: 19 paź 2010, 10:19
Tymczasem jak zniknął dziki parking na pasie dzielącym na wysokości pałacu, tak pojawił się od strony Jerozolimskich. Tego policja pewnie jak zwykle nie widzi...
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Na jakiej podstawie? Przecież jak wół w przepisach stoi (cytowanych już w tym temacie), że w takim miejscu przechodzenie nie jest dozwolone.Mandatow za takie przejscie nie nalezy przyjmowac. Ja juz dwa razy wygralem anulowanie takich mandatow w sadzie.
Jest tylkopośród kurtuazji politycznej. Wszędzie gdzie byłe, a byłem w każdym kierunku róży wiatrów polacy byli rozpoznawani jako dobrzy robotnicy i nic więcej. Prawda jest taka że to problem braku karności narodu i niekompetencji polaków. My po prostu nie umiemy się rządzić i tylko dzięki np. unii nie stoczymy się na dno bo 75% będzie kontrolowanych przez UE. Ale proszę drapkę żeby to był EOT, zapraszam na gadu albo priv.drapka pisze:Jeżeli "ten żałosny naród" jest poważnie traktowany
A co to ta karność? Jeśli przeciętny widzi że jest ruchany z każdej strony, z góry i z dołu i w kazdej dziedzinie, to robi to samo. A to ze naród jest do bani to również niestety prawda.Filip7370 pisze:problem braku karności narodu i niekompetencji polaków. My po prostu nie umiemy się rządzić
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... _pasy.html![]()
Najpierw sypali mandatami, teraz wymalują pasy
We wtorek miejski inżynier ruchu Janusz Galas zdecydował o wymalowaniu pasów dla pieszych na czas remontu podziemnego przejścia pod ul. Emilii Plater. Zielone Mazowsze zbierało podpisy pod mandatem dla prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, bo według planu zagospodarowania zebra powinna tu być na stałe
Taka decyzja zapadła podczas narady u wiceprezydenta Warszawy Jacka Wojciechowicza. W sobotę "Gazeta" opisała bulwersującą sytuację na wyremontowanej w zeszłym miesiącu ulicy: drogowcy wygrodzili krawężniki ciężkimi barierami, a tych, którzy mimo to przemykają przez jezdnię, wyłapują patrole straży miejskiej i policji. Ludzie dostają mandaty albo pouczenia. Brakuje informacji, gdzie znajduje się najbliższe legalne przejście. Dotychczasowe, podziemne, kolej właśnie zamknęła do remontu. Po okolicy błąkają się z walizami podróżni, którzy albo spieszą się na pociąg, albo właśnie z niego wysiedli.
Miasta bez kazamatów!
- Zapraszamy do podpisywania mandatu dla prezydent Warszawy za to, że złamała prawo i nie wyznaczyła przejścia, które zapisano w miejscowym planie zagospodarowania! Dość szykanowania pieszych mandatami! - nawoływał wczoraj przez megafon Wojciech Szymalski z Zielonego Mazowsza. Przed Złotymi Tarasami ustawiła się pikieta jego organizacji. Przechodnie szybko zapełnili podpisami wielką planszę z "mandatem". - Przydałoby się to przejście, bo teraz muszę chodzić gdzieś daleko naokoło, zamiast bezpośrednio w stronę Dworca Śródmieście - chwaliła akcję zielonych Katarzyna Pietrzak.
- O co wy tu walczycie? - wtrącił się Stefan Matujewicz, który przedstawił się jako kierowca. - Niedługo znowu wróci przejście dołem. Pasy nie są najlepszym rozwiązaniem, bo przez to będą korki.
- Miasto dla ludzi, którzy chcą przejść normalnie, a nie jakimiś kazamatami! - wołał przez megafon Wojciech Szymalski. - Na świecie nie urządza się już przejść podziemnych.
Podczas pikiety co kilka minut ktoś przebiegał przez i tak zakorkowaną jezdnię. Niektórych wyłapywała policja. 50-złotowy mandat dostał m.in. fotoreporter "Rzeczpospolitej". Ukaranych Zielone Mazowsze zapraszało na swoją stronę internetową, gdzie radzi, jak odsyłać mandaty ratuszowi.
Kolej zapłaci za pasy
W zeszłym tygodniu rzecznik PKP Łukasz Kurpiewski zapewniał "Gazetę", że kolej może malować pasy na Emilii Plater od razu. Potrzebuje tylko zgody miejskich urzędników. - Nic podobnego! To my ponaglaliśmy i prosiliśmy kolej, ale nie zareagowali - przypomina miejski inżynier ruchu Janusz Galas, który po powrocie z urlopu postanowił natychmiast zająć się sprawą. - Wyznaczymy przejście własnymi siłami, a PKP dostanie od miasta rachunek.
Wczoraj Janusz Galas zatwierdził projekt organizacji ruchu, który uwzględnia zebrę przez ul. Emilii Plater na wprost Hard Rock Café. Mają być też zamontowane dodatkowe sygnalizatory i zamknięty jeden z pasów ruchu prowadzących w lewo z pętli autobusowej przy Dworcu Centralnym. To tymczasowe rozwiązanie, które ma obowiązywać do zakończenia remontu przejścia podziemnego, prawdopodobnie na przełomie roku. Według Adama Sobieraja z Zarządu Dróg Miejskich legalne pasy będą wytyczone na dniach. Dlaczego nie powstały podczas remontu ul. Emilii Plater, który skończył się we wrześniu? - Bo on nie był docelowy - stwierdził rzecznik ZDM. Poprawą obecnej prowizorki łącznie z budową parkingu podziemnego pod jezdniami ma się zająć Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych, tyle że nie wiadomo kiedy.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... tale_.html![]()
Pasy na Emilii Plater zostaną na stałe?
