: 18 sty 2008, 23:42
Twarde negocjacje o muzeum na pl. Defilad
Dariusz Bartoszewicz2008-01-17, ostatnia aktualizacja 2008-01-17 21:06
W piątek dalszy ciąg negocjacji między władzami miasta a przedstawicielem Christiana Kereza. Jego projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej ma być realizowany na placu Defilad.
- Nie chodzi tylko o pieniądze - zapewnia Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. - Ale także różne kwestie techniczne.
Morderczy maraton negocjacyjny zaczął się w środę z rana. Tego samego dnia, ale już wieczorem Marek Mikos, p.o. dyrektora biura architektury i planowania przestrzennego, informował "Gazetę": - Nadal rozmawiamy.
Kilka godzin później zdradził: - Środową turę negocjacji skończyliśmy w czwartek, 20 minut po północy.
Wczoraj przedstawiciele dwóch stron nabierali sił przed kolejną turą rozmów, która toczyć się będzie w piątek.
Finał blisko? - Szczegółów nie możemy zdradzić, ale negocjacje są rzeczywiście bardzo zaawansowane. Ich efekt po weekendzie przedstawimy najwyższym władzom ratusza - zapowiada Andryszczyk.
Kiedy "Gazeta" w końcu listopada minionego roku napisała, że lada dzień może dojść do podpisania umowy - przedstawiciele miasta odeszli od stołu. Zdradziliśmy wtedy, że ratusz chce, by koszty realizacji pozostawić takie same, jakie przewidywano w chwili ogłoszenia konkursu, czyli ok. 230 mln zł. Tyle że w ciągu roku materiały budowlane i robocizna zdążyły zdrożeć o 15-20 proc.
- Z ponad 40 mln zł, których architekt początkowo żądał za projekt, zeszliśmy do dwudziestu paru. Wciąż jeszcze różnimy się o parę milionów, ale do porozumienia już niedaleko - zdradził wtedy rzecznik ratusza. Ta listopadowa wypowiedź szczególnie zdenerwowała miejskich negocjatorów. Teraz nikt nie chce ujawnić, o jakie sumy chodzi, zanim nie dojdzie do podpisania kontraktu.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna


