Jak by to miało znaczenie. Całe lata oficjalna trasa na południe była przez Pl. Teatralny, a jeździła tak garstka E-2.Adam G. pisze:Może czas zmienić trasę? Jeśli linia ekspresowa jest wolniejsza od zwykłej to to jest absurd, który należy jak najszybciej zlikwidować. Chyba że dąży się do likwidacji E-2, wtedy byłoby to typowo ZTMowskie działanie
Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Cztery? Cztery to kiedyś widziałem jak przejechały o 19 z Okrzei w Targową.mobil one pisze:Zgadza się linia : 174 pod tym względem nie odbiega od linii 159.Potrafią się trafić cztery brygady naraz w parosekundowych odstępach.I to pozno popołudniu w DP.
Kolejne 3 nie zdążyły.
[ Dodano: |22 Kwi 2011|, 2011 21:39 ]
E no, na razie minutę straciłeś na zawrotce. Oglądamy dalejDelfino pisze: Wydaje mi się, że zupełnie niezawinione -4. Możesz skomentować ten film? Może ja po prostu za wolno jeżdżę?
Udało się odrobić, ale...
Sokola
Potem 2 minuty na górę - okazuje się, że na styk, bo 2 razy zielone, ale [0].
Dalej do Metra Świętokrzyska. Zobaczcie, że ten MAN się prawie rozleciał,
było zielone przy Marszałkowskiej, a do [-1] zostało 7 sekund. Ale na razie ok,
lepiej niżby miało być [+1].
Pierwsza pełna za krótka minuta do ONZ. Śmiesznie, bo do Nowowiejskiej prędkość znowu nie najmniejsza, a dopiero przy GUS jest na [0] - i to zero z minusem.
Dojechałem do GUSu, na teraz wystarczy...
ŁK
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Moim zdaniem w szczycie powyżej 20 minut. Poza szczytem kwadrans. Z zastrzeżeniem, że te postoje powyżej 20 minut powinny być na tym krańcu, na który prawdopodobnie przyjedzie się na minusie. Jeżeli jest to np. poranne 174, to postoje na Bokserskiej, jeśli popołudniowe 174, to postoje na pl. Hallera.Bastian pisze:(...)
No to pytanie numer dwa: ile na tej linii powinny wynosić postoje na pętlach?
Pewne sprawy są najwyraźniej nie do zrealizowania właśnie przez kierowców. Zresztą inny przykład z tej linii: oficjalna trasa w kierunku Wilanowa prowadzi przez Młynarską i al. Solidarności, a i tak mniej więcej połowa brygad uparcie rano ładuje się w Leszno, przez co jadą praktycznie tak samo długo jak 171.pawcio pisze:]Jak by to miało znaczenie. Całe lata oficjalna trasa na południe była przez Pl. Teatralny, a jeździła tak garstka E-2.
No to popsuję ci zabawę: na Bokserskiej był -3. Czy to jest problem? Przy takiej długości półkursu lepiej, żeby dojechał na -3 niż na plusie. Szczególnie, że Delfino moim zdaniem jeździ bez ślimaczenia, ale raczej spokojnie.Łukasz pisze:Dojechałem do GUSu, na teraz wystarczy...
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
I tu dochodzimy do kolejnego ograniczenia: wymaga to miejsca na postój przynajmniej czterech wozów, a i to wyłącznie przy założeniu, że nic nie przyjedzie szybciej. A jak jest z miejscami na pętlach, wiadomo.Szeregowy_Równoległy pisze:Moim zdaniem w szczycie powyżej 20 minut.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
są lepsze kwiatki.Bywalec pisze: Dlaczego układając rozkład jazdy są takie rozbieżności na takich samych odcinkach trasyKtoś po prostu nie potrafi ułożyć rozkładu, czy są może to jakieś inne względy
O ile czas przejazdu dla 105 i 125 jest podobny to dla 178 jest wydłużony.
523 jedzie dłużej o minutę na odcinku Pl. Na Rozdrożu - Wawelska niż 182, które dodatkowo ma na żądanie przystanek Al. Wielkopolski
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
To ze względu na brak miejsca na pętlach trzeba tworzyć rozkłady, przez które brygada jedzie wolniej niż by (prawdopodobnie) mogła? Oczywiście jadąc przepisowo. Czepiając się tego 174, bo to fajny przykład: ja tam z reguły byłem o czasie albo przed jadąc w miarę przepisowo (niekoniecznie kulturalnie w stosunku do innych użytkowników dróg), a zdarzało mi się siedzieć na dupie poprzedniej brygady. Oczywiście nie licząc remontu torowiska w al. Niepodległości, którego żaden rozkład przetrzymać nie mógł.Bastian pisze:I tu dochodzimy do kolejnego ograniczenia: wymaga to miejsca na postój przynajmniej czterech wozów, a i to wyłącznie przy założeniu, że nic nie przyjedzie szybciej. A jak jest z miejscami na pętlach, wiadomo.Szeregowy_Równoległy pisze:Moim zdaniem w szczycie powyżej 20 minut.
Tak... Gdzieś o tym pisałem, ale powtórzę bo dalej mnie to bawi. Odcinek Olbrachta - Femina, poranny szczyt, DP: 171 jedzie 14 minut, wyprzedzając mające o 5 przystanków mniej 520 które jedzie kwadrans. 190 również kwadrans. 410 zawstydza wszystkich, bo jedzie 13 minut. Gdzie tu sens i logika?MeWa pisze:523 jedzie dłużej o minutę na odcinku Pl. Na Rozdrożu - Wawelska niż 182, które dodatkowo ma na żądanie przystanek Al. Wielkopolski
Bo nieprawdą jest, że "korki bywają w podobnych godzinach".Bastian pisze:Bo?Cypis pisze:Założenie błędne.
