Ale trąbić na takiego można, nie?Szeregowy_Równoległy pisze:Na pewno nie z automatu. Może być tak, że zostaniesz uznany sprawcą zdarzenia, a rowerzysta zostanie ukarany mandatem za jazdę po pasach. Wszystko zależy od okoliczności zdarzenia.Pawel_ pisze:Rozumiem, że rowerem nie można jeździć po pasach. Rozumiem, że w przypadku trafienia takiego kogoś na pasach, będzie oznaczało jego winę, tak?
Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Prawko i lewko
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jest to nawet wskazane, wszak ostrzegasz pedalistę o tym, że popełnia wykroczenie w wyniku którego jest bardzo, ale to bardzo zagrożony 
Ja bym tam olał - niektórzy cykliści mają naprawdę pusto pod kaskiem i nic tam nie trafia. Jeden taki mi się władował nie dość że na przejściu, to jeszcze na czerwonym, i to przez dwie jezdnie (no, na pierwszą wjechał na migającym zielonym, ale na drugą już na czerwonym). Oczywiście usłyszał sygnał ostrzegawczy - i na mnie z mordą, że ja go niby przejechać chciałem. Naturalnie nie chciałem, bo już z daleka wiedziałem, co on ma zamiar zrobić (to jest wbrew pozorom przewidywalna kategoria użytkowników dróg, przeciwległy biegun to panowie w kapeluszach i 21-letnie pińdzie w autach za >150 tysięcy oraz wszelkiego rodzaju BY, UA itp.).
Ale fakt jest faktem - zamiast nabrać odrobnę rozumu i wzbogacić swą wiedzę z zakresu prawa o ruchu drogowym, facet dodał sobie kolejną gwiazdkę do zasług w świętej wojnie z "blachosmrodziarzami".
Ale fakt jest faktem - zamiast nabrać odrobnę rozumu i wzbogacić swą wiedzę z zakresu prawa o ruchu drogowym, facet dodał sobie kolejną gwiazdkę do zasług w świętej wojnie z "blachosmrodziarzami".
Popatrz, jaka franca!
Zależy od prędkości poruszania się rowerzysty. Jeżeli będzie jechał z prędkością poruszania się pieszego to kierowca ma czas go zauważyć i zareagować. Jeżeli zaś wpada na przejście z dużą prędkością i tak je przejeżdża, to kierowca ma prawo go nie zauważyć i nie zdążyć z reakcją.Pawel_ pisze:Rozumiem, że rowerem nie można jeździć po pasach. Rozumiem, że w przypadku trafienia takiego kogoś na pasach, będzie oznaczało jego winę, tak?
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Bardzo uprościłeś, ale to jeden z czynników. Przy zderzeniach z rowerzystą rowerzysta zazwyczaj jest uszkodzony, więc jest policja i karetka. Jeśli rowerzysta jest poszkodowany dość intensywnie, to wtedy sprawa idzie na dochodzenie na Waliców i temat jest wałkowany bardzo dokładnie. Może być tak, że Sierściuch zostanie uznany winnym spowodowania wypadku, a rowerzysta dostanie kwita za jazdę po przejściu dla pieszych. Nie tylko prędkość jest tu decydująca. Przecież inaczej patrzy się na rowerzystę, który wjechał w bok prawidłowo jadącego pojazdu (dlatego jak widzę oszołoma na rowerze, to zawsze wyjeżdżam tak, żeby w razie kolizji walnął mnie w mój bok), a inaczej na pojazd, który wjechał swoim przodem w nieprawidłowo jadącego rowerzystę. W tym drugim przypadku winnego samej kolizji ciężej ustalić. W tym pierwszym zazwyczaj jest on podany na noszach, jak już go zeskrobią z jezdni i w karetce poskładają.esbek pisze:Zależy od prędkości poruszania się rowerzysty. Jeżeli będzie jechał z prędkością poruszania się pieszego to kierowca ma czas go zauważyć i zareagować. Jeżeli zaś wpada na przejście z dużą prędkością i tak je przejeżdża, to kierowca ma prawo go nie zauważyć i nie zdążyć z reakcją.Pawel_ pisze:Rozumiem, że rowerem nie można jeździć po pasach. Rozumiem, że w przypadku trafienia takiego kogoś na pasach, będzie oznaczało jego winę, tak?