Od czwartku piesi mogą już legalnie przejść po pasach przy Dworcu Centralnym. Ratusz nie wyklucza, że przejście zostanie na stałe.
O bałaganie na ul. Emilii Plater piszemy od kilku dni. Po zamknięciu przez kolejarzy na czas remontu przejścia podziemnego piesi zaczęli przechodzić przez jezdnie. Straż miejska i policja ukarały za to wiele osób. Stowarzyszenie Zielone Mazowsze zorganizowało tam protest. Uznało, że mandaty nie należą się pieszym, tylko władzom miasta, które w czasie niedawnego remontu ul. Emilii Plater nie wytyczyły przejść dla pieszych przy Złotych Tarasach i przy skrzyżowaniu z Al. Jerozolimskimi.
Jeszcze tego samego dnia inżynier ruchu Janusz Galas zatwierdził projekt przejścia obok Dworca Centralnego. Od czwartku można już z niego korzystać. Tyle że jest to przejście tymczasowe, wyklejone na żółto, z prowizoryczną sygnalizacją świetlną. Powstało na czas remontu przejścia podziemnego, a kilkudziesięciotysięczny rachunek za jego przygotowanie dostanie PKP.
Zielonego Mazowsza to nie zadowala. Stowarzyszenie uważa, że przejście powinno być stałe, bo dla przechodniów jest wygodniejsze od chodzenia przez tunel. Nadal zbiera podpisy w tej sprawie. Jak się dowiedzieliśmy, ratusz nie wyklucza, że pasy na ulicy rzeczywiście zostaną. - Zobaczymy, czy ludzie będą z nich chętnie korzystać. Jeśli będzie popularne, postaramy się je zachować - mówi rzecznik ratusza Marcin Ochmański.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... doba_.html![]()
Ulica Emilii Plater z brzózkami. Jak wam się podoba?
![]()
Pośrodku wyrównanych latem jezdni ul. Emilii Plater w miejscu zlikwidowanych miejsc parkingowych drogowcy ułożyli kamienie, przy których dosadzili rachityczne brzózki. Wszystko w tonacji szaro-burej. O co chodzi?
Tego, co autor miał na myśli, najlepiej domyślić się, gdy na ulicę patrzy się z góry, np. z Pałacu Kultury. Na naszym zdjęciu widać, jak kamienie układają się w konstrukcję, która ma przypominać helisę DNA. Dla przechodniów efekt może być jednak dyskusyjny, żeby nie powiedzieć - dno.
- Normalność nie jest dziś w cenie, wszyscy szukamy teraz ekstrawagancji - krytykował dr Krzysztof Domaradzki, autor przebudowy Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia, podczas dyskusji w pobliskiej siedzibie Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Kamienno-brzozową ideę w centrum stolicy określił jako "przypadkową".
Od wykonawców remontu usłyszeliśmy, że to dziecko Tomasza Gamdzyka, naczelnika miejskiego estetyki. Dorobił się on nawet przezwiska "szara eminencja", ponieważ lubi eksperymentować z tym kolorem (w zeszłym roku furię warszawiaków spowodował pomysł przemalowania na szaro nowych tramwajów). Na ul. Emilii Plater brakuje jeszcze ławek, które mają stanąć w "helisie DNA". Drogowcy ustawią je między ruchliwymi jezdniami, zanim nadejdzie wiosna - będzie można przysiąść na świeżym powietrzu...
Nie wiadomo, co się stanie z tymczasowym przejściem między dworcami Centralnym a Śródmieście, które udało się wywalczyć przed wyborami. Oficjalnie wytyczono je na czas remontu sąsiedniego przejścia podziemnego, ale wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz zadeklarował "Gazecie", że pasy mogą pozostać, jeśli będą cieszyć się popularnością. Ruch jest tam duży nie tylko za dnia, bo w tej okolicy znajduje się pętla wszystkich nocnych linii autobusowych. W czasie przesiadek pasażerowie korzystają właśnie z wytyczonego przejścia. Mimo to Zarząd Dróg Miejskich upiera się, że lepiej je zlikwidować.
Stołeczna pisze:Ulica Emilii Plater z brzózkami. Jak wam się podoba?
Furię? Naprawdę wiele osób (w tym ja) było w mniejszym lub większym stopniu zadowolonych; na pewno wyglądało to lepiej, niż obecne malowanie 120N w stylu "wieś tańczy i śpiewa".red. Osowski pisze: (w zeszłym roku furię warszawiaków spowodował pomysł przemalowania na szaro nowych tramwajów)
"Dna" to niech u siebie w redakcji szukają. Bardziej poząbkować zdjęć to już się nie dałoDla przechodniów efekt może być jednak dyskusyjny, żeby nie powiedzieć - dno.
To nie przypadek że w miastach jest mało brzóz. One są po prostu bardzo słabo zakorzenione i jak wyrosna to moga stanowić tam spore niebezpieczeństwo tak latwo się wywracają.m72 pisze:Stołeczna pisze:Ulica Emilii Plater z brzózkami. Jak wam się podoba?
Pieprzenie. Z poziomu przechodnia też te kamienie wyglądają fajnie. Narzekać można tylko na to, że drzewa nie mają liści.
Innym problemem, już nie estetycznym, jest umiejscowienie ścieżek rowerowych. To jest beznadzieja z pomyleniem a nie DNA...