O właśnie, jest tak a nie inaczej, a Lipa to farmazonpawcio pisze:I znowu. E-5 ma wyraźnie słabsze zapełnienie od 507, chyba że trafi akurat w dłuższą dziurę po 507, co zdarza się dość rzadko.
a tak btw to czemu E-5 z ursusa zabrali?
Moderator: Wiliam
Nie. Suma cyfr = 6.Lipa pisze:Niech zgadnę: 109?Glonojad pisze:Silny czarnuch też dobra myśl. Nawet może jechać na Bemowo, nawet i przez Koło jak 507 niedoszłe.
Nawet mam już pomysł na numer.![]()
Miało żenujące zapełnienie.jajcys pisze:
a tak btw to czemu E-5 z ursusa zabrali?
Oczywiście, że będzie nieznacznie mniejsze bo trasę ma krótszą i mniej przystanków ale ono zależy tylko i wyłącznie od regularności 507. Zatem porównując ilość przystanków to E-5 ma lepsze zapełnienie, gdyż uzyskuje niewiele mniejsze lub takie samo na mniejszej ilości przystanków. Dziś rano E-5 wyprzedził 507 i zapełnienie w obydwu było zbliżone. Taka sama sytuacja była wczoraj. Ile razy 507 jedzie minutę lub dwie po E-5 i zapełnienie ma kiepskie? Idąc Twoim tokiem myslenia to w takim razie z tego tandemu 507 nadaje się do odstrzału bo czasami jest luźniejsze od E-5.pawcio pisze:I znowu. E-5 ma wyraźnie słabsze zapełnienie od 507, chyba że trafi akurat w dłuższą dziurę po 507, co zdarza się dość rzadko.
Coraz mniej argumentów? A na Bora to gdzie się zaczyna korek jak nie przed Afrykańską??? Tyle, że odcinek od Afrykańskiej do kładki jedzie się 10-12 minut. Gdyby E-5 pojechał jak 411 to za przystankiem Afrykańska nie stałby w korku na pasie do jazdy prosto, tylko bez kłopotów skręcił w Ateńską. Po wyremontowaniu Paryskiej jadąc przez Wersalską będzie można spokojnie wjechać na prawy pas Wału, który jest pusty i można dojechać nim bez stania w korku ani minuty aż do ślimaków. Wystarczy trochę pokombinować a nie jechać jak koń z klapkami na oczach - po wyznaczonej, jedynej słusznej trasie.pawcio pisze:Pieprzysz. W tej chwili korek na Bora i Saskiej drastycznie zmalał. Kosztem tego na Wale oczywiście, który zaczyna się już przed Afrykańską.
Nieprawda. Niniejszym biorę przykład z wierchuszki ZTM i zmieniam autorytarnie przeszłość.Bastian pisze:Przecież już wziąłem
A jeszcze jedno: E-5 wcale nie jeździ pusty i nie jest mniej popularny od 507. Często gęsto po południu przy Muzeum Narodowym ciężko wejść do przeguba!
Chłopcze zastanów się trochę o czym piszesz nim nazwiesz czyjeś teksty głupotami!głupoty. w najlepszym wypadku to wszystkie siedzące plus trochę stojących i to w przypadku gdy 507 wcześniej tego nie zbierze. to jest idiotyzm, dwie linie zabierające sobie na wzajem pasażerów, jakby to w jedną linię połączyć, to kwestia stad byłaby praktycznie zlikwidowana.
O ile łatwiej od skróconego 117?Lipa pisze:Powtarzam po raz n-ty: E-5 powinno zostać ponieważ jest łatwo moderowalne w sytuacji porannych i popołudniowych korków.
Ja pod tym względem zgadzam się z Glonem - żadnych udziwnień w postaci "metrobusów", tylko częsta i wydolna linia tramwajowa z Gocławia na Bemowo...geograf_OSU pisze:przeczytaj uwaznie bo just konkretny plan zostal podany: 117 na trasie DWC-Goclaw z czestotliwoscia 5 w szczycie, a moze i nawet do 3-4 w rannych mikroszczycie, zamiast 507 i E-5 oczywiscie.
Miałem dziś fajny test. Pojechałem do pracy 411 o 7:10, by obejrzeć sytuację na Wale. 7:06 z Gocławia zaś rusza sobie 111. Dwie minuty przede mną jechała spóźniona brygada ze Starej Miłosny. Korek na Saskiej zaczynał się na skrzyżowaniu z Ateńską. Kierowca Ikarka był bardzo bojowy, więc przepychał się w korku aż nadto wyprzedzając przy okazji całkę. Na Politechnice po góra dwóch minutach przyjechało 520 (jako pierwszy kurs po moim 411 - całki ani widu, ani słychu). Ze zdziwieniem stwierdziłem, że na Bankowym 111 było równo z moim 520. Wniosek: Przez Wał może być szybciej tylko pod warunkiem, że kierowca autobusu się rozpycha na potęgę na Wale Miedzeszyńskim. Inaczej wcale tak różowo to nie wygląda.Lipa pisze:Coraz mniej argumentów? A na Bora to gdzie się zaczyna korek jak nie przed Afrykańską??? Tyle, że odcinek od Afrykańskiej do kładki jedzie się 10-12 minut. Gdyby E-5 pojechał jak 411 to za przystankiem Afrykańska nie stałby w korku na pasie do jazdy prosto, tylko bez kłopotów skręcił w Ateńską. Po wyremontowaniu Paryskiej jadąc przez Wersalską będzie można spokojnie wjechać na prawy pas Wału, który jest pusty i można dojechać nim bez stania w korku ani minuty aż do ślimaków. Wystarczy trochę pokombinować a nie jechać jak koń z klapkami na oczach - po wyznaczonej, jedynej słusznej trasie.
Ale czy jedno drugie wyklucza? Tramwaju sie nie zbuduje z dnia na dzien. Zeby przygotowac grunt pod czesty tramwaj, warto z kupki 117, 507 i E-5 zrobic metrobus 117. Potem ten metrobus sie albo skasuje, zmieni trase, zmniejszy czestotliwosc...Wolfchen pisze:Ja pod tym względem zgadzam się z Glonem - żadnych udziwnień w postaci "metrobusów", tylko częsta i wydolna linia tramwajowa z Gocławia na Bemowo...Uzasadnienie ekonomiczne jest, może czas wreszcie zrealizować plany dociągnięcia tramwaju?