Zapraszam na pokład!
Zawisza Czarny, Tawerna Korsarz - 3 wachta najlepsza!
Rzeszowiak, Grenlandia 2012 - etap 11
Bez korków, NR, CR, TSB i tym podobnych ZTM-ów : )
Zawisza Czarny, Tawerna Korsarz - 3 wachta najlepsza!
Rzeszowiak, Grenlandia 2012 - etap 11
Bez korków, NR, CR, TSB i tym podobnych ZTM-ów : )
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Przy układaniu rozkładów bierze się pod uwagę także i miejsce na pętli.Szeregowy_Równoległy pisze:To ze względu na brak miejsca na pętlach trzeba tworzyć rozkłady, przez które brygada jedzie wolniej niż by (prawdopodobnie) mogła?
[ Dodano: |23 Kwi 2011|, 2011 12:53 ]
O założeniach w wymyślonym przeze mnie ćwiczeniu umysłowym decyduję ja. Zadaj nam swoje.Cypis pisze:Bo nieprawdą jest, że "korki bywają w podobnych godzinach".Bastian pisze: Bo?
Napisałem, czemu chciałem pokazać wartości skrajne. Jest jasne, że wyjdzie jakieś uśrednienie, gdy wahania czasu się zniosą wzajemnie.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Tylko że w praktyce takie znoszące się wzajemnie wahania prowadzą do tego, że w pewnym momencie jedzie się świadomie np. na +3, bo się wie, że trzy przystanki później będzie się na -2, więc nie ma sensu czekać do przepisowego +0:59. A opóźnianie brygad ze względu na brak miejsca na krańcu nie bije przypadkiem bezpośrednio w pasażera, który jedzie dłużej niż by mógł i powinien?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Toteż wtedy się bierze do rozważań cały czas przejazdu, a nie, jak ja to zrobiłem, pozlepiany z odcinków.Szeregowy_Równoległy pisze:Tylko że w praktyce takie znoszące się wzajemnie wahania prowadzą do tego, że w pewnym momencie jedzie się świadomie np. na +3, bo się wie, że trzy przystanki później będzie się na -2, więc nie ma sensu czekać do przepisowego +0:59.
Może nieprecyzyjnie napisałem: miejsce na pętli gra rolę przy układaniu rozkładu, ale raczej przy kalkulacji postojów, a nie czasu przejazduSzeregowy_Równoległy pisze:A opóźnianie brygad ze względu na brak miejsca na krańcu nie bije przypadkiem bezpośrednio w pasażera, który jedzie dłużej niż by mógł i powinien?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ale układając rozkład trzeba brać pod uwagę czas przejazdu poszczególnych odcinków. A z tym jest różnie. Mam czasem wrażenie, że osoba układająca rozkłady nie za koniecznie zna miejsca, w których dowala minuty albo je zabiera.Bastian pisze:Toteż wtedy się bierze do rozważań cały czas przejazdu, a nie, jak ja to zrobiłem, pozlepiany z odcinków.
Czyli jeśli chciałbym widzieć ścięte czasy, to muszę się liczyć z krótkimi postojami? Mnie to pasuje, ale Delfino to by swój stoicki spokój mógł stracićBastian pisze:Może nieprecyzyjnie napisałem: miejsce na pętli gra rolę przy układaniu rozkładu, ale raczej przy kalkulacji postojów, a nie czasu przejazdu
Dokładnie to napisałem. Stracilibyśmy podwójnie. I myślę, że tutaj nawet wielu 'szybkich' kierowców by zaprotestowało i znalazłbyś się w mniejszości...Szeregowy_Równoległy pisze: Czyli jeśli chciałbym widzieć ścięte czasy, to muszę się liczyć z krótkimi postojami? Mnie to pasuje, ale Delfino to by swój stoicki spokój mógł stracić
A mną się nie przejmujcie, bo moja przygoda z autobusami prawdopodobnie z wolna dobiega końca
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No bo skąd ma znać? Niektórzy rozkładowcy dużo znają, inni nie bardzo.Szeregowy_Równoległy pisze:Mam czasem wrażenie, że osoba układająca rozkłady nie za koniecznie zna miejsca, w których dowala minuty albo je zabiera.
Myślę, że coś jest na rzeczy, bo zbiegnięcie się ponadnormatywnej liczby brygad na krańcu jest bardziej prawdopodobne przy opóźnieniach, niż przy przyspieszeniach. Czy też może raczej: bardziej prawdopodobne są opóźnienia przy rozkładzie napiętym, niż przyspieszenia przy rozwleczonym.Szeregowy_Równoległy pisze:Czyli jeśli chciałbym widzieć ścięte czasy, to muszę się liczyć z krótkimi postojami?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Rozkładowiec powinien znać trasę, której rozkład układa. Jeśli jej nie zna, i przez to robi babola, to moim zdaniem jest to delikatna, ale jednak niekompetencja.Bastian pisze:No bo skąd ma znać? Niektórzy rozkładowcy dużo znają, inni nie bardzo.Szeregowy_Równoległy pisze:Mam czasem wrażenie, że osoba układająca rozkłady nie za koniecznie zna miejsca, w których dowala minuty albo je zabiera.
Rozkład 410 jest bardzo dobry. Wręcz wzorcowy. Ścięty czas przejazdu, sensowny postój pod Zachętą, trochę krótszy w szczycie (bo nie ma dodatków), dłuższy poza szczytem... dla mnie ideał.Tahamata pisze:Szczególnie na 410Szeregowy_Równoległy pisze:Mam czasem wrażenie, że osoba układająca rozkłady nie za koniecznie zna miejsca, w których dowala minuty albo je zabiera.