Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości
To chyba nie do końca uważnie czytasz jego wypowiedzi.
A skoro ktoś nie wykonuje wszystkich swoich obowiązków to i nie powinien otrzymywać pełnego wynagrodzenia. 
Ale właśnie chodzi mi o to, że takie osoby się zdarzają! Co prawda rzadko, ale zdarzają się. Kierowcy olewają przystanki stałe i ryzykują tym, że może gdzieś tam się jakaś osoba jednak ukryje. I napisałem dopiero po tym, jak dziś zobaczyłem tę panią, która chciała wsiąść, była na wysokości drzwi, a kierowca jej nie zauważył, nie zatrzymał się w ogóle tylko sobie pojechał dalej. I ja nie chciałbym być na miejscu tej pani. Zwłaszcza, że mowa często o sytuacjach późnowieczornych, gdy autobusy nie jeżdżą często, a mało komu chce się iść pieszo. I nie satysfakcjonuje mnie bycie szybciej w domu przez takie sytuacje, gdyż nie lubię zyskiwania czegoś kosztem innych, bo równie dobrze to ja mógłbym się znaleźć w ich sytuacji.Autobus Czerwon pisze:Chciałbym zauważyć że reserved napisał że przez to nikt ze środka autobus nie ucierpiał, a także gdy miał miejsce ten proceder, to nikogo nie było na przystankach. Dla mnie, to trochę takie robienie problemu tam gdzie go nie ma.
Coś w stylu: zatrzymam się na połowie przystanków, bo pracuję na 1/2 etatu.ashir pisze:To chyba nie do końca uważnie czytasz jego wypowiedzi.A skoro ktoś nie wykonuje wszystkich swoich obowiązków to i nie powinien otrzymywać pełnego wynagrodzenia.
Nie widziałeś co Europa potrafi wyprawiać śmigając po Rembertowie.ashir pisze:Najlepiej do organizatora. Bo przydałby się niektórym kierowcom kubeł zimnej wody, jak chcą tak jeździć to droga wolna, ale w innym przedsiębiorstwie i niekoniecznie w Warszawie.
Oj wiem, choć z innych rejonów miasta, cud że jeszcze nikt nie zginął. ![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Co tzn., że "zatrzymanie się na przystanku stałym na dwie sekundy jest zbyt mainstreamowe... "?reserved pisze:Bo przecież zatrzymanie się na przystanku stałym na dwie sekundy jest zbyt mainstreamowe...
Powiało bardzo czepialstwem.reserved pisze:przy Dickensa tylko wolniutko przejechał po zatoczce. Fakt faktem nikt tam nie chciał wysiadać ani wsiadać, ale było ciemno, a kierowca był zbyt pewny siebie.
Jeśli kierowca się zatrzyma włączy ciepły guzik a pasażer dopiero dobiega do przystanku, to kierowca może wyłączyć CG i odjechać. Jeśli pasażer stoi na przystanku, kierowca podjeżdża, włącza CG, a pasażer podchodzi, żeby go nacisnąć, to kierowca powinien poczekać, aż pasażer go naciśnie i wsiądzie.reserved pisze:I od razu mówię - niech to będą nawet dobiegający pasażerowie, powiecie że są pierwszymi oczekującymi na kolejny kurs - a ja powiem, że gucio prawda, bo zatrzymanie się autobusu generuje pewne sekundy, które są cenne dla dobiegającego i jeśli w chwili, gdy ten autobus całkowicie się zatrzyma, a ten dobiegający jest na wysokości drzwi, to jest on pasażerem tego autobusu, a nie następnego.
