Autobusy dla Warszawy-plany, przetargi, zamówienia, dyskusje
Ile brygad oni mają mieć od pierwszego i ile sztuk tej zbieraniny tam stoi?
Ale na placu tych trzydziestu wozów nie ma...co najwyżej 20.
Odpowiedzialny jest ten, który podejmuje zobowiązanie, więc kary dla przewoźnika to jedyna możliwość (tylko raczej najpierw kary, a potem rozwiązanie umowy). Potem EEC mógłby się procesować z Autosanem, a wcześniejszą karę wypłaciłby z ewentualnego ubezpieczenia OC (albo, co bardziej prawdopodobne, obie firmy by zbankrutowały)To wina Autosana, że nie dotrzymał umowy odnośnie wyprodukowania autobusów a nie EEC, błagam następnym razem zanim cokolwiek napiszesz to włącz resztki swoich zwojów mózgowych.
W mrokach minionych czasów kryje się pamięć o wozach, które realizowały kursy kilku brygad na kilku liniach. Każdej powiedzmy co trzeci, ale zawsze.J23 pisze:Ale na placu tych trzydziestu wozów nie ma...co najwyżej 20.
Spoko, mają jeszcze jutroJ23 pisze:Ale na placu tych trzydziestu wozów nie ma...co najwyżej 20.
Kto wie, może już rano w kierunku Warszawy wyruszy kolejna partia autobusów ze wszystkich krańców Polski. Każdy przewoźnik znajdzie coś czego nie używa, a co może na pewien okres czasu wydzierżawić.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Generalnie to rhemek ma rację. EEC wystartowało w przetargu składając ofertę, wygrało przetarg i podpisało umowę. I powinno w terminie określonym umową rozpocząć świadczenie usług opisanych w umowie.Flash8222 pisze:Czy można zbanować Rehmka po prostu za głupotę jaką przedstawia w swoich komentarzach?rhemek pisze:Umowa powinna byc jutro karnie zerwana i naliczona maksymalna kara za zerwanie z winy EEC, i nastepnie kara za kazdy zakontraktowany i niewykonany kurs do konca podpisanej umowy. Tak zeby to byla przestroga dla innych lewych firm , ktore jak widac leca sobie totalnie w kulki.To wina Autosana, że nie dotrzymał umowy odnośnie wyprodukowania autobusów a nie EEC, błagam następnym razem zanim cokolwiek napiszesz to włącz resztki swoich zwojów mózgowych.
Za wszystko odpowiada EEC, a nie jakiś producent autobusów, który nie wywiązał się ze swojej umowy.
Przykładowo ja wystartuję w przetargu, zaoferuję niską stawkę, a potem powiem "sorry, ale nikt nie zgodził się wyprodukować mi autobusów"...i podstawię złomy.
Tutaj nie ma tłumaczenia "to wina Autosana". Jest wina EEC, który jakoś próbuje ratować sytuację. I tyle.
Prosze o ostrzezenie dla tego usera za publiczne obrazanie.Flash8222 pisze:Czy można zbanować Rehmka po prostu za głupotę jaką przedstawia w swoich komentarzach?rhemek pisze:Umowa powinna byc jutro karnie zerwana i naliczona maksymalna kara za zerwanie z winy EEC, i nastepnie kara za kazdy zakontraktowany i niewykonany kurs do konca podpisanej umowy. Tak zeby to byla przestroga dla innych lewych firm , ktore jak widac leca sobie totalnie w kulki.To wina Autosana, że nie dotrzymał umowy odnośnie wyprodukowania autobusów a nie EEC, błagam następnym razem zanim cokolwiek napiszesz to włącz resztki swoich zwojów mózgowych.
Nie ma winy Autosana. Miasto nie podpisywalo umowy z ta firma a zupelnie inną. I to ona nawalila. Nikt jej nie kazal wybierac firmy , ktora zbankrutowala jako producenta. Wybrali, nawalili, niech placa kary. Ba mysle ze EEC zrobilo to z premedytacja, bo watpie , zeby nie stawali sobie sprawy ze tych autobusow nie dostana. Ale wiedza tez ze nasze miasto ma w 4 literach umowy , ktore zawiera z przewoznikami, czego dowodem jest to co sie dzieje np. na 213 a co zostalo wysmiane w dziesiatkach filmow na pewnym profilu fanowskim tej linii.
