Przenumerowania taboru MZA
Ja nie rozumiem co ma do czego pasować i po co? Takie numery zajezdni ktoś nadał. Ja już dawno pamiętam te numery jakbym miał je we krwi. I gitara gra. Czego tu jeszcze więcej chcieć. Numery zajezdni to tylko numery a wy wyżalacie się nad nimi jakby to były wasze dzieci. Spróbujcie podejść do tego tematu doroślej.
pozdrawiam Kozik
A wiesz co to takiego tradycja? Na tym małym przykładzie widać, że nikt się tym w MZA nie przejmuje. A gdyby tak np. zmienili nadany przed wielu laty numer Twojej szkoły?Kozik pisze:Ja nie rozumiem co ma do czego pasować i po co? Takie numery zajezdni ktoś nadał. Ja już dawno pamiętam te numery jakbym miał je we krwi. I gitara gra. Czego tu jeszcze więcej chcieć. Numery zajezdni to tylko numery a wy wyżalacie się nad nimi jakby to były wasze dzieci. Spróbujcie podejść do tego tematu doroślej.
Ja cały czas nie orientuję się w tych nowych oznaczeniach i nazywam zajezdnie po imieniu, czyli według starych oznaczeń.
- ZaciszaniN
- Posty: 2297
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
- Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
- Kontakt:
Dokładnie. Jestem tego samego zdania co Alojzy
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.
Tradycja to jedno. Ale kraj nie stoi w miejscu. Wiele elementów rzeczywistości zmienia się, podąża do przodu, rozwija się. W ciągu kilkunastu ostatnich lat plan MZA sporo wzrósł, już nie mówiąc o wejściu nowych ajentów. Dla tego konieczne są zmiany, także w różnego rodzaju numeracji.
pozdrawiam Kozik
Bez przesady! Zmiany, które są wymuszone postępem technologicznym jak najbardziej, ale to, co można zostawić, niech zostanie, tak jak było.Kozik pisze:Tradycja to jedno. Ale kraj nie stoi w miejscu. Wiele elementów rzeczywistości zmienia się, podąża do przodu, rozwija się. W ciągu kilkunastu ostatnich lat plan MZA sporo wzrósł, już nie mówiąc o wejściu nowych ajentów. Dla tego konieczne są zmiany, także w różnego rodzaju numeracji.
-
NR
- (tygrys)
- Posty: 1938
- Rejestracja: 03 gru 2007, 8:53
- Lokalizacja: Dzielnica Bemowo m. st. Warszawy
ZaciszaniN pisze:powinno się zmienić obecne numery na: R-0 - "Ostrobramska", R-1 "Kleszczowa", R-2 "Woronicza", R-3 "Stalowa", R-4 "Redutowa"
tak samo w nowych nikt się nie połapięJa cały czas nie orientuję się w tych nowych oznaczeniach i nazywam zajezdnie po imieniu, czyli według starych oznaczeń.
PO KIEGO ROBIĆ KOLEJNY BAJZEL,
nr zakładu widnieje wszędzie ,na kartach, w dokumentach,w pojazdach, w pieczątkach,
PO KIEGO PRODUKOWAĆ KOSZTY !!!
- Aleksander2560
- (Aleksander2634)
- Posty: 1194
- Rejestracja: 23 gru 2005, 16:34
- Lokalizacja: Warszawa-Białołęka
Pitu pitu-żeby bardziej dosadnie nie powiedzieć.JSB pisze:A myślisz że dlaczego neognioty zwą się 49xx?ZaciszaniN pisze:W numeracji taboru powinien zostać uwzględniony numer porządkowy zajezdni (...) np. R-4 "Stalowa", który zupełnie nie pasuje do tej zajezdni.
Bo 4+5=9 a 4 jest zarezerwowane dla jelczy.
Bezsensu ale jest uwzględniony nr zajezdni.
Numeracja dla neogniotów z Ostrobramskiej tez zaczyna się na 4xxx
I Gdzie masz nr zajezdni?
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach