Strona 13 z 84

: 19 paź 2007, 21:58
autor: Solaris
Cóż, nie dogodzi się wszystkim. Jak mam takiego pasażera, co mu jest za gorąco, to mówię mu, żeby spytał się innych, czy też im jest zagorąco. Jeżeli większość tak powie, to wtedy wyłączę grzanie. 100% skuteczność, że się odczepi.

: 20 paź 2007, 1:02
autor: SieneK
R-9 Chełmska pisze:Sezon grzewczy zarządza ZTM i przewoźnika teoretycznie niewiele to powinno obchodzić...
sezon grzewczy jesty ustalony w porozumieniu pomiędzy ZTM a przewoźnikami
i trwa od 1 listopada do 31 marca

: 20 paź 2007, 14:13
autor: gregory5576
Flash8222 pisze:Tak, tak to przecież oni w kartach wpisują, jaki stopień grzania dać,
:arrow: Ale na wyraźne polecenie ZTM- u i to oni ustalają stopień grzania, nie dotyczy extra w którym jest zawsze czwarty stopień pieca, i tak powinno być :D

: 12 lis 2007, 9:59
autor: Paweł_K
Mam pytanie apropos lodówek na kołach - czy spis takich pojazdów należy zaliczyć do :
- tego tematu
- tematu o taborze w złym stanie technicznym
- do wypisówek (Pochwały i nagany tudzież nowy temat z tym związany - wszak nie każdy zimny pojazd, ba, zapewne zdecydowana mniejszość nie jest zimna dlatego, że kierowca nie włączył ogrzewania, stąd chyba nadużyciem byłoby pisanie w Pochwałach i naganach). Jak więc będzie ?

: 12 lis 2007, 14:36
autor: Piotrek
Paweł_K pisze:Mam pytanie apropos lodówek na kołach - czy spis takich pojazdów należy zaliczyć do :
- tego tematu
- tematu o taborze w złym stanie technicznym
- do wypisówek (Pochwały i nagany tudzież nowy temat z tym związany - wszak nie każdy zimny pojazd, ba, zapewne zdecydowana mniejszość nie jest zimna dlatego, że kierowca nie włączył ogrzewania, stąd chyba nadużyciem byłoby pisanie w Pochwałach i naganach). Jak więc będzie ?
_________________
Ja przed chwilą naskrobałem naganę kierowcy za niegrzanie. Choć czasem warto tu pisać, bo może nie być to wina kiermana tylko busu.

: 12 lis 2007, 14:37
autor: Paweł_K
Piotrek pisze:Ja przed chwilą naskrobałem naganę kierowcy za niegrzanie. Choć czasem warto tu pisać, bo może nie być to wina kiermana tylko busu.
No więc właśnie o to mi chodzi, żeby nie skrobać automatycznie nagan, bo to może być wina autobusu a nie kierowcy...

: 14 lis 2007, 19:19
autor: bart571
Solaris pisze:W przypadku ogrzewania, to olewam ZTM i uruchamiam według własnego uznania. Jeżeli stwierdzam, że jest chłodno, to odpalam i jadę. Tyle, że jeszcze do tego nie stosuję ciepłego guzika, chyba że jedzie "5" osób w busie, a na przystankach nikogo nie widać.
Podpisuje sie dokładnie w 100% ze zdaniem kolegi, robie tak samo, nie patrze w karte drogową czy każą grzać czy nie. Jak mi jest chłodno w kabinie to i na wozie "piździ" a więc dmuchawy w ruch :grin: . Szkoda tylko ze nie zawsze sprawne, średnio 2 na 3 dmuchawy pracują albo 2 na 4, no a na zajezdni to jest olewka, powiesz mechanikom, że dmuchawa nie działa to usłyszysz, że przeciez jedna działa wiec wystarczy, klasyczna spychologia, a i tak zawsze oberwie kierowca :-?
I teraz coś najważniejszego, do WSZYSTKICH co myślą, że jak na wozie piździ to znaczy, że kierowca już liczy banknoty z oszczędności paliwa :-"
To jest tak, silnik autobusu jest chłodzony :D cieczą, która w zimie jest wykorzystywana do ogrzewania, ta ciecz płynie z bloku silnika do ogrzewnic które dopiero za pomoca dmuchaw nagrzewają przestrzeń pasażerską.

