Siekierkowskiej i budowę obwodnicy Pragi.
Wszyscy kandydaci mówią też o zagospodarowaniu brzegów Wisły. Gronkiewicz-Waltz i Marcinkiewicz proponują budowę mostu na wysokości ul. Karowej, łączącego Powiśle z terenem Portu Praskiego - byłaby to spacerowo-rowerowa kładka, która stworzyłaby nowy trakt turystyczny. Problem tylko -co w tym miejscu byłoby na prawym brzegu. Dziś poza zoo, to zaniedbany, lekko podmokły teren. W dodatku nienależący już do miasta (samorząd przekazał go Elektrimowi w zamian zabudowę Mostu Świętokrzyskiego). Nie przeszkadza to kandydatowi PiS zapowiadać w swoim spocie przedwyborczym: "To będzie za kilka lat najbardziej urocze miejsce w Warszawie!". Akandydatce PO deklarować: "Jesteśmy w stanie wpłynąć na właścicieli terenu, by zaczęli go zagospodarowywać".
IZABELA KRAJ
inż. Glonojad pisze:Hanna Gronkiewicz-Waltz ulicę Targową chciałaby zamknąć dla samochodów i zrobić z niej deptak.