Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych

Prawko i lewko

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10706
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 16 sie 2013, 23:32

Różnica rzędu 40 km/h to dużo i nie dziwię się, że można ją odtworzyć. Bardziej mi chodziło o 50 vs 60 km/h.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
hafilip84
Jego Gryząca Albumowość
Posty: 7496
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: hafilip84 » 16 sie 2013, 23:36

Biorąc pod uwagę, że droga hamowania rośnie wprost proporcjonalnie do kwadratu prędkości, to może to być mimo wszystko dość proste do ustalenia...

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 17 sie 2013, 0:38

Ustalić się pewnie da, ale z drugiej strony: 50-60km/h raczej nikt nie będzie rozpatrywał. Bo to zbyt mała różnica, żeby brać ją na poważnie pod uwagę. Zresztą: skoro ustawodawca przewiduje niemal symboliczne karanie za takie przekroczenia, a przy pomiarze automatycznym nie przewiduje kary w ogóle, to ciężko kogokolwiek oskarżać, przecież miernik w samochodzie jest mniej dokładny niż fotoradar. Taka różnica między prędkością dopuszczalną a faktyczną zdecydowanie nie będzie żadną okolicznością łagodzącą dla sprawcy zdarzenia, bo z punktu widzenia np. włączającego się do ruchu taka różnica jest niezauważalna. Droga pokonywana w jednostce czasu przez pojazd jadący przepisowo i ten, który przekroczył prędkość o 10km/h różni się tak nieznacznie, że w żaden sposób nie usprawiedliwia wymuszającego pierwszeństwo. No i mam poważne wątpliwości, czy ktoś, kto patrzy czy może się włączyć i ocenia odległość w ogóle zauważy, że coś jedzie z prędkością 60km/h zamiast 50.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

esbek
Posty: 542
Rejestracja: 19 gru 2010, 16:50
Kontakt:

Post autor: esbek » 17 sie 2013, 9:24

Jeżeli ktoś będzie jechał 60-siąt zamiast 50-ciu to ekspert od wypadków drogowych nawet nie będzie się bawił, ponieważ nie ma możliwości wyliczenia prędkości co do jednego kilometra na godzinę. W ekspertyzach podawana jest prędkość z jaką na pewno jechał pojazd i jest ona niższa od faktycznej. Ekspert podaje taką prędkość jako pewną bo musi w sądzie obronić swoją ekspertyzę. A jest wiele czynników które mogą wpływać na odchyłki od standardowych wyliczeń.
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast

Łukasz
Posty: 12185
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 17 sie 2013, 10:43

esbek pisze:60-siąt zamiast 50-ciu
OMG...
ŁK

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 23 sie 2013, 17:38

Dlaczego jakiś idiota uznał, że płatność za autostrady poprzez bramki jest lepsza niż poprzez winiety?

Przecież to jest kompletny idiotyzm. Póki nie ma ruchu, to bramki może i się sprawdzają, ale już wczoraj po 15 stałem w mini korku na ok. 10 min. na bramkach na A1 przed Gdańskiem.
W niedzielę wracam do Warszawy i finał jest taki, że jest nowa, ładna autostrada, ale żaden z niej pożytek w szczycie przewozowym, bo co najmniej 1.5h stracę w korkach na bramkach.

Wolę sobie nie wyobrażać nawet jak to będzie wyglądać każdego dnia na A2 przed Warszawą...
Inna sprawa, że też ktoś bardzo "mądry" wymyślił 2 zamiast 3 pasów między Łodzią a Warszawą...

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 23 sie 2013, 17:48

W dniach dużych korków należy końcowe bramki omijać. W Turznie zjedź.

Do czasu uruchomienia opłat na A2 powinien już działać system pobierania opłat bez zatrzymania.

A gdyby były winiety, to byś narzekał, że na jeden przejazd musisz kupić miesięczną winietę... :)

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 23 sie 2013, 18:04

MichalJ pisze:Do czasu uruchomienia opłat na A2 powinien już działać system pobierania opłat bez zatrzymania.
To nie rozumiem, czemu od razu tego nie wprowadzono w całej Polsce, tylko zrobiono bramki, które niebawem ma się zlikwidować...

Inna sprawa, że nie bardzo rozumiem, czemu autostrady w ogóle są płatne, skoro w prawie całej Europie są za darmo.

sajbeer
Posty: 714
Rejestracja: 06 maja 2008, 21:06
Lokalizacja: Warszawa-Bielany

Post autor: sajbeer » 23 sie 2013, 18:07

Gdzie w Europie są za darmo :?: Tylko w Niemczech. Nawet w Szwajcarii są płatne. #-o
Ostatnia skonsumowana "PARÓWKA"
21.12.2012
366+218 :arrow: 013B/28
Przedostatnia:
7.12.2012
140+685 :arrow: 019B/33 :D :tancze:

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 23 sie 2013, 18:18

W Niemczech, w Holandii, w Belgii, w Danii, w Estonii, w Finlandii, na Litwie, na Łotwie, w Szwecji. W UK też prawie cała sieć jest chyba za darmo.
I tak wszystkich nie wymieniłem.

Akurat autostrady mamy drogie i to nie podlega dyskusji.
Już teraz przejazd z Warszawy do granicy polsko-niemieckiej kosztuje 70 PLN, a po wprowadzeniu opłat na całej A2 podejdzie pod stówkę (już nie pamiętam, czy osiemdziesiąt-kilka PLN czy dziewięćdziesiąt-kilka PLN).
Nawet jadąc w 4 osoby 20-25 PLN za sam fakt jazdy autostradą to dużo. Jeśli dodamy do tego droższą o kilkadziesiąt groszy benzynę na autostradach, to robi się to coraz mniej opłacalne. Oczywiście zatankować można wcześniej, ale nie zawsze da się to tak idealnie zaplanować.

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 23 sie 2013, 19:24

W UK i Szwecji jest tak za darmo, że paliwo kosztuje z 8 złotych.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 23 sie 2013, 19:49

BJ pisze:Inna sprawa, że nie bardzo rozumiem, czemu autostrady w ogóle są płatne, skoro w prawie całej Europie są za darmo.
Bo jakoś trzeba je utrzymać, a nie słyszałem, żebyśmy mieli nadwyżki budżetowe?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 23 sie 2013, 20:03

JacekM pisze:W UK i Szwecji jest tak za darmo, że paliwo kosztuje z 8 złotych.
UK nie znam i w ogóle mnie tam nie ciągnie, ale w Szwecji byłem dziesiątki razy z racji posiadania tam rodziny.
Procentowo zarobki do ceny benzyny, to tam wacha jest tania jak woda.
MeWa pisze:Bo jakoś trzeba je utrzymać, a nie słyszałem, żebyśmy mieli nadwyżki budżetowe?
I do utrzymania autostrady nie wystarczą opłaty od ciężarówek i autobusów? Nie wierzę, choć chętnie poznałbym jakieś wyliczenia i dane.
Bo każda osobówka płacąca prawie stówę za przejechanie 500 km to są ogromne kwoty każdego dnia.
Patrol co 2-4h (zależnie od pory doby), doraźne naprawy jak coś się popsuje w skali każdego dnia nie sądzę, aby były kosztowne aż tak, żeby nie było naprawdę dużych zysków z tego, co zapłacą kierowcy...

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 23 sie 2013, 20:06

Czasy, w których nikt za nic nie płacił, nie należą do najlepszych w historii polskiego drogownictwa.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 23 sie 2013, 20:08

Mhm. To świetnie, ale czemu w innych krajach mogą być o wiele lepsze drogi za darmo?

Nie ma pieniędzy, ok, mogę zapłacić. Ale jednak obecne ceny autostrad są dość wysokie.

ODPOWIEDZ