Więc jeżeli silnik ma temperature 80-90^C to jakie dodatkowe paliwo jest potrzebne do ogrzania wozu, skoro jeszcze trzeba chłodzic silnik za pomoca chłodnicy i wentylatora , takie dmuchawy na wozie to "pryszcz", czy chodzą czy nie standardowy układ chłodzenia silnika pracuje.
Uświadomcie sobie, ze sprawny silnik nagrzany trzyma temperature nawet w temp. na zewnątrz -15 a nawet -20^c z włączonymi dmuchawami na wozie, oczywiscie są odstepstwa od reguły, że silnik nie trzyma temp, ale to sporadycznie, no ale to własnie wtedy uzywa sie dodatkowego urzadzenia grzewczego tzw. pieca C.O., uzywa sie go również w zimie zaraz po uruchomieniu silnika, żeby szybciej sie rozgrzał i złapał optymalną temp. pracy, bo niestety ale takie duże silniki i jescze diesle dość wolno sie rozgrzewają.
Piec C.O. spala dodatkowe paliwo i ogrzewa ciecz w układzie "chłodzenia" ;-) No ale tu kolejny mit, taki piec spali ~5l/h pracy a uwierzcie, że na rozgraznie silnika wystarczy max 30minut a to i tak duzo bo większośc wozów łapie temp duzo szybciej (15-20 min.) z piecem, no i wczasie jazdy jak silnik gubi temp. to załącza sie na kilka minut żeby go podgrzać ale to juz duże mrozy powyżej -15^c muszą byc żeby silnik stygł w czasie pracy ( no albo szrot jakis #-o).
Czyli reasumując w normalnych temp czyli tak do -10 to dodatkowe paliwo jest potrzebne tylko rano przy uruchamianiu silnika więc gdzie tu te oszczędnosci, nawet lizaka sie nie kupi za to zaoszczędzone paliwo :doh:
Troszke sie rozpisałem, ale denerwuje mnie jak ktos kogoś posądza o coś nie majac zielonego pojęcia.
Mam nadzieje, że niektórym rozjasniłem temat O-)

I teraz moze jeszcze puenta 8-(
Jeżeli jedziecie autobusem i nie jest zbyt ciepło, to sa dwa możliwe powody:
- albo nagrzewnice są popsute i kierowca jest mało winny temu, teoretycznie nie powinien wyjeżdzać takim wozem ale w praktyce g..ó..w..n..o to obchodzi kogokolwiek na zajezdni, poza samym kierowcą, zostaje wręcz skazany na wyjazd taka lodówką ](*,)
- albo macie przyjemność jazdy z gatunkiem juz zagrożonym :grin: , wręcz na wymarciu czyli kierowca burakiem, który ma wszystko gdzieś, wszystko działa w wozie ale on i tak nie pofatyguje sie zeby właczyc dmuchawy, czsami wystarczy poprosić grzecznie, może ruszy go sumienie i włączy ;-)
Pewnie niektórych zdenerwuja moje wypowiedzi ale oprócz tego, że jestem kierowcą też jestem pasażerem i rozumiem wszystkich, którzy by chcieli jechac autobusem z odrobiną komfortu cieplnego :D
Pamiętajcie tez o wyrozumiałości (-o< , zawsze mozna zapytać, porozmawiac, dopiero potem nerwy O-)
No to tyle :D

Pozdrawiam szanownych forumowiczów i życze ciepłych podrózy warszawskim zbiorkomem :beer:

: 15 lis 2007, 0:29
autor: levar
bart571 pisze:Mam nadzieje, że niektórym rozjasniłem temat O-)
Mnie tak:)

: 15 lis 2007, 17:28
autor: Mibars
Czy w Solarisach ten grzejnik przy ścianie autobusu to też jest na ciecz chłodzącą?

No i czy ciepełko z retardera jest tracone, czy też wykorzystuje się je do czegoś?

: 17 lis 2007, 15:44
autor: bart571
Mibars pisze:Czy w Solarisach ten grzejnik przy ścianie autobusu to też jest na ciecz chłodzącą?

No i czy ciepełko z retardera jest tracone, czy też wykorzystuje się je do czegoś?
Te grzejniki przy ścianie o które pytasz to tak zwane konwektory, czyli a'la kaloryfery, ciecz po prostu przepływa i konwektror bez zadnych dmuchaw oddaje ciepło.

A o retarderze nie wiem, ale chyba cipeło nie jest jakos oddawane, bo kazda dmuchawa i konwektor odbieraja ciepło z cieczy chłodzacej i grzeja:D

: 17 lis 2007, 17:17
autor: Jamnik
bart571 pisze:Jeżeli jedziecie autobusem i nie jest zbyt ciepło, to sa dwa możliwe powody:
- albo nagrzewnice są popsute i kierowca jest mało winny temu, teoretycznie nie powinien wyjeżdzać takim wozem ale w praktyce g..ó..w..n..o to obchodzi kogokolwiek na zajezdni, poza samym kierowcą, zostaje wręcz skazany na wyjazd taka lodówką ](*,)
- albo macie przyjemność jazdy z gatunkiem juz zagrożonym :grin: , wręcz na wymarciu czyli kierowca burakiem, który ma wszystko gdzieś, wszystko działa w wozie ale on i tak nie pofatyguje sie zeby właczyc dmuchawy, czsami wystarczy poprosić grzecznie, może ruszy go sumienie i włączy ;-)
Przyczyn może być więcej. Chociażby niska temperatura silnika. ;)

: 18 lis 2007, 17:18
autor: bart571
Jamnik pisze:
bart571 pisze:Jeżeli jedziecie autobusem i nie jest zbyt ciepło, to sa dwa możliwe powody:
- albo nagrzewnice są popsute i kierowca jest mało winny temu, teoretycznie nie powinien wyjeżdzać takim wozem ale w praktyce g..ó..w..n..o to obchodzi kogokolwiek na zajezdni, poza samym kierowcą, zostaje wręcz skazany na wyjazd taka lodówką ](*,)
- albo macie przyjemność jazdy z gatunkiem juz zagrożonym :grin: , wręcz na wymarciu czyli kierowca burakiem, który ma wszystko gdzieś, wszystko działa w wozie ale on i tak nie pofatyguje sie zeby właczyc dmuchawy, czsami wystarczy poprosić grzecznie, może ruszy go sumienie i włączy ;-)
Przyczyn może być więcej. Chociażby niska temperatura silnika. ;)
No ale niska temp. silnika to powinien być stan chwilowy, bo kierman powinien od razu odpalac piec CO, zeby silnik sie szybko nagrzał, bo niedogrzany silnik spala więcej ropy, niz ten z optymalna temp czyli ~80^C. Wiec nie wiem czy lepiej spalić ~1,5l ropy w piecu CO przez 10min i nagrzac do optymalnej temp. silnik, czy czekac 20-30 minut az sie sam silnik nagrzeje, przez co spala więcej tej ropy na pewno te ~1,5l. Chyba odp prosta :grin:
Ja tam nie mam zamiaru marznąć za 2l ropy, ktora i tak pojdzie w niebo ](*,)
Pozdrawiam Cieplutko :D

: 18 lis 2007, 19:58
autor: Jamnik
bart571 pisze:No ale niska temp. silnika to powinien być stan chwilowy
Powinien, ale nie zawsze jest - na przykład gdy wentylator chodzi na okrągło. No ale jeden z forumowiczów stwierdził ostatnio, że to nic złego. :rotfl:
bart571 pisze:Pozdrawiam Cieplutko :D
Również pozdrawiam! :spoko:

: 19 lis 2007, 19:00
autor: Mibars
A ja mam taklkie pytanie - czy modernizowane tramwaje 13N (te z CG) mają po jednej nagrzewnicy na wagon? Oraz kiedys słyszałem odparcie zarzutu, że w tych tramwajach nie ma ogrzewania - ktos powiedział, że "jest nadmuch ciepłego powietrza z silnika" Ile w tym wszystkim jest prawdy i dlaczego jak dziś jechałem 13N, to mimo dmuchającej nagrzwnicy było jak w lodówie??

Już cieplej było w hipolicie z co drugim oknem otwartym (jakiś pan siedział i pachniał, ech...)

: 19 lis 2007, 19:16
autor: Filip7370
13N ma system ogrzewania oparty o ukł. chłodzenia silnika, w skrócie wagon grzeje się od silnika. Sprawia to że wóz jest zimny do momentu nagrzania się silnika, poza tym wagony te są stare nieszczelne, posiadają małe otwory, które skutecznie przewietrzają zimnym powietrzem wóz.