Strona 17 z 24

: 13 wrz 2008, 14:01
autor: desert_eag
I gdzie jest teraz tarantula ze swoimi teoriami?

: 15 wrz 2008, 8:23
autor: rubeus
Panowie z ZDM-u przyszli, popatrzyli, stwierdzili, że jakiś czas stan isniejący ujdzie i dali pozwolenie na wylanie asfaltu.
A za jakiś czas uskok znów się odnowi, bo skutki działalności Potoku Służewieckiego nie ustały

: 25 wrz 2009, 9:10
autor: wojtor
Jest w końcu reakcja na skargi kierowców, którzy od kilku tygodni stali na Puławskiej w tasiemcowych korkach przed skrzyżowaniem z ul. Poleczki. Jak pisaliśmy, w sierpniu drogowcy tak fatalnie przeprogramowali tam sygnalizację świetlną, że zdążały przejeżdżać tylko pojedyncze samochody. W tej sprawie odebraliśmy wiele listów i telefonów. Zarząd Dróg Miejskich poinformował wczoraj, że dwukrotnie (do 36 sekund) wydłużył czas zielonego światła dla jadących Puławską. Cały cykl sygnalizacji trwa zaś teraz nie 98, ale 120 sekund. Oznacza to, że światła będą się zmieniać rzadziej, ale przepuszczą więcej aut między Piasecznem a centrum. Na razie nie wróci natomiast zielona strzałka do skrętu z Ursynowa w prawo w Puławską, o co prosili nasi czytelnicy.
źródło: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... skiej.html

: 07 lut 2011, 2:32
autor: Bernard
Obrazek

Ursynów przed paraliżem

Jeśli nie znajdą się pieniądze na poszerzenie ulic, za rok Ursynów utknie w korkach – alarmują władze dzielnicy. – Nie będzie tak źle, ale szukamy rozwiązania – odpowiada ratusz.


W przyszłym roku do ul. Puławskiej ma dotrzeć trasa S2, część autostrady prowadzącej ze Świecka, Poznania i Łodzi do Warszawy. Nie wiadomo jednak, kiedy zbudowana zostanie jej dalsza część, więc cały ruch z autostrady przejmie Ursynów.

– To będzie koszmar – mówi burmistrz tej dzielnicy Piotr Guział. – Część samochodów utknie w korkach na Puławskiej, inni kierowcy będą sobie chcieli skrócić drogę przez Ursynów i zablokują całą dzielnicę.

Budowy bez dojazdu

Władze Ursynowa chcą więc, by miasto poszerzyło dwie ulice: Płaskowickiej i Pileckiego, oraz zbudowało przedłużenie ul. Indiry Gandhi. – Już teraz na tych dwóch pierwszych ulicach tworzą się korki. Jeśli ich nie poszerzymy, kierowcy będą stali na krótkich odcinkach nawet po kilkadziesiąt minut – tłumaczy Guział.

Sprawa jest o tyle skomplikowana, że w 2013 r. ruszyć ma budowa Szpitala Południowego na rogu ul. Indiry Gandhi i Pileckiego. Rozbudować się planuje również centrum handlowe Ursynów przy ul. Puławskiej. – Będziemy więc tu mieli jeszcze ciężarówki dowożące materiały na place budowy – mówi burmistrz Guział. – Bez finansowej pomocy miasta nie uda się nam zaradzić paraliżowi.

Radni Ursynowa, podczas opiniowania Wieloletniego Programu Inwestycyjnego dla dzielnicy, zwrócili się więc z prośbą do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, by znalazła brakujące pieniądze. Ul. Indiry Gandhi ma kosztować ok. 15 mln zł, a Płaskowickiej – 38 mln zł. Szanse na dofinansowanie są jednak niewielkie. – Dzielnice złożyły wiele różnych propozycji związanych z realizacją nowych inwestycji, a budżet został dostosowany do możliwości finansowych miasta – mówi Magdalena Jadziewicz-Kasak z biura prasowego ratusza.