To jesli tak rozumujemy, to ja tez zloze oferte na dostawe 300 super laptopow dla ratusza, wygram cena, nastepnie zlece dostawe jakiejs chinskiej firemce , wiedzac ze nie dostarczy i a jak minie termin dostarcze 300 10-letnich uzywanych laptopow zastepczych. Nie moja wina ze producent nawalil, ja chcialem dobrze. a laptopo to laptop, prosze nie wybrzydzac.
Miło by było, gdybyście powstrzymali się od robienia tu "polskiego piekiełka" czyli zabawy w śledczego, prokuratora i sąd w jednym. Znajdziecie winnego? I co z tego, własną satysfakcją z przeprowadzonego śledztwa sytuacji na mieście nie uratujecie. Przypomnijcie sobie założenie tej usługi: maksymalnie 6-letnie autobusy, wyposażone w uproszczony SIP. Już samo to założenie było kłopotliwe dla potencjalnego wykonawcy ze względu na podaż takiego taboru. Na rynku pojawiają się oferty sprzedaży najwyżej kilku - kilkunastu jednostek. Dla każdego potencjalnego wykonawcy to problemy w eksploatacji, choćby ze względu na logistykę części zamiennych. Opłacalność maleje, przestoje się wydłużają, powstaje ryzyko kar umownych za niezrealizowaną usługę. Zamawiający zna się na temacie więc w sferze domysłów pozostaje, że zamawiający - by obniżyć koszty - sam w ten sposób chciał pominąć swoje standardy dotyczące wyposażenia autobusów dając wykonawcom do zrozumienia, że mile widziane są nowe autobusy, ale najtańsze. Wykonawca zdecydował o wyborze oferty producenta, który znajduje się w stanie upadłości. Przy najlepszych zamiarach syndyka jak i załogi sprawia to problemy już przy samej organizacji produkcji (niemożność pozyskania środków na bieżącą produkcję). Niech każdy sobie sam wyciągnie wnioski.
Mnie jedynie dziwi, dlaczego Zamawiający wiedząc, że sytuacja się pogarsza (no, chyba, że albo ktoś nie dopilnował, ale to powinno być rozwiązane przez samego Zamawiającego dyscyplinarnie) zgodził się na wprowadzenie tego złomowiska na sieć miejską i zaplanował kursowanie autobusów od września wliczając wozy Wykonawcy. Odroczenie o miesiąc rozpoczęcia wykonywania zadania nie zawaliłoby planu w całym mieście, a wizerunkowo byłoby to znacznie mniej szkodliwe rozwiązanie.
A mnie tylko w to graj, przynajmniej przez chwilę nie będzie nudno
Mnie jedynie dziwi, dlaczego Zamawiający wiedząc, że sytuacja się pogarsza (no, chyba, że albo ktoś nie dopilnował, ale to powinno być rozwiązane przez samego Zamawiającego dyscyplinarnie) zgodził się na wprowadzenie tego złomowiska na sieć miejską i zaplanował kursowanie autobusów od września wliczając wozy Wykonawcy. Odroczenie o miesiąc rozpoczęcia wykonywania zadania nie zawaliłoby planu w całym mieście, a wizerunkowo byłoby to znacznie mniej szkodliwe rozwiązanie.
A mnie tylko w to graj, przynajmniej przez chwilę nie będzie nudno
15/12/2005-12/7/2019
Jakieś pojedyncze sztuki Sancity przy Wawelskiej
Zachodni. 
- J.Kaczmarski
- Posty: 224
- Rejestracja: 26 maja 2015, 15:25
- Lokalizacja: W-wa/Siedlce
Owszem, zdjęcie z facebooka:
Czyżby Neoplany były zagrożone?
Czyżby Neoplany były zagrożone?
- Załączniki
-
- Autosan.jpg (13.11 KiB) Przejrzano 1862 razy
Poszukiwane wozy : 8005 8019 8036
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
Suchożebry
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
Nie, bo wcześniej jeszcze brakowało przynajmniej kilku wozów do 30 brygad, nie mówiąc o rezerwie. Przynajmniej będzie co wysłać chociażby na 163. 
-
dranonix524
- Posty: 41
- Rejestracja: 28 paź 2014, 20:48
- Lokalizacja: Bielany, Warszawa
Wiecie może ile ich przyjechało?
Dragonix524
Widziałem tylko ten jeden, którego zdjęcie wrzuciłem.
-
dranonix524
- Posty: 41
- Rejestracja: 28 paź 2014, 20:48
- Lokalizacja: Bielany, Warszawa
Czyli po mimo przyjazdu tego dalej brakuje paru wozów do obsługi.
Dragonix524