Nie ma prawa do kontroli. A nawet gdyby miał to odbywało się to na zasadach takich jak w PKS-ach czy u prywaciarzy. Nie masz biletu=nie jedzieszBon Jovi pisze:Jeśli ma prawo do kontroli, to czy może być taka sytuacja, że odmawia sprzedania biletu, po czym uprzejmie prosi pasażera o okazanie biletu, gdy psażer nie ma, to wyzstwia psażerowi prowdzący pojazd wezwanie do zapłaty.
Zakup biletĂłw od kierowcĂłw i motorniczych
Moderator: JacekM