Że też ten do Radomia tego nie zauważyłreserved pisze:A mistrzem okazał się ostatnio kierowca, który olał przystanki Korotyńskiego i Harfową, a przy Dickensa tylko wolniutko przejechał po zatoczce. Fakt faktem nikt tam nie chciał wysiadać ani wsiadać, ale było ciemno, a kierowca był zbyt pewny siebie. Na szczęście zauważył, że potem wstaję z miejsca i zmierzam w kierunku drzwi i zatrzymał się na "Przy Parku"![]()
W sobotę jechałem 138. Zatrzymał się. Włączył ciepły guzik. Po chwili odjechał. Jakiś metr przed osobą, która rękę już miała skierowaną na zewnętrzny guzik przy drugich drzwiach. Kiedyś było faktycznie tak, że prostopadle nadchodzący pasażerowie byli mało widoczni w lusterkach - czy to może być ten motyw?
ŁK
Bo w Liberach to z chęcią aktywują CG.Georg pisze:Jeśli kierowca się zatrzyma włączy ciepły guzik a pasażer dopiero dobiega do przystanku, to kierowca może wyłączyć CG i odjechać. Jeśli pasażer stoi na przystanku, kierowca podjeżdża, włącza CG, a pasażer podchodzi, żeby go nacisnąć, to kierowca powinien poczekać, aż pasażer go naciśnie i wsiądzie.
-
michał1984
- Posty: 2256
- Rejestracja: 02 kwie 2006, 13:08
- Lokalizacja: Warszawa-Bródno
Po co przemalowują te autobusy jak Its żegna się z Warszawą przynajmniej jeśli chodzi o przeguby?Walas pisze:kolega w SMSie pisze:A222 po nowemu. Dodatek na 509 dzisiaj i A446 wrócił po remoncie silnika
Biedny moderator jak nie może sobie poradzić zamyka kolejne tematy.Brawo 
Tzn. zbyt popularne i używane przez wszystkich, więc chcieli zrobić na przekór.Georg pisze:Co tzn., że "zatrzymanie się na przystanku stałym na dwie sekundy jest zbyt mainstreamowe... "?reserved pisze:Bo przecież zatrzymanie się na przystanku stałym na dwie sekundy jest zbyt mainstreamowe...
Czemu? Serio się czepiam, że kierowca sobie olewa przystanki stałe i jedzie dalej? Przy Dickensa zwolnił, ale przy Korotyńskiego i Harfowej nawet nie zwalniał, tylko sobie jechał.Georg pisze:Powiało bardzo czepialstwem.
Ale gdzie ja pisałem o tym, że pasażer dobiega do przystanku wtedy, kiedy kierowca się już zatrzymał? Pisałem o sytuacji, w której pasażerka dochodziła do przystanku w momencie, gdy autobus wjeżdżał w zatoczkę. Dochodziła, bo w momencie gdy ten autobus by się zatrzymał, ona by spokojnie do tych drzwi doszła. Doszła do tych drzwi, a autobus nie zatrzymując się po prostu pojechał sobie dalej.Georg pisze:Jeśli kierowca się zatrzyma włączy ciepły guzik a pasażer dopiero dobiega do przystanku, to kierowca może wyłączyć CG i odjechać.
Czy w Mobilisie pojawił się nowy tabor ? Zauważyłem w tym tygodniu coś nietypowego na 161.
Reprezentacja: 213, 115, 142, 154, 521, 523, 509, S1, KM7, M1, M2
Nie, to są Autosany Sancity od Europy Express City. 
Wszystko wskazuje, że jeszcze się nie żegnają. ZTM zadeklarował pod koniec listopada przedłużenie dotychczasowych umów o kolejne 6 miesięcy.michał1984 pisze:Po co przemalowują te autobusy jak Its żegna się z Warszawą przynajmniej jeśli chodzi o przeguby?
Zresztą w innym temacie została opublikowana taka informacja Obrazek
A jak by nie przedłużyli, to pracownicy by wylecieli, czy jak?
ŁK
No jakby nie miał co z nimi pracodawca zrobić to tak, ale Michalczewski w części autobusowej poza Warszawą jeszcze ma oddział w Radomiu i Wrocławiu. 