Miasto szuka wyjścia

Na zlecenie Biura Drogownictwa i Komunikacji powstało specjalne opracowanie, sprawdzające, jakie są szanse na przebudowę ursynowskich ulic.

– Wyniki pomiarów ruchu i prognozy wykonane przy tworzeniu opracowania wskazują, że natężenie ruchu na ul. Puławskiej po oddaniu do użytkowania południowej obwodnicy Warszawy będzie porównywalne z tym, które jest teraz – mówi dyrektor Biura Drogownictwa i Komunikacji Mieczysław Reksnis. Autorzy opracowania wskazali jednak możliwości przebudowy dróg w tej części Ursynowa tak, by korki były jak najmniejsze. W najbliższym czasie ratusz sprawdzi, jaka jest szansa na wprowadzenie tych usprawnień.

Tylko czy znajdą się na nie dodatkowe pieniądze? – Jeśli sytuacja gospodarcza się poprawi i do budżetu wpłynie więcej pieniędzy, to na pewno przeznaczymy je na najpilniejsze cele w mieście – mówi Magdalena Jadziewicz-Kasak.

Obrazek
Samochody z autostrady wjadą wprost do Ursynowa. Po dojechaniu do ul. Puławskiej kierowcy będą mogli pojechać nią prosto lub skręcić w ul. Płaskowickiej. Ulica ta ma jednak tylko po jednym pasie ruchu w każdą stronę, więc stworzą się tam ogromne korki. Już teraz 300-metrowy odcinek pokonuje się nawet kilkanaście minut.
http://www.zw.com.pl/artykul/10,564612_ ... lizem.html

: 07 lut 2011, 7:21
autor: Glonojad
Hydraulika ruchu ueber alles!

: 07 lut 2011, 8:17
autor: Bastian
natężenie ruchu na ul. Puławskiej po oddaniu do użytkowania południowej obwodnicy Warszawy będzie porównywalne z tym, które jest teraz
Hmm, czy zarazem wykazuje sensowność budowy tego fragmentu POW? Bo mi tu nie żadna wyższa matematyka się nie zgadza, tylko najprostsza algebra... :-k

: 07 lut 2011, 8:49
autor: Glonojad
Na papierze chodzi przecież o przeniesienie istniejącego ruchu. Przeczież wszyscy wiedzą, że budowa nowych dróg jedynie odciąża istniejące, a generacja dodatkowego ruchu ma związek wyłącznie ze wzrostem majętności społeczeństwa...

: 07 lut 2011, 8:58
autor: MichalJ
Nie musisz przy każdej okazji przypominać, że jesteś przeciwnikiem budowy dróg...

Natomiast: oczywiście, że nastąpi próba przeniesienia ruchu z Poznania czy Pruszkowa na Puławską. Tylko że Puławska już więcej ruchu nie przyjmie. :)

: 07 lut 2011, 11:42
autor: Bastian
MichalJ pisze:Nie musisz przy każdej okazji przypominać, że jesteś przeciwnikiem budowy dróg...
Proszę bez osobistych uwag! (-X

: 07 lut 2011, 14:51
autor: Glonojad
No cóż, jako drogowiec mam prawo i podstawy do swoich poglądów. Nie przypominam sobie, bym mianował MichałaJ na rzecznika prasowego, ale fajnie mieć fanów, nawet, jeśli błądzą. :D

Do rzeczy - wiadomo, czym się ta afera skończy - próbą przeforsowania rozbudowy Puławskiej "tylko na chwilkę". Oczywiście, po wybudowaniu dalszej części S2 te rozwiązania pozostaną* , "niechcący" poprawiając warunki wjazdu do miasta i wzbudzając dodatkowy ruch. I przeciw temu protestuję.

