Ateizm, wiara i tematyka kościelna...

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
drja
Posty: 723
Rejestracja: 30 lip 2010, 11:57
Lokalizacja: z ciemnego zakamarka

Post autor: drja » 14 gru 2010, 14:05

Bastian pisze:Doszło ku mojemu zdumieniu do tego, że Kościół zaczyna się zastanawiać nad powrotem religii do parafii, bo jej nauczanie w szkołach przyniosło kompletny upadek autorytetu tego przedmiotu (niska przystawalność nauk do rzeczywistości, a także nędzne przygotowanie samych, branych z przypadku, katechetów - zarówno świeckich, jak i duchownych), a w dodatku zupełnie oderwało od parafii (wielu uczniów nawet nie wie, gdzie ona jest).

Widzisz, bo to jest tak, że niektórzy ludzie - ba, niektóre środowiska, hmmm... have to learn things the hard way. W sumie, lepiej pójść po rozum do głowy później, niż wcale.


Jak to trudno będzie wytłumaczyć ? Takie katoliczki, wierzące bardzo i nie potrafią dziecku wyjaśnić dlaczego w piątek nie powinno się bawić ? Ten polski katolicyzm woła o pomstę do nieba.
Dobry komentarz, wszak od dłuższego czasu mamy katolicyzm i polski "katolicyzm", niekoniecznie zgodny z tym pierwszym.
(radiowóz na bombach ? )
E, no proszę Cię... Polska to nie Rosja, Wawa jeszcze nie Moskwa, żeby każdy bubek mógł sobie kupić za pare tysi prawo do postawienia na dachu koguta.

Stary Pingwin
Posty: 6043
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 14 gru 2010, 14:11

Nie kupić prawo do bomb , tylko użyć radiowóz ZTM-u
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 gru 2010, 14:18

A masz o tym jakieś konkretne informacje czy piszesz tylko po to, żeby pisać (i to w dodatku nie na temat), rozsiewając nieprawdziwe wieści?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
floyd
Posty: 519
Rejestracja: 08 sty 2006, 19:09
Lokalizacja: saska kępa (międzynarodowa)
Kontakt:

Post autor: floyd » 14 gru 2010, 14:34

Stary Pinwin pisze: Czy Pan Dyrektor R. dojeżdża do pracy S-9 i M1 , czy , nie wierząc w doskonałe działanie zbiorkomu , wybiera auto i zatłoczoną Modlińską (radiowóz na bombach ? )
Był nawet kontrolowany w S9 :D PKBowiec nawet nie wiedział komu WKM przez portfel sprawdził.
Hanoi, Pekin, Hong Kong, Polska: http://pl.youtube.com/65floyd65
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/

Zawodowo :)

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 14 gru 2010, 14:56

floyd pisze:WKM przez portfel sprawdził
Jeszcze pracuje?

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 14 gru 2010, 15:09

Bastian pisze:Cóż, przeczytaj artykuł - tam mowa nie o tym, co jest "lansowane", a o tym, co widzą i opisują katecheci.
Jeśli będę miał okazję, chętnie przeczytam :tak:

Ale i bez tego łatwo zauważyć, że ciężko jest wykorzenić potrzeby religijne u ludzi - być może jest to w ogóle nie możliwe. Ostatnie pokolenie chrześcijan w Polsce oznaczałoby, że duża część przejdzie na coś innego. Na co? Na inne religie? Wątpię. Na gnozę, New Age i tym podobne? Może - spora część już nieświadomie stoi w rozkroku pomiędzy tego typu nurtami a chrześcijaństwem - ale również nie wydaje mi się prawdopodobne zaistnienie takiego zjawiska na masową skalę. Chrześcijaństwo w tej chwili słabnie, przechodzi kryzys, ale ja bym się nie posuwał do twierdzenia, że bezpowrotnie umiera. Całe mnóstwo ludzi jeszcze chodzi do kościoła, sporo też młodych, rodzice biorą ze sobą dzieci - uważam, że jest niezmiernie mało prawdopodobne, by to wszystko padło w ciągu 20, 30 lat - zwłaszcza obrzędy, liturgia, ta "skorupa", która zawsze trzyma się najdłużej.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27733
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 14 gru 2010, 15:24

