Jak kształtować układ komunikacyjny?

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 26 wrz 2007, 0:42

MeWa pisze:w roli uzupełniającej
:arrow: Tylko pod tym pojęciem może kryć się wiele koncepcji. Nie da się wszystkiego wrzucić na szyny i zrobić same dowozówki.

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 26 wrz 2007, 9:13

Bastian pisze:Panowie, i tak was wytnę...
przepraszam, nie zauważyłem tego wczoraj
inż. Glonojad pisze:Zrobić 709 co 6,5 - 13 ;)
każdy chciałby być piękny, młody i bogaty
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 26 wrz 2007, 15:55

MZ pisze:Nie da się wszystkiego wrzucić na szyny i zrobić same dowozówki.
Owszem, ale i tak połączenia autobusowe zejdą w cień. Jakkolwiek nie patrzeć na pojęcie linii autobusowych, to np. BVG Berlin utrzymało połączenia międzydzielnicowe, pomimo świetnej sieci U-Bahn i S-Bahn. I tutaj bym szukał wzorców... ;)
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ja0306
Posty: 610
Rejestracja: 02 lut 2006, 15:44
Lokalizacja: Warszawa-Natolin Zachodni

Post autor: ja0306 » 26 wrz 2007, 16:34

jasiu pisze:nawiązując luźno do tematu... Gdyby w Warszawie chcieć przywrócić trolejbusy, w jakiej formie byście je widzieli? Na głównych arteriach pozbawionych tramwajów (Trakt Królewski, Żeromskiego, Trasa Łazienkowska), czy może raczej jako mniejszy system "dowozowy" w obrębie paru dzielnic (Ursynów, Mokotów)?
Ja bym zastąpił linie turystyczne trolejbusowymi. Czyli 100 i 180 jako A i B.
Trolejbusy tez byłyby atrakcją turystyczną.
Pietrusa dałbym na linie których trasy nie przebiegają pod wiaduktami/w tunelach.
Np. 103,110,111,115, itd.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 26 wrz 2007, 16:36

ja0306 pisze:Ja bym zastąpił linie turystyczne trolejbusowymi. Czyli 100 i 180 jako A i B.
Nieopłacalne. Żeby trolejbus był opłacalny, to musi być duzo pojazdów w ruchu, inaczej tańszym rozwiązaniem jest autobus.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 26 wrz 2007, 16:37

ja0306 pisze:
jasiu pisze:nawiązując luźno do tematu... Gdyby w Warszawie chcieć przywrócić trolejbusy, w jakiej formie byście je widzieli? Na głównych arteriach pozbawionych tramwajów (Trakt Królewski, Żeromskiego, Trasa Łazienkowska), czy może raczej jako mniejszy system "dowozowy" w obrębie paru dzielnic (Ursynów, Mokotów)?
Ja bym zastąpił linie turystyczne trolejbusowymi. Czyli 100 i 180 jako A i B.
Trolejbusy tez byłyby atrakcją turystyczną.
Pietrusa dałbym na linie których trasy nie przebiegają pod wiaduktami/w tunelach.
Np. 103,110,111,115, itd.
wróć skąd przybyłeś [-o<
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

ja0306
Posty: 610
Rejestracja: 02 lut 2006, 15:44
Lokalizacja: Warszawa-Natolin Zachodni

Post autor: ja0306 » 26 wrz 2007, 16:45

Wolfchen pisze:
ja0306 pisze:Ja bym zastąpił linie turystyczne trolejbusowymi. Czyli 100 i 180 jako A i B.
Nieopłacalne. Żeby trolejbus był opłacalny, to musi być duzo pojazdów w ruchu, inaczej tańszym rozwiązaniem jest autobus.
Ach, szkoda, to jednak może trzymac sie nieopłacalności.
na 180 byłoby dużo.

