Przenumerowania taboru MZA

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 19 wrz 2008, 15:55

Kozik pisze:Ma sens MeWo. Albo się teraz uprzątnie ten pierdzielnik, albo już zawsze będzie pierdzielnik w numeracji autobusów.
a w czymś Ci on przeszkadza?
noidea

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 19 wrz 2008, 16:48

Adam G. pisze:a w czymś Ci on przeszkadza?
A może to im w końcu zaczął przeszkadać? :>
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

Awatar użytkownika
Kozik
Posty: 473
Rejestracja: 24 wrz 2007, 11:05
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Post autor: Kozik » 19 wrz 2008, 20:26

Przeszkadzać im zaczęło to, że im później zrobiliby nowy system numeracyjny tym więcej kasy pochłonęłaby transformacja do niego.
pozdrawiam Kozik

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 19 wrz 2008, 23:21

Kozik pisze:Przeszkadzać im zaczęło to, że im później zrobiliby nowy system numeracyjny tym więcej kasy pochłonęłaby transformacja do niego.
nie rozumiesz. zastanawiam się, po co w ogóle MZA ma się bawić w "systemy numeracyjne"...
noidea

Awatar użytkownika
Kozik
Posty: 473
Rejestracja: 24 wrz 2007, 11:05
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Post autor: Kozik » 20 wrz 2008, 0:14

Żeby zarządzanie flotą autobusową było łatwiejsze. Żeby przy tym nie popełniać błędów, które mogłyby wygenerować dodatkowe zbędne koszty.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 20 wrz 2008, 18:09

Kozik pisze:Żeby zarządzanie flotą autobusową było łatwiejsze. Żeby przy tym nie popełniać błędów, które mogłyby wygenerować dodatkowe zbędne koszty.
czyli co konkretnie?
jakie błędy, jakie koszty, jakie zarządzanie flotą?
noidea

Awatar użytkownika
Kozik
Posty: 473
Rejestracja: 24 wrz 2007, 11:05
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Post autor: Kozik » 20 wrz 2008, 23:31

Chodzi głównie o to żeby nigdy nie było tak, że jedna zajezdnia ma same prawie nowe autobusy a druga same złomy. Wtedy w jednej nie byłoby prawie wcale niewykonanych półkursów z powodu awarii, natomiast w drugiej byłoby ich tyle, że to szok. Chodzi też jeszcze o zaspokojenie wymagań ZTM i kilka innych zagadnień.
pozdrawiam Kozik

jacek
Zbanowany
Posty: 2505
Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił

Post autor: jacek » 20 wrz 2008, 23:41

Kozik pisze:Chodzi głównie o to żeby nigdy nie było tak, że jedna zajezdnia ma same prawie nowe autobusy a druga same złomy. Wtedy w jednej nie byłoby prawie wcale niewykonanych półkursów z powodu awarii, natomiast w drugiej byłoby ich tyle, że to szok. Chodzi też jeszcze o zaspokojenie wymagań ZTM i kilka innych zagadnień.
No juz jednego takiego mieli co wykombinowal ujednolicenie taboru, teraz powinni go za dupe chwycić, aby koszty pokrywal :D

Awatar użytkownika
Kozik
Posty: 473
Rejestracja: 24 wrz 2007, 11:05
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Post autor: Kozik » 21 wrz 2008, 0:09

Dokładnie. Ujednolicanie taboru nie ma najmniejszego sensu. W każdej zajezdni powinno byc proporcjonalnie do jej planu taka sama ilość wozów z każdej lub prawie każdej dostawy. Czyli w każdej zajezdni powinny być autobusy zarówno nowe, prawie nowe, w średnim wieku, jak i stare.
pozdrawiam Kozik

jacek
Zbanowany
Posty: 2505
Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił

Post autor: jacek » 21 wrz 2008, 0:16

Czyli w każdej zajezdni powinny być autobusy zarówno nowe, prawie nowe, w średnim wieku, jak i stare.
Wiek to jedno, a typ (czyli klasa), to drugie, jakże ważne, aby nie dochodzilo do sytuacji,w ktorych linie 104,133, czy 152 obsługuja wozy 18 metrowe, a w innym rejonie miasta takich brakuje i solówki sa niezabieralne O-)

Awatar użytkownika
Kozik
Posty: 473
Rejestracja: 24 wrz 2007, 11:05
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Post autor: Kozik » 21 wrz 2008, 1:03

Źle mnie zrozumiałeś. Miałem na myśli zróżnicowanie wieku autobusów w poszczególnych zajezdniach dla autobusów o wszystkich potrzebnych w każdej z nich długościach.
pozdrawiam Kozik

Awatar użytkownika
Tymesz
Zbanowany
Posty: 381
Rejestracja: 31 sie 2006, 12:18

Post autor: Tymesz » 21 wrz 2008, 2:35

Witam.
Dla MZA lepiej mieć burdel w numeracji, aby nikt "z zewnątrz" się nie połapał.
Za to MZA taniej wychodzi poprosić kierowcę o wymienienie numeru oddziału podczas rozmowy z CR, niż zrobić porządek który ściśle związany jest z powyższą teorią.
Memento mori

120503141125010703240322100835281205031411251309040905112611040811

Awatar użytkownika
ZaciszaniN
Posty: 2297
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
Kontakt:

Post autor: ZaciszaniN » 21 wrz 2008, 14:11

W numeracji taboru powinien zostać uwzględniony numer porządkowy zajezdni, przy czym wcześniej powinno się zmienić obecne numery na: R-0 - "Ostrobramska", R-1 "Kleszczowa", R-2 "Woronicza", R-3 "Stalowa", R-4 "Redutowa", by występowało jakieś nawiązanie do poprzedniego systemu, a nie do obecnego, w którym każda zajezdnia ma numer przydzielony z dupy, np. R-4 "Stalowa", który zupełnie nie pasuje do tej zajezdni.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 21 wrz 2008, 14:30

ZaciszaniN pisze:R-4 "Stalowa", który zupełnie nie pasuje do tej zajezdni.
A co tu ma pasować?
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

alojzy
Posty: 807
Rejestracja: 10 maja 2007, 9:08

Post autor: alojzy » 22 wrz 2008, 8:59

Piotrek pisze:
ZaciszaniN pisze:R-4 "Stalowa", który zupełnie nie pasuje do tej zajezdni.
A co tu ma pasować?
Bardziej pasowałoby np. R-3, które byłoby nawiązaniem do R-13.

ODPOWIEDZ