JKTpl pisze:
floyd pisze:WKM przez portfel sprawdził
Jeszcze pracuje?
Zdania na ten temat są podzielone :term: Acz ZTCP było to w 107/111 na Esperanto, gdy Leszek uderzał na Dzielną ;) "Ciekawie" miał również osobnik, który ośmielił się poprosić Wojciecha P. o okazanie karty miejskiej w całej okazałości, włącznie ze zdjęciem, czego honor p.o. zastępcy dyrektora nie wytrzymał. Osobiście z wyższych rangą pracowników ZTM miałem przyjemność w pracy (konkretniej w 511 na Modlińskiej) spotkać Igora K., acz tu zarówno elitarna ekipa kontrolerska dochowała wszystkich procedur, a kontrolowany nie stwarzał problemów ;)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
floyd
Posty: 519
Rejestracja: 08 sty 2006, 19:09
Lokalizacja: saska kępa (międzynarodowa)
Kontakt:

Post autor: floyd » 14 gru 2010, 15:34

Pracuje ten chłopak nadal :)
Hanoi, Pekin, Hong Kong, Polska: http://pl.youtube.com/65floyd65
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/

Zawodowo :)

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36193
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 14 gru 2010, 15:47

O kontrolach biletów gdzie indziej sobie porozmawiajcie (-X
Pink pisze:Ale i bez tego łatwo zauważyć, że ciężko jest wykorzenić potrzeby religijne u ludzi - być może jest to w ogóle nie możliwe.
Moja intuicja mi podpowiada, a rzeczywistość potwierdza, że może to zrobić tylko Kościół. I to mu się zaczyna właśnie udawać.
Pink pisze:Ostatnie pokolenie chrześcijan w Polsce oznaczałoby, że duża część przejdzie na coś innego. Na co?
Czesi jakoś żyją. Choć nie powiem, że nie budzi to mojego pewnego niepokoju (kwestia przejścia na coś, a nie egzystencja naszych południowych słowiańskich braci ;)). Tym niemniej - cóż gorszego można by wymyślić? :P
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
m72
(mateusz72)
Posty: 1625
Rejestracja: 17 mar 2006, 19:46
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: m72 » 14 gru 2010, 16:09

[url=http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj/337870,swieccy-odprawia-nabozenstwa-spowiedz-bez-pouczenia-ksiedza,id,t.html?cookie=1]Polska The Times[/url] pisze:Świeccy prowadzący nabożeństwa, katechezy dla dorosłych przed mszą, wprowadzenie nabożeństw pokutnych i inaczej wyglądająca spowiedź - to niektóre z propozycji episkopatu przedstawione w nowym programie duszpasterskim. Zacznie on obowiązywać już od niedzieli.

- To tylko część propozycji. Wszystkie są odważne - potwierdza ks. Szymon Stułkowski, sekretarz Komisji ds. Duszpasterstwa, jeden z twórców nowego programu.

Przede wszystkim Kościół chce teraz bardziej zainwestować w dorosłych, angażować ich w życie parafii, rozwijać stowarzyszenia i ruchy katolic-kie, takie jak Ruch Światło-Życie czy Odnowa w Duchu Świętym i w ten sposób edukować oraz pogłębiać wiarę.

- To inne rozłożenie akcentów, choć nie zmiana kierunku - podkreśla ks. Szymon Suł-kowski. - W ten sposób nawiązujemy do postanowień Soboru Watykańskiego II, który mówi o tym, że kościół powinien być miejscem, które uczy więzi z Bogiem. Chcemy postawić na formację dorosłych, bo do tej pory stali na uboczu - dodaje.

Program, choć zacznie obowiązywać już od jutra, nie wszędzie będzie realizowany tak samo i w tym samym tempie.

- Nie chodzi o to, aby ubierać diecezje w mundurek, żeby wszystkie wyglądały identycznie - mówi ks. Sułkowski.

Księża już zastanawiają się, jak zmieni się życie w ich parafiach. Niektóre propozycje trudno będzie zrealizować.