Kto już teraz jeździł w reakcjach obwodowych, typu Ursynów/Piaseczno - Ursus/Pruszków, będzie miał bez wątpienia lepiej. Poprawią się też warunki ruchu na Służewcu (generując oczywiście dodatkowe dojazdu do pracy samochodem i pogarszając grozę parkingową tam panującą). Kto jeździł w relacjach dalszych, z wykorzystaniem Doliny Służewieckiej, cały czas będzie tak jeździł - być może z wykorzystaniem fragmentu "L" by nie używać przeciążonego tymczasowego przeplotu Puławskiej. I prawidłowo - po paru tygodniach osiągnięta zostanie równowaga, gorzej globalnie nie będzie, bo nie może.

Dlatego twierdzę, że jakiekolwiek większe inwestycje w poprawę przepustowości Puławskiej będą szkodliwe, a nie pomocne.

* - (widział kto w Warszawie zwężoną ulicę? Czy Radzymińska po domknięciu Trasy Toruńskiej została zwężona? NIE! Wolska - Połczyńska po otwarciu S8? NIE! Trasa Łazienkowska po otwarciu Trasy Świętokrzyskiej? Itd.)

: 07 lut 2011, 15:17
autor: floyd
Może zwężenia nie widział, ale Twój ulubiony kubeł z farbą był używany i na TŁ i na Radzymińskiej.

: 07 lut 2011, 18:56
autor: MichalJ
Akurat Trasa Ł została zwężona (dla osobówek).

Natomiast nie przesadzajmy z tym, że POW bez mostu oznacza obecność na Puławskiej wszystkich tłumów, które w przeciwnym razie by pojechały na most. Jakoś niewydajemisie. Ta obwodnica to nie jest obwodnica Strykowa, że 99% pojazdów jedzie tranzytem. Przeciwnie, większość podróży będzie do Warszawy, no i nie na Pragę przecież. A z Pragi do Konotopy też nikt nie będzie raczej atakować przez Puławską. Jakoś się ruch podzieli pomiędzy czynne zjazdy.

Co do ogólnej zasady, że podaż tworzy popyt, to oczywiście drogownictwo nie jest niczym wyjątkowym i wiadomo, jak jest. I na pewno nie należy budować bezkolizyjnego wlotu Alejami do Centrum przez pl. Zawiszy. Ale im dalej od centrum, tym miejsca dla samochodów więcej. Jeśli już budujemy te autostrady i obwodnice, to nie po to, żeby nie dało się z nich zjechać do miast... Jak i czy powinno się zmieniać Puławską od POW do Poleczki, trudno powiedzieć. Ale do krzyczących 'zwęzić' raczej się nie przyłączę. Chyba że pod tramwaj. :)

: 07 lut 2011, 19:05
autor: Bastian
MichalJ pisze:Jak i czy powinno się zmieniać Puławską od POW do Poleczki, trudno powiedzieć.
Najpierw przebić się pod Ursynowem i nad Wisłą. To podstawa.

: 07 lut 2011, 20:53
autor: BJ
Glonojadzie, pojmij, błagam, albo chociaż weź pod uwagę jedną rzecz: akurat Piaseczno, miejscowości za Piasecznem i Zielony Ursynów to wyjątkowe generatory ruchu samochodowego z racji ludzi, którzy tu mieszkają.
Praktycznie wszyscy ci, którzy jeżdżą Puławską do Warszawy samochodami, to osoby, które raczej bezproblemowo stać na poruszanie się samochodem. I zapewniam, bo widzę to choćby po moim otoczeniu - te osoby nie przesiądą się do komunikacji. Nawet, gdyby zamiast zatłoczonego i śmierdzącego 709 jeździł tu szybki i nowoczesny, pusty tramwaj, to nie przesiądzie się nawet 5% mieszkających tu i jeżdżących samochodami.
Ci, których nie stać na jazdę samochodem już jeżdżą 709, co widać codziennie rano.

: 07 lut 2011, 21:03
autor: Szeregowy_Równoległy
BJ pisze:Ci, których nie stać na jazdę samochodem już jeżdżą 709, co widać codziennie rano.
Czy wydaje ci się, że kwestie materialne są jedynymi, które decydują o sposobie poruszania się po mieście? Czas podróży na przykład jest nieistotny?