Glonojad pisze:
Pomijając fakt, że niewiele wiesz o prywatnych firmach, to zaproponuj kogoś lepszego.
Podnoszenie cen oczywiście może prowadzić do spadku liczby klientów, ale przełożenie nie jest wcale takie proste, jak przy sprzedaży bułek - choćby dlatego, że jednak prywatny samochód to nie dla każdego jest alternatywa dla usług ZTM.
Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że nie wiele wiem. Bo krytykuję ekipę ratusza z Platformy Obywatelskiej (a rzekomo biznes i klasa średnia jest za PO)? - To mit.
Czytałem kilkakrotnie analizę podwyżki. Nie ma tam nic o elastyczności popytu i potencjalnym zagrożeniu, jakie może wywołać podwyżka. A to są kluczowe elementy oceny ekonomicznej.
Oprócz straty są jeszcze koszty wprowadzenia nowych cen.
Nie wszyscy zatrudniają na umowy śmieciowe, chociaż wiele osób tak robi. Oczywiście, że każdy kombinuje, jak oszukać państwo. I to jest problem, który miał być rozwiązany, ale zbyt dużo interesów psuje. Umowy śmieciowe są niestety popularne, ale nie zostały one stworzone dla osób, któe nie mają ubezpieczenia. Ubezpieczenie przy śmieciówkach jest dobrowolne, póki ludzie są zdrowi nie myślą o tym.
Zatrudniając na umowę o pracę jest możliwość dyscyplinarnego zwolnienia, ale jak wiemy jest ona ostateczna (najczęściej jednak dyscyplinarki nie wpisuje się do akt pracy, aby nie robić problwmu osobie przy znalezieniu kolejnej pracy - mnie mniej jednak można natychmiast odsunąć od obowiązków). W urzędzie miasta i jednostkach zdecydowana większość jest zatrudniona na umowę o pracę (niektorzy mogą mieć kontrakt menedżerski). Nota bene Kochaniak wyleciał za nie udany przetarg śmieciowy (oczywiście nie miał dyscyplinarki, a rozwiązanie umowy mogło nastąpić zgodnie z prawem, czyli za porozumieniem stron lub z odpowiednim okresem wypowiedzenia przy odsunięciu od obowiązków - jeżeli miał umowę o pracę, choć podejrzewam, że jeako wiceprezydent mógł mieć kontrak menedżerski). Ale to nie na temat.
Ktoś analizę przygotował, jak to będzie pięknie przy podwyżkach cen biletów i ile miasto skorzysta (domyślam się, że jeżeli podmiot zewnętrzny to bezprzetagowo i po uznaniu), a teraz powinien beknąć.
Ja akurat zbieram dane od kilku lat, więc to czy tu jest 15 mln zł mniej to nie ma znaczenia. Od 2011 r. jest jasny trend w spadku pasażwerów. Pamiętajmy, że obszar obsługi przez ZTM wciąż się powiększa. Jeśli nikt nie zauważył, że mamy L-xx na miesięczne, 742 do Góry Kalwarii, zmniejszenie dostępności centrum dla samochodów od strony Woli itp. W większym obszarze rynku nastąpił duży spadek. Obniżono konkurencyjność kolei. Regulamin PLK jasno wskazuje, aby obniżać przepustowość linii kolejowych w Polsce. To też ekipa z PO lub przez PO wspierana (Nowak, Massel, Paszkiewicz).
Koszty zakupu usług komunikacyjnych wzrosły z 999 000 000 w 2005 r. do 2 308 000 000 zł w 2012 r.
Współny bilet się posypał. Więc nie spodziewajmy się że teraz bedą wpływy większe - bedą jeszcze mniejsze (minus różnica między 1 a 2 strefą). Jeżeli w każdym porannym pociągu było jest o około 800 osób, z czego 500 na karcie ZTM na 2 strefy, to łatwo sobie skalkulowć ile jest mniej kasy.
Akurat układ komunikacyjny ewoluował w dobrą stronę. I tu przyznam, że raczej nie było większych wpadek (choć czerwcowa była żle rozegrana, bo ostatecznie wiele ze zmnian nie wprowadzono, a "autorytet" został nadszarpnięty).
Oczywiście wszystkim karty się kończyły w grudniu i mogli od razu dwie naładować. Za wprowadzanie opinii publicznej w błąd jest paragraf (tu jednak ktoś sporządził tę odpowiedź ta interpelacje). Jeśli ktoś na urlopie był w lipcu to ładował (VIII - X i XI - I) - więc mógł naładować w grudniu tylko do kwietnia włącznie. Jak ktoś miał urlop w sierpniu plus dzieciaki szkolne to mógł nałądować do maja włącznie (karty sa 90-dniowe, więc musieli naładować do 31 maja). Pozostają tylko studenci, którzy ładowali (X - XII) i w przypadku gdy kończyła im się karta przed 31 grudnia mogli naładować dwie po starej cenie. Oczywiście przy uwzględnieniu, że mieli finanse przed świętami.
Titanic tonie, ale orkiestra gra.
Ale poczekajmy ... może Warszawa przekroczy 55% próg zadłużenia, wtedy też będzie komisarz.
Tymczasem rozpoczynamy budowę drugiej nitki ulicy Prostej i Sokolej. To tak aby podwyższyć konkurencyjność II linii metra ?!? ..... Jeśli będzie .....