- Katecheza piętnaście minut przed mszą? To ciekawy pomysł, ale w naszej parafii trudny do zrealizowania - twierdzi ks. Sławomir Grośty, proboszcz parafii Brody Poznańskie. - Msze w niedziele mamy jedna za drugą. Parafianie dojeżdżają z okolicznych wiosek, chodzą na różne msze po to, aby wymienić się na przykład w opiece nad dzieckiem. Dla nich przyjazd do kościoła kilkanaście minut wcześniej jest nierealny.

Inne propozycje są jeszcze bardziej szokujące. Część nabożeństw mogliby odprawiać świeccy, w konfesjonale klękałoby się tylko po to, by wyznać grzechy i otrzymać rozgrzeszenie. Kapłan ograniczyłby pouczanie wiernych jedynie do nauk w czasie nabożeństwa pokutnego.

To także nie nastąpi od razu. Zanim wprowadzono świeckich szafarzy komunii, przygotowania do tego trwały dwa lata. Tym razem może być podobnie. - Szukamy liderów parafialnych, którzy będą dalej realizować ten program w swoich parafiach. Obecnie skupiamy się na tych działaniach, które już rozpoczęliśmy, jak choćby roczna szkoła ewangelizacji. Łącznie w zajęciach bierze udział kilkaset osób - mówi ks. dr Szymon Stułkowski. - Dodam, że to osiągnięcie, które mamy tylko w Poznaniu.

Czym są ruchy posoborowe?

Ruchy takie jak Odnowa w Duchu Świętym i Ruch Światło-Życie to tzw. ruchy posoborowe lub charyzmatyczne.
Są to wspólnoty, czy zgromadzenia, które opierają się na idei duchowego pobudzenia. Każdy z nich ma swój własny regulamin i strukturę. Najmniejszą jednostką ruchu jest grupa modlitewna, która często swój początek bierze w działalności chrytatywnej (prowadzenie grup i praca w szpitalach, posługa ubogim i chorym). Ruchy chryzmatyczne obecne są wśród chrześcijan na całym świecie. Spotykają się one niejednokrotnie także z krytyką konserwatystów. Twierdzą oni, że zmiany wprowadzone przez sobór były zbyt radykalne. Tak uważa np. Bractwo św. Piusa X.

To ratunek na kryzys wiary

Z Robertem "Litzą" Friedrichem, o duszpasterstwie dorosłych, rozmawia Karolina Koziolek

Czy propozycje episkopatu to trafiony pomysł?
Jeśli chodzi o sprawy świętego Kościoła, nie ma takiej kwestii jak dobry czy zły pomysł. Można mówić tylko o ingerencji Ducha Świętego, aby ratować współczesnego człowieka.

Przed czym trzeba go ratować?
Przed utratą wiary.

Do tego potrzebne są zmiany w liturgii?
Zmiany w liturgii są potrzebne, aby pomóc przeżywać wiarę człowiekowi, który przecież nie jest już taki jak dawniej. Już Sobór Watykański II wprowadził odnowę liturgiczną.

Episkopat kładzie też w nowym programie nacisk na duszpasterstwo dorosłych.
Kościół zobaczył, jak wielki kryzys wiary przechodzą dorośli i co się z tym wiąże. Kilkanaście lat temu, kiedy miałem problemy, pomoc znalezłem we wspólnocie drogi neokatechumenalnej. Ewangelizacja dorosłych jest nie tylko potrzebna, ale konieczna dla ludzi dzisiejszych czasów.


Spoko. Kościół sam się rozmontowuje. Już niedługo w Polsce będziemy mieli kawiarnie, biblioteki i inne kluby w kościołach.