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 26 wrz 2007, 17:10

stare, dobre czasy wróciły
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 sty 2008, 0:41

Skoro było wiadomo, że z przyjęcia propozycji nici, to po co wprowadzać jeszcze zbędny obieg makulatury? :D
inż. Glonojad pisze:A ja tam uważam, że Ząbki w strefie miejskiej to jest populizm ze strony władz miasta
Niewątpliwie są elementy populizmu, ale ja bym wcale się nie dziwił temu zbytnio. Jakbyś spytał ludzi co wolą: częstsze kursy czy tańsze bilety myślę, że wiele osób wybrałoby tę drugą opcję. Zwłaszcza, że jak policzy się różnicę w biletach, pomnoży przez miesiące i liczbę osób korzystających z komunikacji w rodzinie...
Trochę może to i jest socjalne podejście, ale tak samo socjalne jak unikanie podwyżek cen biletów w Warszawie.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 04 sty 2008, 0:45

Popytaj jadących samochodami, czy ceny biletów, czy częstotliwości i tłok ich zniechęcają. O ile dobrze pamiętam badania dla Warszawy, to drugie i trzecie ma zdecydowanie większe znaczenie (a są to nieporównywalnie lepsze warunki).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 sty 2008, 0:55

Faktycznie dla kierowców samochodów cena może mieć mniejsze znaczenie, ale dla OBECNYCH użytkowników komunikacji - jak najbardziej.
Pytanie ilu faktycznie kierowców byłoby w stanie zamienić wygodę swojego pojazdu na autobus. W przypadku przesiadki samochód -> komunikacja autobusa w grę wchodzi jeszcze: czas przejazdu i dojazd drzwi-drzwi.
No i pytanie czy przerzucenie pieniędzy ze wprowadzenia strefy miejskiej pozwoliłoby na takie "podrasowanie" częstotliwości, by zachęcić kierowców. Bo częstotliwość wszak trzeba byłoby nie tylko na terenie Ząbek, ale i na pozostałych odcinkach tras, w Warszawie. Za to też ktoś by musiał zapłacić.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 04 sty 2008, 0:59

Musisz wziąć pod uwagę, że raz straconego pasażera z komunikacji na samochód odzyskać jest dużo trudniej, niż utrzymać tego, którego już masz. Ja jestem najlepszym przykładem, bo urżnięciu 717 po wakacjach dałem sobie spokój (zwłaszcza, że zabierając po drodze mamę oszczędzam jej godzinę czasu, samemu tracąc między kwadransem a pół, o zdrowiu nie wspominając) - mimo, że częstotliwość 717 "mniej więcej" wróciła do normy (chociaż ja akurat bywałem dość częstym użytkownikiem kursów co 20 przed 19, które nie wróciły, bo wynikały z drugiego dodatku.

Zresztą, sam napisałeś, że czasem komunikacją jest szybciej - a jednak i w takich przypadkach zdarzają się samochodziarze na takiej trasie, znałem gościa, który mieszkając na Ursynowie nad metrem jeźdizł na Politechnikę samochodem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 04 sty 2008, 22:58

inż. Glonojad pisze:Popytaj jadących samochodami, czy ceny biletów, czy częstotliwości i tłok ich zniechęcają. O ile dobrze pamiętam badania dla Warszawy, to drugie i trzecie ma zdecydowanie większe znaczenie (a są to nieporównywalnie lepsze warunki).
No to źle pamiętasz. W badaniach w 2005 wyszło, że ceny są na pierwszym miejscu (zaznaczyło je ok. 65% badanych) - z dość wyraźną przewagą nad pozostałymi wymienionymi przez ciebie czynnikami (ok. 45-48%). Podobnej wielkości było jeszcze parę innych, np. bezpieczeństwo, czy stan taboru. Natomiast co ciekawe, dopiero jeszcze niżej (pozycja ok. 7-mej, jakieś 42%) znalazły się bezpośrednie połączenia (bez przesiadek).
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 sty 2008, 23:53

Bastian pisze:Natomiast co ciekawe, dopiero jeszcze niżej (pozycja ok. 7-mej, jakieś 42%) znalazły się bezpośrednie połączenia (bez przesiadek).
to chyba specyfika (pozytywna) Warszawy, bo w innych miastach jakoś wyżej zwykle ten czynnik jest.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 04 sty 2008, 23:58

Co ciekawe, ten czynnik jest najważniejszy dla grupy wiekowej 26-39, zaś w mniejszym stopniu - dla grupy powyżej 60 lat. Matki z dziećmi?

Tym niemniej zjeżdżamy w off-topik, więc EOT ;)
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

ODPOWIEDZ