Dlatego wymyślono odpowiednie znaki informacyjne.drapka pisze:Trzeba też pamiętać, ze jeśli skręcamy w prawo a rowerzysta jedzie prosto, to w praktyce czasami trudno się zorientować, czy to przejście dla pieszych, czy przejście + przejazd.
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
Problemem jest to, że często wymaga się od innych uczestników ruchu myślenia za sprawców wykroczeń i przestępstw w ruchu drogowym. W ten sposób pielęgnujemy "święte krowy". Były już sprawy sądowe o odszkodowanie dla sprawcy wypadku od poszkodowanego. Bo sprawca jest połamany i nie ma za co żyć, a poszkodowany jedynie uszkodzony samochód.Wolfchen pisze:Szkoda tylko, że rowerzyści je mają na ogół gdzieś...
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
Niestety tak, co bardzo poważyło moje przekonanie do przestrzegania prawa w PolsceKwZ pisze:Wygrane?
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
Odkąd ZTM ogarnął temat dodatkowych zarobków, czytaj: Veturilo, świętych krów mam coraz więcej. Dziękuję, Organizatorze. Wczoraj miałem 171. Trzy razy, trzy razy w tym samym miejscu (Pl. Trzech Krzyży, po zawrotce), zdjąłbym rowerzystów, bo Ci jechali pasem na którym są takie niepotrzebne trójkąciki. A że jest tam fajna zabudowa, to i efekt klaksonu był konkretny. Miny cyklistów bezcenne... A, usłyszałem od jednego do drugiego: "Uwajaj!".esbek pisze:Problemem jest to, że często wymaga się od innych uczestników ruchu myślenia za sprawców wykroczeń i przestępstw w ruchu drogowym. W ten sposób pielęgnujemy "święte krowy". Były już sprawy sądowe o odszkodowanie dla sprawcy wypadku od poszkodowanego. Bo sprawca jest połamany i nie ma za co żyć, a poszkodowany jedynie uszkodzony samochód.Wolfchen pisze:Szkoda tylko, że rowerzyści je mają na ogół gdzieś...
No i jeżdżenie po pasach. Za to powinni się wziąć. Ostro wziąć. Ale kto ma się za to wziąć, skoro stoi radiowóz przed pasami, rowery jeżdżą...
Ostatnio zaczyna być modna linia orzecznicza, zgodnie z którą jeśli nie tylko sprawca naruszył przepisy (np. rowerzysta czy kto inny mi wyjedzie z podporządkowanej, a ja jadę 60 km/h a nie 50, jak nakazuje przepis i dowiodą, że gdybym jechał 50, to bym uniknął zderzenia), to też się łapię do współodpowiedzialności. Moze to są te przypadki?esbek pisze:KwZ napisał/a:
Wygrane?
Niestety tak, co bardzo poważyło moje przekonanie do przestrzegania prawa w Polsce
Popatrz, jaka franca!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Powołuje się biegłych, sprawdza się drogę hamowania, ustala się z jaką prędkością pojazdy się zderzyły, sprawdza się czy którykolwiek próbował uciekać bądź zrobić cokolwiek, żeby zminimalizować skutki zderzenia. Jeżeli np. uda się ustalić, że do zderzenia doszło przy prędkości poszkodowanego rzędu 20km/h, a jechał (co znowu wywnioskuje się ze śladów hamowania) 40km/h szybciej niż powinien, to można wnioskować, że gdyby jechał przepisowo, to do zderzenia by nie doszło. Wypadek przy Zamienieckiej z 1.11 sprzed bodajże dwóch lat, gdzie nasze 182 skręcało w lewo na czerwonym (awaria świateł) i oberwało w harmonię to dość dobry przykład. Obaj kierujący zostali uznani współwinnymi zdarzenia, ponieważ udowodniono, że osobówka jechała ponad dwukrotnie szybciej niż powinna.KwZ pisze:No jeśli dowiodą, że przy prawidłowej mniejszej prędkości do zderzenia by nie doszło, to słusznie. Tylko jak to zrobić?