Klik 1
Klik 2
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36193
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 14 gru 2010, 16:27

Ładnie na tych obrazkach! :)
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 14 gru 2010, 16:27

Pink pisze:Ale i bez tego łatwo zauważyć, że ciężko jest wykorzenić potrzeby religijne u ludzi - być może jest to w ogóle nie możliwe.
Nie wiem, czemu jesteś o tym tak przekonany. Moim zdaniem to jest nie tylko możliwe, ale i nieuniknione w bliższej czy dalszej przeszłości - bo coś takiego jak potrzeby religijne samo z siebie w ogóle nie istnieje; jest jedynie konstruktem społecznym. Znika konstrukt - znika potrzeba. W Polsce tego nie widać, ale dziś tendencja wśród ludzi, którzy potrzebują zewnątrzsterownej karmy dla superego (czyli, w skrócie, potrzebują drogowskazów już istniejących, bo ich potrzeby idei nadrzędnej zostały w taki czy inny sposób rozbudzone), to religie supermarketowe - dobieramy sobie co nam się podoba z tego i tamtego. Pogląd, że jedną dużą ideę koniecznie musi zastąpić druga duża idea (a nie idea żadna lub konglomerat idei) jest nieco mechaniczny, ahistoryczny - bierze się chyba z przekonania, że historia musi się zawsze powtarzać, że procesy społeczne wyglądają zawsze tak samo (jedynie zmieniają barwy) - a to nieprawda.
m72 pisze:Spoko. Kościół sam się rozmontowuje. Już niedługo w Polsce będziemy mieli kawiarnie, biblioteki i inne kluby w kościołach.
To nieuniknione, obojętnie jaki kierunek zaweźmie kościół. Liberalizacja - większość ludzi w kościele zostaje, ale poprzez rozrzedzanie przekazu staje się on coraz mniej ważnym punktem odniesienia, ponieważ podobny przekaz można znaleźć gdzie indziej (historia kościołów protestanckich). Radykalizacja - większość ludzi z kościoła odchodzi, ponieważ czuje wyraźny dysonans pomiędzy sposobem życia a przekazem kościoła, czasem nawet wściekłość i bunt. Zostaje mała grupa wiernych, ale bardzo lojalnych i głośnych radykałów (historia kościoła katolickiego w większości państw zachodu).

ratraciak
Posty: 515
Rejestracja: 15 gru 2006, 17:53
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Kontakt:

Post autor: ratraciak » 14 gru 2010, 16:58

Ten program Episkopatu to jak dla mnie kompletna pomyłka.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 14 gru 2010, 17:01

Bastian pisze:Doszło ku mojemu zdumieniu do tego, że Kościół zaczyna się zastanawiać nad powrotem religii do parafii, bo jej nauczanie w szkołach przyniosło kompletny upadek autorytetu tego przedmiotu (niska przystawalność nauk do rzeczywistości, a także nędzne przygotowanie samych, branych z przypadku, katechetów - zarówno świeckich, jak i duchownych), a w dodatku zupełnie oderwało od parafii (wielu uczniów nawet nie wie, gdzie ona jest).
Czyżby Konferencja Episkopatu Polski stanęła przed okazją podjęcia jakiejś mądrej decyzji?
Bastian pisze: 1) Dzieci post nie obowiązuje.
Post to to, co obowiązuje w Środę Popielcową i Wielki Piątek - czyli ograniczenie ilości spożywanych posiłków, co obowiązuje dorosłych (wstrzemięźliwość od spożywania pokarmów mięsnych w każdy piątek roku - od 14 lat). Tu mówimy o praktyce pokutnej, którą można by przez analogię zastosować do czternastolatków i starszych. Nie ma chyba żadnych specjalnych regulacji.
Bastian pisze: 2) Nie byłoby problemem uzyskanie dyspensy od proboszcza na tę zabawę.
Pewnie by nie było.

Awatar użytkownika
m72
(mateusz72)
Posty: 1625
Rejestracja: 17 mar 2006, 19:46
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: m72 » 14 gru 2010, 17:06

bepe pisze:Post to to, co obowiązuje w Środę Popielcową i Wielki Piątek - czyli ograniczenie ilości spożywanych posiłków, co obowiązuje dorosłych (wstrzemięźliwość od spożywania pokarmów mięsnych w każdy piątek roku - od 14 lat). Tu mówimy o praktyce pokutnej, którą można by przez analogię zastosować do czternastolatków i starszych. Nie ma chyba żadnych specjalnych regulacji.

Kiedyś jeszcze soboty Wielkiego Postu, Dni Suche, wigilie...
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.

ODPOWIEDZ