Kącik porad komputerowych
Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Ale o czym Ty mówisz? Ja piszę o czymś zupełnie innym. Licytuję w aukcjach, które miały zakończyć się w czwartek. Wczoraj zmieniono na piątek, a dzisiaj jako termin zakończenia widzę sobotę...drja pisze:Dżizaz, Witek, ogarnij się. Nie przedłużają. Aukcja się kończy, przez chwilę pokazuje się nawet ekran podsumowania, po czym wznawiają na 24h. Totalne oszustwo. Jakby po prostu przedłużali, to by nie było wielkiego halo.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Daniel_FCB
- (kaczofob)
- Posty: 1537
- Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
- Lokalizacja: Natolin
Od paru dni zdarzało się, że mój monitor (sony trinitron, stary, kineskopowy) stopniowo gasł i później wracał do normalnego wyświetlania (cykl trwał ok. minuty). Zdarzało się to raz na jakieś dwie godziny. Teraz zgasł na amen.
Da się to jakoś naprawić tanim kosztem?
Co polecacie jeśli chodzi o nowe monitory (jakieś 18-19 cali) o dobrej relacji cena - jakość?
Da się to jakoś naprawić tanim kosztem?
Co polecacie jeśli chodzi o nowe monitory (jakieś 18-19 cali) o dobrej relacji cena - jakość?
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
Nie wiem, ale moim zdaniem nie warto...Daniel_FCB pisze:Da się to jakoś naprawić tanim kosztem?
Jeśli chodzi o samą jakość, to z czystym sumieniem polecam Eizo... Sam mam FlexScan (tylko, że większy, 24") i obraz jest jak żyleta, a oczy ma świeże nawet pod koniec dnia pracy... Jeśli masz bardzo ograniczony budżet, a nie boisz się ryzyka, to możesz się zastanowić nad jakimś powystawowcem tej firmy...Daniel_FCB pisze:Co polecacie jeśli chodzi o nowe monitory (jakieś 18-19 cali) o dobrej relacji cena - jakość?
- Daniel_FCB
- (kaczofob)
- Posty: 1537
- Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
- Lokalizacja: Natolin
Drogie to niemożebnie.
I nie mają nic mniejszego niż 22".
W zakresie 500-600 zł jest tyle możliwości (Samsung, LG, Asus, ...), że nie wiadomo co wybrać.
Rozumiem, że lepiej celować w LEDy niż w TNy?
W zakresie 500-600 zł jest tyle możliwości (Samsung, LG, Asus, ...), że nie wiadomo co wybrać.
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
Łap:
http://allegro.pl/19-profesjonalny-fuji ... 69660.html
sam używam od 8 lat, poza wymiana zasilacza - bezawaryjnie po kilkanaście godzin pracy.
http://allegro.pl/19-profesjonalny-fuji ... 69660.html
sam używam od 8 lat, poza wymiana zasilacza - bezawaryjnie po kilkanaście godzin pracy.

Czy automatyczna defragmentacja dysków pojawiająca się kiedy system jest wolny (nie pracuje na nim użytkownik) jest zaprogramowana by nie defragmentować dysków SSD?
Wczoraj zostawiłem komputer na noc. Około 2 w nocy usłyszałem, że moje dyski zewnętrzne zaczęły pracować. Pomyślałem: "no tak system odpalił defragmentator dysków". Nad ranem do mnie dotarło, że mam przecież też dysk SSD, którego nie wolno defragmentować.
Wczoraj zostawiłem komputer na noc. Około 2 w nocy usłyszałem, że moje dyski zewnętrzne zaczęły pracować. Pomyślałem: "no tak system odpalił defragmentator dysków". Nad ranem do mnie dotarło, że mam przecież też dysk SSD, którego nie wolno defragmentować.
Jednak automatyczny defragmentator w Windowsie jest mądry i nie defragmentuje dysków SSD. Mogę spać spokojnie.
Teraz mam inny problem. W laptopie mam partycję systemową (na dysku HDD), która strasznie szybko ulega fragmentacji. W zasadzie nic nie robiąc lub przeglądając kilka stron WWW pliki strasznie się fragmentują (fragmentacja rzędu 5-10%, ilość wolnego miejsca 55%). Są to głównie pliki z folderu AppData, pliki temp i wszelkiego rodzaju logi systemowe. Dodam, że plik wymiany mam na drugiej partycji (ten sam dysk HDD), która w ogóle się nie fragmentuje (mimo bardzo dużej ilości plików) i nie sprawia problemów. Hibernację mam wyłączoną, więc plik hyberfil.sys również odpada. Jak zdefragmentuję partycję systemową to system śmiga, że aż miło. Kiedy partycja mi się pofragmentuje (5-10%) system zaczyna mulić. Program, który używam do defragmentacji to defraggler firmy piriform, a system to Windows 7 Pro SP1 x86 ze wszystkimi dotychczas ukazanymi poprawkami. Żeby pracować komfortowo musiałbym za każdym razem defragmentować partycję systemową kiedy najdzie mnie ochota skorzystania z laptopa, ale te rozwiązanie mi się nie uśmiecha. Jakieś pomysły?
Teraz mam inny problem. W laptopie mam partycję systemową (na dysku HDD), która strasznie szybko ulega fragmentacji. W zasadzie nic nie robiąc lub przeglądając kilka stron WWW pliki strasznie się fragmentują (fragmentacja rzędu 5-10%, ilość wolnego miejsca 55%). Są to głównie pliki z folderu AppData, pliki temp i wszelkiego rodzaju logi systemowe. Dodam, że plik wymiany mam na drugiej partycji (ten sam dysk HDD), która w ogóle się nie fragmentuje (mimo bardzo dużej ilości plików) i nie sprawia problemów. Hibernację mam wyłączoną, więc plik hyberfil.sys również odpada. Jak zdefragmentuję partycję systemową to system śmiga, że aż miło. Kiedy partycja mi się pofragmentuje (5-10%) system zaczyna mulić. Program, który używam do defragmentacji to defraggler firmy piriform, a system to Windows 7 Pro SP1 x86 ze wszystkimi dotychczas ukazanymi poprawkami. Żeby pracować komfortowo musiałbym za każdym razem defragmentować partycję systemową kiedy najdzie mnie ochota skorzystania z laptopa, ale te rozwiązanie mi się nie uśmiecha. Jakieś pomysły?
Niestety format i ponowna reinstalka windowsa nie wchodzi u mnie w grę, ponieważ mam windowsa z MSDNAA, a niedawno przestałem być studentem. Jakiś czas temu wykonałem obraz partycji systemowej. Da się zrobić tak, że sformatuje się dysk z większym rozmiarem klastra i potem przywróci się obraz partycji systemowej? Przejdzie takie coś? A może rozmiar klastra jest zapisany w obrazie partycji i z tym już się nie da nic zrobić?Teokryt pisze:Trzeba było przy formatowaniu partycji wybrać większe klastry, mniej by sie fragemntowało.
Przygód ambitnej sieci domowej ciąg dalszy. Tylko tym razem bez udziału iptables i z mniejszą wagą WS2008.
Podpatrzywszy wzory z mojej uczelni średniej
, gdzie komputery mają IP przydzielane dynamicznie bez rezerwacji, a później i tak identyfikują się w sieci jako np. nazwakomputera.norwid.waw.pl, zachciałem sobie czegoś takiego u mnie (z tym że z rezerwacją, ale to raczej nieistotny szczegół).
Spojrzałem, co na temat zastępowania IP ma do powiedzenia jeden z serwisów DynamicDNS. Mój router (informacja względem ostatnich zabaw: powróciłem na oryginalny firmware) obsługuje połączenie z takimi rzeczami, więc założyłem sobie konto, przepisałem dane, połączył się. W „Default Domain” w ustawieniach routera wrzuciłem swoją nazwę (nazwa.no-ip.org), restart.
Zmianę nawyków sieciowych dostrzegł sławny już serwer – pochwalił się pobranym automatycznie sufiksem DNS nazwa.no-ip.org, dał się również spingować nazwą serwer.nazwa.no-ip.org. W pierwszym pingu przetłumaczył nazwę na rozbudowany IPv6, a po wyłączeniu tego protokołu przetłumaczył się na ::1 i nadal pingował.
Niestety w tym miejscu przestało być fajnie, bo – jak się okazało – tylko sam na sobie potrafił wykonać taki numer. Inne komputery nie mogą go sprawdzić (przez IP mogą), on nie może innych w tej samej sieci.
Pytania nasunęły mi się takie: czy jest w ogóle możliwy montaż takich zastępstw IP przez nazwę w sieci bez AD lub serwera DNS wyższych lotów niż router? Czy to może wina DynamicDNS?
Wyprzedzenie pytania o to, czy nie wystarczy mi używanie w sieci samej nazwy komputera: nie bardzo. No i dochodzą jeszcze użycia na zewnątrz.
Podpatrzywszy wzory z mojej uczelni średniej
Spojrzałem, co na temat zastępowania IP ma do powiedzenia jeden z serwisów DynamicDNS. Mój router (informacja względem ostatnich zabaw: powróciłem na oryginalny firmware) obsługuje połączenie z takimi rzeczami, więc założyłem sobie konto, przepisałem dane, połączył się. W „Default Domain” w ustawieniach routera wrzuciłem swoją nazwę (nazwa.no-ip.org), restart.
Zmianę nawyków sieciowych dostrzegł sławny już serwer – pochwalił się pobranym automatycznie sufiksem DNS nazwa.no-ip.org, dał się również spingować nazwą serwer.nazwa.no-ip.org. W pierwszym pingu przetłumaczył nazwę na rozbudowany IPv6, a po wyłączeniu tego protokołu przetłumaczył się na ::1 i nadal pingował.
Niestety w tym miejscu przestało być fajnie, bo – jak się okazało – tylko sam na sobie potrafił wykonać taki numer. Inne komputery nie mogą go sprawdzić (przez IP mogą), on nie może innych w tej samej sieci.
Pytania nasunęły mi się takie: czy jest w ogóle możliwy montaż takich zastępstw IP przez nazwę w sieci bez AD lub serwera DNS wyższych lotów niż router? Czy to może wina DynamicDNS?
Wyprzedzenie pytania o to, czy nie wystarczy mi używanie w sieci samej nazwy komputera: nie bardzo. No i dochodzą jeszcze użycia na zewnątrz.
Sformatuj docelową partycję jako NTFS i po problemie.Pawel_ pisze:Chciałem sobie przerzucić film na dysk zewnętrzny. Wszystko fajnie, ale do czasu. Przygotowanie do kopiowania, chwilka oczekiwania, a tu nagle: "Plik blablabla jest za duży dla docelowego systemu plików". Plik ma 4.05GB. Da się to jakość obejść bez zmniejszania rozmiaru pliku?